[lekki OT] Co (i kiedy) się stało z " Młodym Technikiem"?

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Ostatnio przeglądałem archiwum "Młodego Technika", nawet nie tyle w
poszukiwaniu jakiegoś konkretnego projektu (parę pomysłów w kolejce już
jest, a ilość czasu ograniczona) co z czystej ciekawości. I niemal od
razu nasuwa się refleksja - pomiędzy poziomem konstrukcji ze starych
wydań a tymi współczesnymi (2004-2008; chociaż zapewne nowszych,
nieobecnych w archiwum też toi dotyczy) istnieje prawdziwa przepaść.
Dawniej czasopismo publikowało bardzo zróżnicowane projekty - począwszy
od prostych odbiorników radiowych na kilku tranzystorach i diodzie
detekcyjnej kończąc na pełnowartościowych wzmacniaczach audio,
odbiornikach audio i sprzęcie krótkofalarskim. Pod tym względem MT jak
na moje oko plasował się gdzieś pomiędzy takim "Kalejdoskopem Techniki"
(najprostsze układy w stylu migających światełek i odbiorników
detektorowych - przygotowywane raczej z myślą o młodszych czytelnikach)
a "Radioamatorem/Radioelektronikiem".

Dzisiaj wystarczy spojrzeć np. na ten artykuł:
http://mlodytechnik.pl/archiwum/mt_2_08_20.pdf
a następnie porównać go z tym:
http://mlodytechnik.pl/archiwum/85-Nw-01-Wzmacniacz_2x15_W.pdf
tym:
http://mlodytechnik.pl/archiwum/92-Nw-02-Odbiornik_nasluchowy.pdf
albo tym:
http://mlodytechnik.pl/archiwum/86-Nw-08-Programowany_tuner_FM.pdf

W dodatku dzisiaj elektronika jest dużo rzadziej reprezentowana na
stronach tego czasopisma niż kiedyś. Moje pytanie brzmi: Dlaczego? Nie
przyjmuję odpowiedzi w stylu "bo to wszystko można dzisiaj kupić w
Media-Markt". Z zakupem latarki LED też nie ma problemów. ;)
Jednocześnie jakoś pojawiają się treści dla majsterkowiczów
nie-elektroników, choć w dzisiejszych czasach majsterkowanie też trudno
wytłumaczyć inaczej jak realizacją hobby.

Tymczasem mam wrażenie, że współczesny MT coraz bardziej przypomina
"Świat Wiedzy" albo "Focus", tyle tylko, że o nieco bardziej konkretnym,
technicznym profilu. Czyżby redaktorzy nie wierzyli w umiejętności
czytelników? A może te faktycznie spadły w porównaniu z poprzednią epoką? :)

Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?
Quoted text here. Click to load it

Bo AVT ma inne gazety o tematyce czyto elektronicznej (EdW, EP).

Quoted text here. Click to load it

Współczesny MT jest adresowany do współczesnej młodzieży szkolnej. Stary
MT adresowany był do wszystkich (wbrew nazwie) bo niewiele innego było w
ogóle na rynku. Więc i tematyka jak i zakres odpowiedni dla
gimnazjalisty. A że gimnazjalista ... :/

Quoted text here. Click to load it

Zapytaj nauczycieli. I przygotuj się na to że wypłaczą Ci się w ramie
(jesli to starsi techniczni) albo wręcz przeciwnie (jesli to "technicy"
z recyklingu).

Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?

-----------
Quoted text here. Click to load it
:)

