Użytkownik "at" snipped-for-privacy@op.pl napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@newsgate.onet.pl...
Czestotliwosc zawsze ta sama w odbiorniku co w nadajniku, zmieniac sie bedzie jedynie czas po jakim sygnal dotrze od nadajnika do odbiornika.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
M
Mariusz Hajduk
Witam ,
Chyba będę ostatnią osobą w dyskusji. Jedyną sensowną wypowiedzią w dyskusji była odpowiedź kolegi Ghost'a (pierwsza - cyt. :Moze dopplerem?) Później niestety , podobnież jak wszyscy inni 'repostowicze' - improwizował.
Zajrzyj do podręczników fizyki : efekt Dopplera - pozorna zmiana częstotliwości spowodowana prędkością przemieszczania się względem siebie żródła i odbiornika sygnału. Z premedytacją nie piszę jakiego rodzaju jest to sygnał. Może być to fala akustyczna lub elektromagnetyczna. Ta druga jest wykorzystywana przez gliniarzy do pomiaru prędkości naszych wózków.
Nie ma znaczenia , czy żródło dźwięku , czy obiekt odbijający dźwięk się porusza jeden względem drugiego. Jest to jedynie kwestia przyjęcia pewnego układu odniesienia. Istotnym jest (i jego zrozumienie) wzór : F'=F0*(1-v/c) lub F'=F0*(1+v/c), gdzie: F' - częstotliwość odbierana F0 - częstotliwość nadajnika v - prędkość ruchu obiektu c - prędkość propagacji fali (akustycznej bądź elektromagnetycznej) w danym ośrodku (rózna jest prędkość propagacji fali akustycznej np. w powietrzu i w wodzie)
1-szy wzór dotyczy sytuacji , gdy obiekty oddalają się od siebie , 2-gi gdy zbliżają się do siebie.
A teraz jak to zmierzyć?? Na Boga !! ELEKTRONICY !! Zwykła demodulacja FM.
Wiatr , a więc ruch cząstek powietrza powoduje w 'zderzeniu' z akustyczną falą nadawczą odbiór sygnału 'przesuniętego' w dziedzinie częstotliwości.
Zalety takiego układu :
Znakomita dokładność ze względu na stosunkowo małą prędkość propagacji dźwięku w powietrzu (patrz pow. wzory)
Wady :
Mały zasięg
Ta sama zasada (akustyczna) sprawdza się w ultrasonografii do badania przepływu krwi w naczyniach.
JASNE ??!!
Pozdr. ,
MH
T
tornad
Ja nie wiem jak dzialaja ale mam pomysl jak taki wiatromierz zrobic. Czytalem wszystkie wypowiedzi wiec jedna wiecej nie zaszkodzi. Otoz sprawa jest prosta w zasadzie ale trudna w realizacji. Zaden efekt Dopplera, zadne pomiary zmian czestotliwosci tylko zwykly pomiar czasu przelotu impulsu ultradzwiekowego bym zastosowal. Otoz wiadomo, ze dzwiek rozchodzi sie w powietrzu z predkoscia nazwijmy ja d. Jesli umiescimy nadajnik impulsow w odleglosci s od odbiornika to czas potrzebny na przebycie tej odleglosci bedzie rowny t = s/d. To bedzie gdy nie ma wiatru. A jak wiatr zawieje z predkoscia v to wtedy ten czas przelotu sie zmieni i wyniesie t = s/ (d +- v). Znak "+" gdy nadajnik bedzie nadawal z wiatrem a "-" gdy pod wiatr. Gdyby sie chcialo okreslic kierunek wiatru no to trzeba ten wzor jeszcze rozbudowac o funkcje cos fi gdzie fi bedzie katem pomiedzy kierunkiem wiatru a prosta laczaca nadajnik z odbiornikiem. Mysle, ze jeden nadajnik i trzy odbiorniki ustawione wokol niego co 120 stopni zalatwia i pomiar predkosci i kierunku. Wtedy czas przelotu impulsu do poszczegolnych odbiornikow bedzie rowny t = s / (d +- v cos fi). Teraz sprawa trudniesza, realizacji. Trzebaby zastosowac mikroprocesor, ktory czasy przelotu sygnalu pomiedzy nadajnikiem a odbiornikami przetworzylby na oczekiwane wartosci predkosci i kierunku z ktorego wiatr wieje. Krotki pik ultradziwkowy (UD)lub nawet dzwiekowy (ale ten bedzie niepotrzebnym zrodlem slyszalnego halasu) moze byc generowany np co sekunda aby "prockowi" dac czas na obliczenie i po sprawie. Moze byc problem z wykonaniem odpowiedniego nadajnika; wyobrazam go sobie jako krysztal soli, taki jakie pracuja w nawilzaczach elektronicznych, do ktorego nalezaloby nalepic lekki, ostry stozeczek aby promieniowal fale UD we wszystkich kierunkach jednakowo. Odbiorniki korzystnie byloby rozmiescic w jaknajwiekszej odleglosci od nadajnika ale tak na oko to kilkadziesiat cm bedzie OK. PZDR.
