Zasilacz, regulacja prądu, oscylacje

Aug 22, 2024 Last reply: 1 year ago 5 Replies

Hej,



Wydumałem sobie coś takiego:



formatting link
Feedback w pętli regulacji prądu jest chyba nietypowy -- komparator przywiera pin ADJ LM338 do masy -- ale byłem ciekawy, jak to zadziała.



Druga być może nietypowa rzecz to użycie w ograniczniku prądu bocznika wbudowanego w moduł woltamperomierza.



Przetestowałem to obciążając rezystorem i generalnie działa, ale w punktach granicznych regulacji prądu (czyli gdy ustawię potencjometr regulacji prądu na granicy zadziałania ogranicznika) wpada w jakieś dziwne oscylacje.



Kanał żółty oscyloskopu to pin ADJ LM338. Kanał niebieski to minus wyjściowy (czyli napięcie na boczniku pomiarowym). Czarne pokrętło to potencjometr regulacji prądu (VR2 na schemacie).



formatting link
W momencie, gdy działa ogranicznik prądu, na boczniku widać straszne szumy. Na ADJ, gdy działa ograniczenie (spada napięcie na wyjściu), też. No i te powolne oscylacje, tak jakby coś przeregulowywało, jakby była może jakaś histereza w LM338 i to powodowałoby naładowanie kondensatorów wyjściowych a później powolne ich rozładowywanie?



Ogólnie nie podoba mi się, jak to się zachowuje, ale nie mam pomysłu, czemu może się tak zachowywać... macie jakiś pomysł?



Pewnie ostatecznie dorobię osobny ogranicznik prądu na mosfecie, ale przecież ten układ, chyba, powinien działać...?


W dniu 23.08.2024 o 01:36, Arnold Ziffel pisze:

Ja tam wcale tego nie widzę, widzę za to że mierzysz nie wiadomo co, komparator mosz podpiety pod nap odniesienia i na wyjście dc out(cs).

PS. Nie cierpię schematów na ciemnym tle bo guano widać :(

W dniu 23.08.2024 o 15:40, Janusz pisze:

Bozia rączki ujebała :/

formatting link

GIN i GOUT (tak nazwałem te przewody) to przewody amperomierza w woltamperomierzu. Idą na bocznik. GIN wchodzi i jest też masą samego woltamperomierza, GOUT wychodzi.

Tu jakiś przypadkowy schemat z Internetu:

formatting link
Czarny gruby to u mnie GIN, czerwony gruby to u mnie GOUT. Masy woltamperomierza nie podłączałem (czarny cienki), bo i tak łączy się w samym woltamperomierzu z GIN.

Ja nie cierpię jasnego tła, bo oczy wypala :( ale ktoś już wrzucił po inwersji.

A ok, myslałęm że ten REG/Vin to wejście amperomierza.

"Kanał żółty oscyloskopu to pin ADJ LM338. Kanał niebieski to minus wyjściowy (czyli napięcie na boczniku pomiarowym). Czarne pokrętło to potencjometr regulacji prądu (VR2 na schemacie)."

Strasznie zaszumiony masz ten pomiar (niebieski), ja na początek dałbym jakieś RC na komparator, może 1k/10n lub 100n? to raz, dwa masz dwa wzmacniacze (lm338 i lm393) o dużym wzmocnieniu pracujące w otwartej pętli, to sie musi źle skończyć :) zawsze w takich układach widzę RC na ujemnym sprzężeniu żeby wzmocnienie 'zbić' do 1 na góra kilku kilohercach. Tutaj dałbym RC szeregowy 2 LM393 / REG, np 10k/10n.

Dlatego ja mam max ściemnione bo większość stron jest biała, nie tylko w internecie ale i w aplikacjach które używam.

Ale obcięte.

W oryginalnym schemacie pominełeś dwa kluczowe elementy: obciążenie i ten bocznik. Takie połączenie jak robisz ma feler z punktu widzenia stabilizcji: stabilizujesz sumę napięć na obciążeniu i na boczniku. Z punktu widzenia stabilizacji lepiej połączyć VR1 do CS. Oczywiście jest tu kompromis między błędem stabilizaji napięcia a dokładnością pomiaru prądu.

Czy to może działać? Jak rozumiem przy małym oporze na wyjściu chcesz stabilzację prądu, przy dużym napięcia. Żeby stabilizować prąd potrzebujesz dostatcznie duże wzmocnienie dla prądu stałego. Tzn. dla prądu stałego IC1 po prostu przesuwa napięcie i wzamcnia prad. Masz dzielnik złożny z obciążenia i bocznika amperomierza. Wzmocnienie IC2A musi skompensować tłumienie tego dzielnika. IC2A ma spore wzmocnienie, to powinno wystarczyć chyba że chcesz stabilizować jakieś bardzo małe prądy. Ale masz ograniczone pole manewru, jak za bardzo zmniejszysz wzmocnienie stopnia z IC2A, to stabilizacja prądu nie zadziała.

Dla prądu zmiennego IC1 wprowadza opóźnienie, czyli przesunięcie fazy. IC1 też ma swoje przesunięcie fazy. Łącznie to się może wzbudzać przy braku odpowiedniej kompensacji. Tak więc jeden potencjany kłopot to ogólna pętla sprzężenia zwrotnego. Z drugiej strony, wzmocnienie napięciowe IC2A zależy od oporu obciążenia, a ten od IC1. Dokłaniej, opór (a więc i wzmocnienie) spada przy wzroście częstotliwości. To _może_ wystarczyć do kompensacji (jeśli dobrze rozumiem twój poprzedni post, to stabilizacja prądu działa OK jak odejdziesz od granicy między stabilizają napięcia a prądu). Jeśli nie wystarcza to trzeba ograniczyć wznocnienie w stopniu IC2A, najlepiej tylko dla prądu zmiennego.

Inna sprawa że działanie IC2A zmienia efektywne obciążenie IC1. Przy niektórych obciążeniach IC1 może się wzbudzać. Kondensatorek między ADJ a GND może pomóc. Wreszcie, przy powolnym przełączaniu (a trzymasz go w pobliżu progu przełączania, co jest podobne), IC2A może się wzbudzić. Na to powinno pomóc odpowiednie sprzężenie zwrotne dla samego IC2A. Wreszcie nic nie napisałeś o zasilaniu IC2, IC2A może się wzbudać przez zasilanie, by temu zapobiec trzeba dobrze odfiltrować zasilanie.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required