-----------------------------

Bo tak jest właśnie. Radioelektroniki tez sie kiedyś już pozmieniały. Do
konca lat 80-tych byla tam kupa schematów, a później juz głównie reklamy i
opisy sprzetu.
Skonczyłem zreszta kupować Radiolelektronika na poczatku lat 90-tych
ubiegłego wieku, wiec nawet nie wiem czy nadal go wydają, a jesli tak to co
tam jest?
W Młodym Techniku nigdy za duzo nie bylo schematów do zrobienia. Raczej
pojedyncze rodzynki, głownie w dziale NA WARSZTACIE.
Kiedys dostałem (a mialem wtedy 15 lat.)  kupe roczników  Młodego Technika.
od jego powstania w latach 40-tych ubiegłego wieku,  aż do chyba 60 r. (czy
jeszcze dalej) i jeszcze mam ich troche. To był dopiero Młody Technik, palce
lizać!  Na nim się uczyłem robic detektorowe radia. Troche tam bylo
propagandy komunistycznej, bo to byly czasy stalinowskie, ale oprucz tego to
było miodzio. Wstyd przyznac, ale moja babka tym rozpalała w piecu i dla
tego nieduzo zostało.
Mozna bylo przesledzić jak zmieniała sie Polska w tym czasie. Wtedy Młody
technik mial inny format. Byl znacznie wiekszy i na swój sposób bardziej
ciekawy.
Duzo tam bylo fajnych rysunków i tekstów humorystycznych przynajmniej w
porównaniu z późniejszymi wydaniami z lat 70 w przód.

Myśle, ze powodem odwrótu od schematów jest przekonanie, że ludzie dziś maja
sklepy, bazary, Allegro, eBay itp. gdzie sobie kupia to co im potrzeba. Wiec
po co robic cos co można tanio kupic? A czy to słuszne czy nie? Mysle, że
nie.



pzdr. Janusz



Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?

Quoted text here. Click to load it

A ja myślę, że kiedyś MT był powiązany z kręgami modelarni harcerskich. To
były środowiska, gdzie można było znaleść balsę, klej butapren i silniczki
modelarskie. Dziś modelarnie istanieją jeśli finansują je miasta, zaś każdy
model ma gotową dokumentację producenta.


Odp: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?
I ze wszystkimi gazetami?
To już koniec ery gazet, dzienników i tygodników.
Internet połamał wiele schematów myślenia.
Ten proces teraz to jest tylko przejściowy.
Ludzie tęsknią za regularnymi programami ze spisem treści.
Jaki sens tego w dobie internetu?
Dodatkowo niemal każda gazeta ma swój aktualny numer na.... swojej stronie
internetowej.
Wielu ludzi mówi mi, że po prostu lubią potrzymać "pachnącą" gazetę w ręce,
pijąc kawę.
Hm...
Musimy chyba najpierw odejść do św. Piotra, aby to zrozumieć.

--
pozdrawiam
Sylwester Łazar
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?
W dniu 2010-02-26 08:59, Sylwester Łazar pisze:

Quoted text here. Click to load it

Generalnie trzeba tylko poczekać, aż sytuacja się ustabilizuje. Coraz
częściej publikacje i inne "produkcje" internetowe zaczynają przypominać
swoje odpowiedniki z klasycznych mediów.
Niby to nic nowego, bo zawsze były ziny, jednak stanowiły one mniejszość
w porównaniu ze standardowymi witrynami. Jakiś czas temu doszły do tego
jednak podcasty będące niczym innym jak próbą implementacji audycji
radiowej w Internecie. To samo z rozmaitymi wideoblogami i filmikami
przygotowywanymi przez amatorów na YouTube. Jeszcze kilka lat temu
standardem był człowiek gadający do kamerki internetowej. Teraz? Coraz
częściej widać stylizację na program telewizyjny z czołówką, jakimś
motywem muzycznym, kilkoma kamerami itp.


Quoted text here. Click to load it

Myślę, że e-ink tutaj sporo może zdziałać. Może poza kwestią tej
"pachnącej" gazety, ale same wrażenia wzrokowe już bardzo przypominają
czytanie papierowej gazety/książki. Wprost idealne połączenie starego
medium jakim jest książka albo gazeta z nową techniką. W pamięci takiego
SonyReadera można zmieścić ogromną ilość książek, a Internet stanowi
doskonałe medium do rozpowszechniania nowych treści.
Dzisiaj to po prostu nowy gadżet, ale coś mi się wydaje, że już niedługo
zawojuje świat. Koniec z walającą się wszędzie makulaturą, kserówkami z
którymi nie wiadomo co zrobić po zdaniu egzaminu czy stertami
podręczników. To ostatnie jest szczególnie ważne - skończy się zmuszanie
ośmiolatków do dźwigania plecaków ważących 1/3 masy ich ciała (a potem
winę za wady kręgosłupa i tak zwala się na "siedzenie przed komputerem")...