G
Ghost
Użytkownik "tornad" snipped-for-privacy@optonline.net napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@newsgate.onet.pl...
Znaczy podsumowujesz? ;p
Fragmentu z trzema elementami pomiaru z mojego posta niedokladnie zrozumiales. Pomiary powinny byc wykonywane w kierunkach wzajemnie prostopadlych - cos jak kartezjaski uklad wspolrzednych w przestrzeni trojwymiarowej. Wtedy mierzymy taz skladowa pionowa, a wiec wychwytyjemy sytuacje, gdy wiatr wiele ze skladowa predkosci w dol lub w gore.
G
Ghost
Użytkownik "Mariusz Hajduk" snipped-for-privacy@o2.pl napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@newsgate.onet.pl...
Niestety ta odpowiedz byla szybkim strzalem z biodra, jak czesto bywa niecelna, a wiec bledna...
Spowodowana "ruchem" nie "predkoscia przemieszczania sie". Kluczowy jest tu kawalek "przemieszczania się względem siebie żródła i odbiornika" Hmm, wiesz - my tu zakladamy, ze i zrodlo i odbiornik nie poruszaja sie wzgledem siebie, a zmiana czestottliwosci w ukladzie odbiornik-nadajnik pojawi sie na wskutek efektu dopplera tylko wtedy gdy oba poruszaja sie wzgedem siebie.
[ciach]
Obawaim sie, ze ze wzgeldu na trywialny blad jaki raczyles uczynic zaraz na poczatku "wykladu dla maluczkich", to chyba nie bardzo jasne...
Hint: jesli bedziesz dalej kontynuowal w tym tonie to nawet jesli mialbys racje, nie bylbys dobrze odbierany - a w sytuacji braku racji...
J
J.F.
Ogolnie masz racje, ale probowales troche policzyc ?
baza pomiarowa powiedzmy 10cm. Dzwiek przebywa to w 300us. wiatr 1m/s zmienia ten czas o ok 1us. Dla procka jeszcze znosnie, gorzej z przetwornikami. Jeszcze gorzej jak chcemy wyswietlac jedno miejsce po przecinku :-)
po pierwsze - trudno znalezc "dookolny" nadajnik, po drugie - zobacz jaka precyzja ustalenia odleglosci potrzebna. Mierzy sie w dwie strony. A wtedy 2 tory wystarcza [a raczej 3 i mamy 3d].
J.
J
J.F.
W powietrzu ma.
Poza tym nadajnik mogl zostac wylaczony i anihilowany, a fala nadal biegnie ....
Nie czytales mojej wypowiedzi - nic nie zmierzysz, bo wyjdzie zero.
Jakby ci sie udalo uzyskac odbicie dzwiekow od wiatru to bys zmierzyl .. probuj.
J.
G
Ghost
Hmm, to moze jednak doppler - tyle, ze mierzyc dudnienia. Dwa nadajniki z dwoch kierunkow nadajace ta sama czestotliwosc w odpowiedniej odleglosci i z tak sfazowanym sygnalami by sie nawzajem wygluszay. Jak powieje, mamy dopplera w osrodku, ale z dwoch stron zmienia inaczej czestotliwosc - powinny sie pojawic dudnienia.
