Weryfikacja myjki ultradźwiękowej

Sep 21, 2025 Last reply: 9 miesięcy temu 20 Replies

Witajcie.


Czy jest jakaś możliwość weryfikacji, czy myjka jest rzeczywiście ultradźwiękowa, czy też małe żółte rączki przyczepiły tylko mimośród ze silniczkiem?



Chodzi o wynalazki z wanną wielkości dłoni w cenach do ok. 200 zł. z różnych Ali czy Amazonów, które są sprzedawane pod różnymi nazwami i wyglądają praktycznie identycznie.



W dniu 2025-09-21 o 14:59, Adam pisze:

Dla ścisłości: Ktoś już ma taki wynalazek, brzęczy wibratorek, jakoś tam plastiki myje, ale chodzi o to, czy da się stwierdzić czy oprócz wibratorka rzeczywiście jest ultradźwięk.

Jak jest ultradźwiękowa to (1) słyszysz to, nawet jak już jesteś po 40. (2) woda się dość szybko nagrzewa, (3) widać fale "stojące".

Generalnie, jak coś jest bardzo małe gabarytowo to szansa, że jest to udawane jest spora, bo "transducer'y" US mają dość standardowe wymiary i potrzeby zasilania aby być skuteczne (moc, propagacja fal w samym transducerze).

Kupiłem raz takie gówno. Z ciekawości, za ca 30zł. Zdecydowanie nie miało ultradźwieków.

Mycie ultradźwiękowe wymaga mocy, bo jego istotną częścią jest kawitacja. Byle brzęczyk, nawet jakiś US piezo, nie wytworzy wystarczajacych ciśnień aby coś takiego efektywnie zaszło.

W dniu 2025-09-21 o 15:04, Adam pisze:

Po cenie, bebechach w środku, metalowej wanience i wydawanym dźwięku. Chyba najpopularniejszy model trzepany od xx lat:

formatting link
formatting link
źwiękowe zaczynają się u kitaja od 70 pln w górę.

Badziew z silniczkiem kosztuje 5-20 pln, ma plastikowa wanienkę. W tych modelach nie ma ultradźwięków.

Na podstawie fotki? Nie.

Na podstawie ceny? Tak i nie. Niektórze oferty mają podaną częstotliwość pracy, ufal bym im bardziej.

Jeśli masz dostęp do urządzenia - z dużą szasną tak.

Nie kupuj guano. Kup porządną myjkę, nie są wcale takie drogie. Taką ze stali nierdzewnej, czasem z grzałką, dostaniesz od 150zł, z wysyłką z UE.

Mam taki wynalazek:

formatting link
Innej firmy, ale wygląda tak samo -- zielona obudowa, metalowa wanienka, tylko ja mam też metalowe wieczko.

Ma ultradźwięki i nawet działa (co sądząc po cenie nie jest takie oczywiste).

W środku jest piezo przyklejony do wanienki przez siateczkę zalaną jakimś epoksydem. Piezo jest na potencjale sieci, więc separacja od sieci jest taka sobie (choć jeszcze mnie nie poraziła).

W dniu 2025-09-21 o 15:45, Marcin Debowski pisze:

Byłem na miejscu, obejrzałem.

Słuchać tylko brzęczenie silniczka. Ja już nawet odchylania w starych TV nie słyszę (15kHz), a co dopiero ultradźwięki.

Fale stojące widać, ale to chyba od wibratora. Wrzuciłem pokrętło od piecyka gazowego, trochę żółtego brudu od tłuszczu. Woda z malutką domieszką Ludwika. Puściłem dwukrotnie na max (480 sekund). Pokrętła nadal brudne, woda podgrzała się o 1 stopień Celsjusza.

Urządzenie nazywa się "Ultrasonic Cleaner Model: SU-745". Kolega kupił przez Amazon.

Wydaje mi się, że to nie jest myjka ultradźwiękowa. Nie mam porównania, ja nigdy nie miałem, nie potrzebowałem.

Śmieszny jest efekt, gdy myję coś acetonem i włożę potem rękę (żeby wyciągnąć myty element). Aceton jest ciepły (bo się nagrzał), ale tak szybko paruje, że jednocześnie jest zimny (bo paruje z palca).

I tak, ewidentnie widać te fale stojące.

