Witam Ponownie, Wiem, ¿e zanudzam grupe podstawami, ale niestety TEGO w³a¶nie mi brakuje. Po przeczytaniu/przej¿eniu wiêkszo¶ci zaproponowanego przez Szanown± Grupê materia³u, uda³o mi siê uruchomiæ uk³ad z którym walczy³em.
No i kiedy poczu³em siê pewniej to na ziemie sprowadzi³a mnie pora¿ka. Roz³o¿y³ mnie wtórnik napiêciowy. Otórz po zmontowaniu (wg, opisu z elektroda.pl) pomierzy³em napiêcia na wej¶ciu i wyj¶ciu wtórnika ( nic do niego nie pod³±czy³em). Na wej¶ciu 0,3V na wyj¶ciu prawie Vcc. Sprawdzi³em to na 2 ró¿nych uk³adach scalonych. Po pod³±czeniu sygna³u (0,1V sprawdzi³em oscyloskopem) z czunjnika okaza³o siê, ¿e te 0,3V wtórnika w jaki¶ sposób podbija sygna³ mierzony - i mam
0,15V na wj¶ciu wtórnika. W moim przypadku to 20% b³êdu. Co gorsze wtórnik nie przenosi sygna³u, tylko wzmacnia go o oko³o 10% -
15%. i na wyj¶ciu wtórnika mam 0,17. Tak wiêc interesuj±cy mnie sygna³ zosta³ kompletnie zmieniony TYLKO przez sam wtórnik.
Wiem , ¿e schemat z elektroda.pl to czysta teoria, wzmacniacz jest idealny rezystancje we/wy nieskoñczenie odpowiednie - ale jak to zrealizowaæ w rzeczywisto¶ci?? Na takim np LM358 czy op213 ? Nie wiem jak siê do tego zabraæ - nawet nie ma równañ, które móg³bym przeanalizowaæ. Jakie rezystory i gdzie je dodaæ? podci±gac do Vcc czy sci±gaæ do masy? Acha - jak doda³em do pêtli rezystor zbli¿ony rezystancj± do rezystancji czujnika - tylko pogorszy³em sprawe. Jednym s³owe potrzebuje "gotowca" :( .
Ps. Pewnie ¿e mogê napisaæ w sprawozdaniu, ¿e plamy na s³oñcy i grawitacja ksiê¿yca zak³ócaj± dzia³anie wtórnika, ale nie o to chodzi.
Pozdrawiam i licze na konstruktywn± krytyke Krzysztof