G
Ghost
Uzytkownik "Ghost" snipped-for-privacy@m.com napisal w wiadomosci news:eqhl6p$4v8$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...
Ulepszenie ;-) W powyzszym modelu nie uchwycimy kierunku wiatru. Jakby czestotliwosci sie roznily w obu nadajnikach o odpowiednio dobrana wartosc - wowczas "zmniejszanie dudnien" to wiatr w jedna strone, a "zwiekszanie" to w druga. Wartosc musi byc tak dobrana, zeby wyzerowanie dudnien zachodzilo przy maksymalnym zakresie pomiarowym przyrzadu.
J
J.F.
Ale nie ma zadnego dopplera :-)
Owszem, mozesz zrobic sprzezenie: mikrofon-wzmacniacz-glosnik. Wzbudzi sie pisk, a czestotliwosc zalezy m.in. od opoznienia w przelocie przez powietrze.
To juz mozna zdudniac, ale na ile dokladnie i stabilnie wyjdzie to nie wiem.
J.
T
Tornad
Wszystko to mozna "spoko" dopracowac. Mozna ustawic trzy krysztaly zasilane z jednego generatora, trzy lub nawet cztery zestawy odbiormikow zlokalizowanych na narozach czworoscianu - uzyskasz kierunek wiatru ze skladowa w pionie. Odleglosci, napisalem, nalezy ustawic do kilkudziesieciu cm aby tez zmniejszyc wplyw ew zawirowan powietrza na elementach. Ja tego robil nie bede ale ktos mlodszy byc moze i dla niego moj pomysl w wyborze zasady dzialania, moze byc przydatny ... PZDR.
M
Marcin Stanisz
Nie śledziłem wątka, bo żeście za dużo pisali ;) w związku z tym wetnę się zapewne między wódkę i zakąskę:
Przepływomierze ultradźwiękowe są zarówno oparte na efekcie Dopplera (medium musi zawierać cząstki odbijające falę dźwiękową), jak i na czasie przejścia wiązki.
Tu można poczytać:
formatting link
Pozdrawiam Marcin Stanisz
J
J.F.
No wlasnie - musialoby byc powietrze mocno zakurzone :-)
J.
G
Ghost
Jest - miedzy nadajnikiem a osrodkiem, o ile mamy wiatr.
Chyba nie mowimy tym samym. Dudnienie to konkretne zjawisko fizyczne pojawiajace sie, gdy nakladaja sie dwie fale o niewielkiej roznicy czetotliwosci.
Jeszcze raz, po kolei:
Dwa nadajniki - po przeciwnych stronach, dla uproszczenia nadaja na tej samej czestotliwosci.
Jeden odbiornik.
Jesli powietrze sie nie porusza- sygnalu z obu nadajnkikow maja w OSRODKU ta sama czestotliwosc.
Jesli wieje, to w OSRODKU sygnal z nadajnika, w ktorego strone wieje ma podwyzszona czestotliwosc (efekt dopplera w osrodku, nadajnik porusza sie wzgledem osrodka). Analogicznie sygnal z nadajnika, od ktorego strony wieje ma obnizona czestotliwosc.
W osrodku pojawiaja sie sygnaly pochodzace od dwoch nadajnikow kazdy z inna czestosliwoscia, ale roznica czestotliwosci jest niewielka - pojawiaja sie dudnienia.
Jak juz pisalem powyzsza wersja nie odroznia kierunku wiatru, tak wiec oba nadajnkiki powinny nadawac na niewele roznacych sie czestotliwosciach (roznica zalezy od zakresu pomiarowego przyrzadu) - wowczas okreslona wartosc dudnien daje brak awiatru Wartosc mniejsza wiatr w jedna strone, wartosc wieksza w druga strone.
Mysle, ze z dokladnoscia nie powinno byc problemu. Wogole dudnienie zatrudnilem dlatego, zeby uniknac klopotu pomiaru wspomniaej przez Ciebie
1us.
P
pisz_na.mirek
Bez pomiaru/porównania czasu przelotu tam i z powrotem, błędy spowodowane temperaturą i ciśnieniem będą większe niż sygnał użyteczny :)
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.