zasilacz "laboratoryjny" 50-70v ?

Mar 01, 2008 14 Replies

W moim "metexo-podobnym" kombajnie dawno temu wybuchł zasilacz. Oryginalnie miał regulację 0-50v 0-1A, nic dziwnego że wybuchł, bo transformator daje 78v na kondensatorze przed stabilizacją, stabilizacja jest analogowa-liniowa na szeregowym tranzystorze, który w oryginale miał 60W 80V 3A :) (czyli dopasowany przez księgowego na styk).



Niestety transformator ma tylko uzwojenia 18v AC (robię z tego zasilacz



10-15v), 12v AC (będzie 5v), pomocnicze 2x 21v 0.2A oraz to nieszczęsne
55v AC (pojedyńcze uzwojenie bez odczepu) - bez obciążenia jest jakieś
56v, pod obciążeniem 1A spada do 49-50v. Dużo, po wyprostowaniu będzie dużo za dużo na "prosty typowy stabilizator", nawet LM2576hv tego nie zniesie. W dodatku przydało by się ograniczenie prądowe...

Może ktoś gdzieś ma/widział/robił jakiś taki zasilaczyk regulowany? Wyskrobać schemat na operacyjnym (zasilanym mniejszym napięciem) oraz końcówka na tranzystorach - to nie sztuka, ale osiągnąć jakieś sensowne parametry (zwłaszcza dynamiczne) to już troche zabawy. Nie mówiąc już że fajnie jakby był impulsowy... Regulacja od zera nie wymagana, ale przydało by się ograniczenie prądowe.



ciesze sie, to jeszcze naucz sie pls korzystac z polskiego usenetu

@

(Techpro) pisze:

Fajnie. Ale mnie interesuje jego budowa a statystyka posiadania. Masz i masz schemat? To napisz więcej.

On by³ z laboratorium, w ewidencji do sprzedania , sprzedany ju¿ ,..soryyy

Witaj Rzuæ okiem na pdfa do OPA549. Jest w przyk³adah zastosowañ zasilacz z ograniczeniem pr±dowym. Parametry ma akuratnie. Zastosowa³em i chwalê sobie.

Powodzenia

MiKhau pisze:

Bardzo fajne, aczkolwiek nie tutaj - jego maksymalne zasilanie to +60v, gdy trafo daje 55V AC, powiedzmy że na gretzu by 1.4v spadło, to nadal mamy 75v w spoczynku...

wiêc moze OPA541 ? 80V, 5A ...

wtedy mozna dac taki "stabilizator napiêcia" i odpowiednio dobrac zenerki

formatting link
w przypadku wzrostu napiêcia ponad ustalony poziom, bêdzie obci±za³ trafo i utzymywa³ napiêcie na ustalonym poziomie ..

Rock pisze:

Ty to na poważnie?

poszukaj sobie jednak w podrecznikach do ukladow elektronicznych w jakich topologiach sa stabilizatory - i dalej nie rozumiem twojego problemu - daj stablizator szeregowy na tranzystorze i diodzie zenera - dzieki temu bedziesz mial wstepna stablizacje i nie przekroczysz bezpiecznego napiecia na wejsciu wlascwiego stabilizatora...

PAndy pisze:

Wyobraź sobie że wiem że istnieją stabilizatory szeregowe i równoległe (choćby dioda zenera w klasycznym zastosowaniu), ale pomysł sztucznego obciążania transformatora który daje 75V w spoczynku, tak by dawał tylko

60v - to "troche nieekonomiczne" z chyba każdego punktu widzenia?

Faktycznie mogę dać wstępną stabilizację na jednym tranzystorze, do tych powiedzmy 50v DC, ale to zawęża zakres regulacji wyjściowej. Chciałbym jakiś zmyślny prosty układ stabilizacji, coś jak lm2673, chodzący w pełnym zakresie, do tych powiedzmy 65V na wyjściu, bo i takie czasem napięcia się przydają.

IMO sensowniej byloby to zrobic w oparciu o 494 chociazby...

a cos pomiesza³em ?? jesli tak to mi wyjasnij ( jesli mozesz)

Rockk pisze:

No rozwiązanie jest, faktycznie, tak się robi, ale nie przy tych napięciach/prądach. Aby zbić z 75v do np 55v - musiałbym wymuszać prąd z

2-3A albo więcej, co daje conajmniej z 150W w ciepło w spoczynku, a nie wiadomo ile w ciepło w przeciążanym transformatorze...

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required