Generalnie to z Internetem jest tak, że ludzie powoli uczą się
podchodzić do niego z ograniczonym zaufaniem. Gazeta niejako wymuszała
silniejszą weryfikację tego kto i co publikuje - w końcu zadrukowanie
jednej strony kosztuje. W sieci może pisać każdy, więc poza
wartościowymi informacjami pojawiają się także wierutne brednie. Nie
mówię oczywiście, że tradycyjne wydawnictwa są na nie odporne, to raczej
Internet jest o wiele bardziej podatny.

Jednak jeśli już mamy Internetową redakcję, która tworzy swoją markę i
weryfikuje pochodzenie publikowanych informacji, wówczas sytuacja nie
różni się specjalnie od tej obowiązującej w tradycyjnych mediach. Inny
jest tylko nośnik informacji. To właśnie dlatego ludzie zaczynają
preferować w Internecie wydawnictwa nawiązujące formą do tradycyjnych.
Te regularne programy i spis treści są jakimś symbolem wiarygodności.

Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?
Atlantis pisze:
Quoted text here. Click to load it

Syn kupuje nowe MT. Ja kupowałem MT w latach 80 i wcześniej. Obecnie 1/3
czasopisma to reklamy.

Quoted text here. Click to load it
/.../
Quoted text here. Click to load it

Niekoniecznie. Być może jest tych projektów mniej, ale są i są dużo
mniejszego kalibru. Inne projekty, związane z mechaniką także są
zupełnie innych lotów niż kiedyś. ATSD, niedawno *był* odbiornik na
jednej lampie.

Quoted text here. Click to load it

Niestety to prawda i trzeba ją zaakceptować. Dotyczy to nie tylko
elektroniki ale i całej reszty. Przykładowo, w latach 80 był projekt
trenażera rowerowego, opartego na rowerze typu składak. Dziś nikt by
tego tak nie robił, tylko poszedł do sklepu i kupił 10 x lepszego
gotowca, na normalny rower.

Quoted text here. Click to load it

We współczesnym MT jest dział JPTZ, poświęcony w całości sklejaniu łatwo
dostępnych modeli plastikowych. W latach 80 i wcześniej takich modeli
było na rynku tyle co kot napłakał.


--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?
W dniu 2010-02-26 09:34, PeJot pisze:

Quoted text here. Click to load it

Hmm... W nowym "Młodym Techniku"? Pamiętasz może który rocznik i (choćby
orientacyjnie) numer?


Quoted text here. Click to load it

Widzisz, tylko mnie to trochę przeraża. Tworzy się w ten sposób
społeczeństwo technicznych ignorantów (ale za to idealnych konsumentów).
Po co naprawiać? Kupi się nowe... Awaria w domu? Wezwie się specjalistę.
Budować? A jaki w tym sens? Jest promocja w MM. ;)
Tyle tylko, że już w czasopismach z okresu dwudziestolecia
międzywojennego wyraźnie zaznaczano, że wyrobienie w młodych ludziach
jakiejś wiedzy technicznej ma ogromne znaczenie choćby ze względu na
obronność. W końcu jakby nie patrzeć te starania zaowocowały w czasie
wojny ludźmi takimi jak Antoni Zębik (twórca powstańczej "Błyskawicy").
Władze PRLu też zdawały sobie z tego sprawę, stąd troska o zaszczepienie
elementarnej wiedzy technicznej chociażby w harcerstwie.

Podejrzewam, że dzisiaj o wiele ciężej byłoby w grupie ludzi młodych
znaleźć kogoś, kto korzystając ze sterty zebranych części zorganizuje
jakąś łączność. Choć paradoksalnie powinno być łatwiej (komputery, PGP
itp.).

Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?

Quoted text here. Click to load it

Tak samo mógłbyś zapytać czemu państwo nie rozwija już umiejętności
strzeleckich. Po co nam umiejętność budowy radiostacji, jeśli ludzie nie
potrafią posługiwać się bronia.


Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?
Órzytkownik "William Bonawentura" napisał:
Quoted text here. Click to load it

a po co ludzie mają umieć posługiwać się bronią jak nie mają broni?:O)


Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?
W dniu 2010-02-26 12:19, William Bonawentura pisze:

Quoted text here. Click to load it

To jest sprawa dość mocno związana z tym, o czym pisałem. Nie
wspomniałem o tym tylko dlatego, że to już trochę za daleko od tematyki
grupy. ;) Generalnie jestem zwolennikiem liberalnych przepisów co do
kwestii posiadania broni palnej, o czym na Usenecie wspominałem już
wielokrotnie.

Problem z dzisiejszą młodzieżą jest taki, że zapewne wydaje im się, iż o
broni wiedzą wszystko. Bo naoglądali się filmów i grają w gry
komputerowe. W praktyce może być o wiele gorzej i pewnie niejednego
rozłoży na łopatki taki banał jak odbezpieczenie pistoletu, wymiana albo
napełnienie magazynka. ;) Sam pamiętam licealną wycieczkę na strzelnicę,
jakieś sześć czy siedem lat temu. Instruktor podał nienaładowaną broń
celem sprawdzenia czy potrafimy ją prawidłowo trzymać. Potem spędził
kolejnych pięć czy dziesięć minut na tłumaczeniu paru osobom, dlaczego
cofający się zamek nie powinien natrafić na ich kciuk. ;)

Kolejna sprawa to celowanie - w prawdziwym świecie nie ma "krzyżyka". :)
Tutaj żadna teoria nie pomoże - praktyka, praktyka i jeszcze raz
praktyka. Tyle tylko, że dzisiaj społeczeństwo odczuwa jakąś dziwną
fobię przed bronią, zapominając, że to człowiek zabija. Tak samo gdy
pojawia się jakiś psychopata z wiatrówką równocześnie rodzi się pomoc
ograniczenia dostępności. Podobnie było z kwestią kijów baseballowych.
Należy sobie jednak odpowiedzieć na ważniejsze pytanie: KTO i DLACZEGO
zabił, zanim zapytamy CZYM to zrobił.
W takich warunkach nie ma co liczyć na promowanie strzelectwa (może poza
jedną wycieczką na strzelnicę w LO).

Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?
Órzytkownik "Atlantis" napisał:
Quoted text here. Click to load it

w każdej lunecie jest jakiś kszyżyk:O)


Quoted text here. Click to load it

strzelcem wyborowym nie zostajesz z praktyki, ale ze zdolności, talent jest
nienabywalny, w praktyce możesz go jedynie doszlifować:O)


Quoted text here. Click to load it

nie ma żadnych fobi, po prostu u nas tylko bandytom pozwala się na dostęp do
broni, normalna młodzisz nie ma do niej dostępu:O)


Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?
W dniu 2010-02-26 18:56, Papa5merf pisze:

Quoted text here. Click to load it

Nie wiem jak to wygląda w nowych wynalazkach, ale gdy ostatnio
strzelałem z broni długiej z lunetą były tam dwa elementy, które
należało zgrać ze sobą i z celem (jak muszka i szczerbinka w klasycznym
celowniku). Nijak się to ma do celowania w grach komputerowych, gdzie
wystarczy najechać graficznym wskaźnikiem na przeciwnika i kliknąć myszą. ;)


Quoted text here. Click to load it

A kto mówi o strzelcu wyborowym? Ci nawet w standardowej armii stanowią
elitę. Mi chodzi o ogólne obeznanie z bronią, umiejętność jej obsługi.
Obawiam się, że przeciętny człowiek z mojego pokolenia zmuszony do
użycia broni, nawet jakimś cudem ją zdobywszy nie byłby w stanie jej
użyć. Myślę, że niejednej odpadłby już na jej odbezpieczeniu. W grach
komputerowych zwyczajnie nie pokazuje się technicznych szczegółów -
pewnie element społecznej paranoi, jaka ostatnimi czasy ma miejsce. :)


Quoted text here. Click to load it

No i to jest właśnie ta paranoja o której mówię. Wielu ludzi uwierzyło,
że samo posiadanie broni zrobi z człowieka bandytę. ;)

Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?
Órzytkownik "Atlantis" napisał:
Quoted text here. Click to load it

faktycznie lunety też są zabawkowe, dla amatoruf, bardziej zaawansowanych i
zaawansowanych, w tych zaawansowanych jest kszysz:O)
a co do gier to sytuacja podobna, są dla amatoruf i zawodofcuf (grałeś w
elit sniper i podobne?:O) zresztą gierka to tylko bmniej, lub bardziej udany
symulator, kosztuje naprawdę groszę w porównaniu do prawdziwej broni, czy
przynajmniej amunicji na średnie stszelanko:O)


Quoted text here. Click to load it

ale to głównie wynika z faktu że nie mamy dostępu do broni, to nauki, do
technologi, wszystko jest nam odebrane, albo stopniowo i systematycznie
odbierane, jesteśmy narodem niewolników, bo tylko niewolnikom nie można
posiadać broni, niewolnik uzbrojony, wykształcony i zdolny śmiertelnie
groźny!!!!!!
następuje ciągłe, ogłupianie niewolnikuf, ostatnio kupiłem sobie kilka
czasopism z różnych dziedzin, np. taką elektronikę praktyczną i zobaczyłem
że jest to kompletne dno w porównaniu do tego co było wcześniej, a pewnie to
co było fcześniej było kompletnym dnem w porównaniu do tego co było jeszcze
fcześniej, widzisz, tysiące lat temu ludzie potrafili budować kamienne
piramidy jakich my dzisiaj nawet nie mamy pojęcia jak się za nie zabrać (a
wydaje nam się że mamy najnofszą technologię i wiedzę:O)


Quoted text here. Click to load it

polakom broń, nauka, wiedza i technika została odebrana przez żyduf  NKWD i
wermahtu, posiadaczy broni się mordowało, posiadających wiedzę,
wykształcenie, umiejętności i zdolności równiesz, dlatego taka masa kretynuf
dookoła, idealni n iewolnicy, lepsi od mużynuf:O)


Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?

Quoted text here. Click to load it

niee
normalnie jest jeden "krzyżyk" (mogą być różne kształty), problem głównie
w tym, jak się on ma do toru lotu pocisku, bo zrównoleglić lunetę z osią
lufy to nie problem.

e.


Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?
On Fri, 26 Feb 2010 17:33:19 +0100,  Atlantis wrote:
Quoted text here. Click to load it


No jak nie ma ?

http://www.youtube.com/watch?v=KcPQSld3_10


gra wideo.

Amerykanie chca z tym zejsc do pojazdow.

J.


Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?
Atlantis pisze:
Quoted text here. Click to load it

Poszperam na półce, to odpowiem. Rocznik 2009 zapewne.

Quoted text here. Click to load it

Z jednej strony jest to przerażające, a z drugiej strony można w tym
dostrzegać szansę dla siebie, czyli jak korzystać z tej koniunktury.

--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?
PeJot pisze:
Quoted text here. Click to load it

10/2009. Reakcyjniak na PCF801 i z napięciem anodowym 6 V. Jakbyś miał
kłopoty ze znalezieniem to podaj @.

--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?
W dniu 2010-02-26 19:37, PeJot pisze:

Quoted text here. Click to load it

To na tak niskim napięciu anodowym ma w ogóle szansę zadziałać?
Niech zgadnę - obawa, że jakiś czytelnik nie wie, że wysokie napięcie
anodowe może mu wyrządzić krzywdę a potem będzie występował z
roszczeniami wobec redakcji? ;)


Quoted text here. Click to load it

Hmm... Masz może to w wersji elektronicznej? E-Mail taki, jaki podany
tutaj - tylko trzeba usunąć pułapkę antyspamową. ;)

Re: [lekki OT] Co (i kiedy) się stało z "Młodym Technikiem"?
Atlantis pisze:
Quoted text here. Click to load it

Widziałem już kilka projektów lampowych z napięciem anodowym tego rzędu.


Quoted text here. Click to load it

OK, może po południu coś zdziałam.


--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.

Site Timeline