Zabezpieczenie wyjsci

Mar 25, 2012 15 Replies

Jest wyjscie ktore ma sterowac diode 10mA (dioda od transoptora podlaczonego 1m dalej). Dostepne jest 12V i 3.3V na wspolnej masie.



Potrzebuje zabezpieczyc to wyjscie tak, zeby przezylo pomylkowe bezposrednie podlaczenie 230V (ktore moze byc podlaczone jako zwykle



230VAC, albo 2x115VAC przesuniete w fazie o 180 stopni - ten przypadek bylby inny od 230VAC gdyby GND ukladu bylo na przewodzie N).

Wyjsc jest wiecej niz jedno w ukladzie, kazde wyjscie ma 2 zaciski (czyli przypadki typu L podlaczone do minusa jednego wyjscia rownoczesnie z N podlaczonym do minusa drugiego wyjscia nie sa niemozliwe).



Czy jest _prosty_ sposob zabezpieczenia tego? Chcialbym cos prostszego niz dwa lustra pradowe (w "+" i "-" tego wyjscia) i diody wlaczone w kierunku przewodzenia, bo spadki napiecia sa na tyle duze ze niewiele zostaje do wysterowania diody.



Najprostszy i najczesciej stosowany to gniazda/wtyki uniemozliwiajace pomylke.

Nie zabezpieczysz sie w ten sposob od zlego podlaczenia kabli do tych gniazd/wtykow.

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Mam urządzenie FajnaLedka o napięciu nominalnym 12V= i dobudowuję mu gniazdko np.: USB. I twierdzisz że fachowiec w USA zrobi kabel z jednej strony zakończony wtyczką 110V a z drugiej gniazdkiem USB???

Desoft napisał:

Ja zrozumiałem to tak, że nie tyle zrobi kabel z takim połączeniem do gniazd/wtyków, co podłączy wprost do zacisków urządzenia. Nie wiem jak często fachowcy z USA robią podobne rzeczy, ale wejścia uodpornione na takie sytuacje zdarzają się dość często.

Je¿eli urz±dzenie nie ma zacisków, tylko okre¶lone gniazdo, to szansa wpiêcia "innego" napiêcia jest praktycznie niemo¿liwa. Bardzo czêsto spotyka siê urz±dzenia wielogniazdkowe, gdzie ka¿de gniazdo jest inne, zabezpiecza to przed omy³kowym w³o¿eniem innej wtyczki. Ewentualnie klucze w gniazdach. Sposobów jest wiele, z regu³y te najprostsze s± najskuteczniejsze.

Desoft napisał:

A jeśli nie ma określonych gniazd, tylko zaciski ze śrubkami, to szansa jest niezerowa.

To w urządzeniach przeznaczonych dla ludu. W klockach używanych na przykład w automatyce i przeznaczonych do samodzielnego okablowania jest zgoła inaczej.

£atwiej dorobiæ zabezpieczenia, ni¿ wymieniæ z³±cza?

Generalnie aparaty maj± zaciski ¶rubowe, sterowniki tylko te naprostsze, które maj± wej¶cia/wyj¶cia stykowe. Jak podpi±æ sieæ (220V) pod szynê ASi? Lan? Czujnik? Oczywi¶cie nie jest to 100% regu³a i znam du¿o rzeczy które mog± zadymiæ po podpiêciu dwóch kabelków.

W dniu 2012-03-27 12:22, Jarosław Sokołowski pisze:

Tam są zaciski śrubowe, dokumentacja pokazująca sposób połączenia i zawierająca ostrzeżenie, że podłączenie powinny wykonywać uprawnione osoby zgodnie z dokumentacją. Czy jesteś przekonany,że falownik ma wytrzymać przypadkowe podłączenie zasilania pod linie wyjściowe a na wyjścia tranzystorowe możesz wrzucić napięcie sterownicze 230V?

Ja z pytania zrozumia³em, ¿e trzeba zaprojektowaæ wej¶cie odporne na pod³±czenie za du¿ego napiêcia. Wiêc wydawa³o mi siê ¿e to urz±dzenie dopiero powstaje. Je¿eli ¼le zrozumia³em, to chyba wina pytaj±cego :)) W powy¿szym przyk³adzie producent zabezpieczy³ urz±dzenie w prosty sposób: uprawnione osoby, zgodnie z dokumentacj±.

Spotka³em siê kilka razy ¿e falownik na 220V nie wytrzyma³ napiêcia 400V. Spali³o siê zabezpieczenie i falownik.

Dobrze zrozumiales.

No i co zrobisz jak % urzadzen wroci uszkodzony z tego powodu? Naprawisz i odeslesz, albo wyrzucisz i wyslesz nowe. Tylko po co, skoro mozna tego uniknac.

Apropos rozumienia, napisalem rowniez ze beda _zaciski_. OK, moja wina - nie napisalem ze zabezpieczenie poprzez uzycie wtyczek/gniazdek nie wchodzi w rachube (bo nie o to chodzi).

To po co te zabezpieczenie tam bylo?

Pewnie aby wytrzymaæ szpilkê 8/20us testow± 1,5kVDC, natomiast 2 fazy z zabezpieczeniem C32 lub wiêcej spowodowa³y eksplozjê warystorów i reszty :) jak przypuszczam.

Ale co za problem - naprawisz/wymienisz, kasę dostaniesz, bo ewidentna wina klienta i wszyscy zadowoleni.

Dlaczego nie wchodzi w rachubę? Każdy inteligentny wystarczająco, żeby nie było strach puścić go do pracy przy sprzęcie co ma gołe zaciski powinien być dość inteligentny, żeby jak widzi 2 czerwone ark po lewej i kilka niebieskich po prawej to nie podpiąć 220 do tych po prawej...

A co do samego problemu, jeżeli chcesz go rozwiązać elektronicznie: transile w obu kierunkach, na obu zaciskach, rezystory (ograniczające trochę prąd) i bezpieczniki topikowe w szereg, też na obu zaciskach.

W razie sabotażu transile powinny utrzymać napięcie na zaciskach w ryzach dość długo żeby topiki odparowały. Ale nadal twierdzę, że czerwony ARK jest lepszym rozwiązaniem bo chroni przed możliwością pomyłki a nie przed skutkami.

Kiedy naprawde nie ma potrzeby naprawiania - mozna tego uniknac nieduzym kosztem. Ja po prostu chce cos prostszego niz 2 zrodla pradowe i 2 diody zeby zaoszczedzic troche miejsca na plytce.

Bo taka jest specyfikacja urzadzenia. Ma byc odporne i koniec - tak sobie zyczy klient.

Bezpieczniki odpadaja - to musi "automagicznie" zaczac dzialac po usunieciu zlego podlaczenia.

Nie masz racji, poniewaz jeden z mechanizmow tego uszkodzena jest taki, ze 120VAC pojawia sie w wyniku uszkodzenia innego elementu. Jesli chodzi o uszkodzenia od 120VAC/240VAC, to wiecej niz polowa uszkodzen jest w wyniku zlej instalacji, mniej niz polowa w wyniku uszkodzenia innego elementu. Ot, i zrobilem 1% FMEA ;-)

Bo ono dzia³a, zabezpiecza przed pod³±czeniem pod 400V. Ale jaki¶ % nie zadzia³a³o.

Nie. Ma w³asny bezpiecznik Faktycznie wytrzymuje takie do¶wiadczenie. Czasami (no mo¿e czê¶ciej ni¿ czasami) trzeba jeszcze by³o wymieniæ warystor. Ale zdarzy³o siê, ¿e ubi³o te¿ falownik.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required