Te dzwięki to nie są tylko ultradźwięki a jakieś pochodne czy wypadkowe poniżej 15kHz (zgaduje). Jak raz usłyszysz taką myjkę to już będziesz zawsze wiedział. Bardzo charakterystycznie brzęczy. Poza tym, przebywanie w jej towarzystwie męczy nieproporocjonalnie do tego co słychać.

To co znalazłem na amazonach nie pokazuje jak jest rzecz zasilana. Jeśli bateryjnie, to prawie na 100% jest to szmelz. Jeśli sieciowo, to jest szansa, że jest to rzeczywiście ultradźwiękowe. Tu jest sieciowo:

formatting link
wygląda, że może być "the real thing".

Np. ta:

formatting link
ultradźwiękowa (miałem).

Ale jeśli nie masz jakiś naprawdę dobrych powodów aby kupować tę co oglądałeś to brałbym klasyczną typu metalowe pudło. Taką miałem wcześniej:

formatting link
Od ponad 7miu lat mam taką, 3l (nie ten konkretny produkt, ale wizualnie podobną):
formatting link

W dniu 21.09.2025 o 14:59, Adam pisze:

Jak masz już kupioną to poszukaj: Test folii aluminiowej - metoda kontroli poprawności pracy myjki.

Na pewno silniczka? Jak startuje i jak się zatrzymuje? Nagle, czy słychać jakąś wirującą masę choćby przez chwilę?

W mojej myjce nie ma silniczka, jest transducer piezo. Też bzyczy, ale nie rozpędza się ani nie hamuje tak jakby tam był silniczek. To nie jest taki dźwięk jak od silniczka.

Posłuchałem dokładniej. To nie silniczek, raczej "brzęczyk" - czyli coś analogicznego, jak pompki wody w ekspresach do kawy: rdzeń szarpany napięciem przemiennym z sieci. Startuje natychmiast, po wyłączeniu słychać jakby uderzenie sprężynki. Częstotliwość na ucho około 50 Hz.

W dniu 24.09.2025 o 14:02, Adam pisze:

Moja produkuje ohydny pisk, dźwięk przypominający jeżdżenie gwoździem po szybie.

P.P.

A miały być ultradzwięki :-)

te 50Hz, to mogłby być jakieś skutki zasilania generatora pulsującym napięciem ... trzeba by sprawdzic - 100Hz, 50, coś jeszcze innego ...

A jakiś silniczek/pompka tam - do cyrkulacji płynu? Czy wibrator, to usuwania większych pęcherzyków powietrza?

J.

Ultradźwięki znakomicie usuwają powietrze. Mieszają też nieźle.

P.P.

No to u mnie jest tak samo. Słychać 50 Hz, ale myjka działa. Podejrzewam że ultradźwięki są modulowane przez 50 Hz. Raz że może tak było taniej zrobić, dwa że jest dodatkowy efekt (słychać, znaczy działa).

Ktoś mi kiedyś mówił (nie wiem, na ile to prawda), że pasta do zębów pieni się z podobnego powodu. Żeby było widać, że działa. Albo to szampon był.

Pienią się, bo zawierają surfaktanty, a zawierają surfaktanty bo mają za zadanie usunąć tłuszcz. Szampon na pewno bardziej, ale i pasta do zębów może, bo jakieś tam tłuszcze czy inne hydrofoby z jedzenia na zębach pewnie sobie siedzą.

A czy to brzęczy 50Hz to nie mam przekonania. Słyszę to to dużo wyżej, choć raczej nie powyżej 10kHz.

Tu, dość blisko przez pierwsze kilkanaście sekund, zanim nie otworzył pokrywy i zrobił na mikrofonie masakrę:

formatting link

Mi to brzmi na 100 Hz.

Audacity też tak twierdzi:

formatting link

No jest faktycznie ładny pik przy 100Hz, ale też całkiem rosły, choć mniej urodziwy, przy 10kHz. Tez widać ładnie pewną regularność w pikach po tym 100Hz - jakieś odbiciowe rezonansy? Nb. na tym wideo coś brzęczy co w tych myjkach, których używam, nie wystepuje. Jak nie zapomnę to nagram i zobaczę. Tylko czy taki smarfonowy mikrofon potrafi?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required