Witam. Mam nastepujacy problem, jest zasilacz impulsowy zbudowany na M51977
100-240V, niestety podlaczyli do niego 400V i sfajczyl sie mostek prostowniczy, kondensator, sterownik, bezpiecznik i 3 oporniki. W/w elementy wymienilem, ale zasilacz nadal nie dziala ;'( Zauwazylem ze na zasilaniu M51977 jest ~13.3V, a w pdfie jest napisane, ze startuje od 16V. byc moze to jest przyczyna ze zasilka "nie gada". Ma ktos jakas idee dlaczego to napiecie jest nizsze i co zrobic zeby sie podwyzszylo?? Mnie juz szlag trafia :( Dzieki z gory.