Ale skutki takiego podejścia sa coraz bardziej opłakane. Gdziekolwiek by się człowiek nie rozejrzał, to ta "oszczędność" powoduje dziadzienie wszystkiego. Poczynając od biletomatów a kończąc na usługach medycznych.
Najstraszliwsze jest to, że zaczynam to olewać. Stwierdziłem, że już mi niewiele życia zostało i jakoś dokulam do końca. Gdybym miał 30 lat mniej - zrobiłbym chyba jakąś rewolucję. Tym razem krwawą.