termostat pokojowy - takie urządzenie wymyśliłem :-)

Dec 15, 2004 17 Replies

Witam



Mam piec na gaz ziemny i nie wiem czy ma możliwość współpracy z podłączanym pokojowym regulatorem temperatury.



A jakby zrobić coś takiego, że kocioł byłby podłączony przez gniazdko włączane radiem a w pokoju miałbym zwykły termostat pokojowy który by sterował pilotem włączającym piec.



Zda toto egazmin?



Mogę w taki sposób ograniczyć zużycie gazu, bo jak nawet jest dobra temperatura to piec i tak się włącza aby podgrzać wodę w zasobniku, a to mi nie jest potzrebne, znaczy jest ale rzadko.



Pozdrawiam



Jacek



Kocioł oczywiście:-)

To ma :-)

zgodnie z prawami fizyki będzie cieplej

koszt będzie ze 200 zł

Chyba ze chcesz mieć zimną wodę

Rurki poizolowane.

Chodzi o to, że jak jestem w domu to palę kominkiem i kocioł mi się wtedy wyłączy, a jak pójdę do pracy to mi się włączy.

Pozdrawiam

Jacek

Użytkownik Agent 0700 napisał:

Kocioł - znaczy się. Piec i kocioł to 2 różne rzeczy.

To musi być jakiś archaiczny produkt jeśli nie ma sterowania on/off.

Czy będzie działać a czy będzie oszczedniej to też 2 rożne rzeczy.

Myślę że w tej konfiguracji nie zaoszczędzisz a jaśli nawet to za mało, żeby było warto w cokolwiek inwestować. Chyba ze chcesz mieć zimną wodę w kranie. Raczej dobrze się zastanów, czy ciepło z zasobnika gdzieś niepotrzebnie nie ucieka.

w kotłowni starczy 7 stopni, po co wicej?

Niby masz rację

Tu się mylisz, bo mniej potzreba na odzysk temp niż na podtrzymanie jej cały czas

Pozdrawiam

Jacek

Użytkownik Agent 0700 napisał:

Rurki może podizolowane, ale z ich ułożenia może wynikac ucieczka ciepłej wody nawet kiedy poboru nie ma. Ciepła woda wychodząc z zasobnika najpierw musi iść mocno w dół a dopiero potem w górę. Inaczej zawsze ciepło będzie migrować w rurę i rozpraszać się w ścianach. Choć energia i tak się nie marnuje.

Ja tam nie jestem za wychładzaniem domu podczas nieobecności. Nawet mój ojciec, który zawsze chorobliwie oszczędzał dał się przekonać i już murów nie schładza, bo nic to dobrego nie przynosi.

A co do wody - jeśli ją na jakiś czas wyłączysz, to potem tyle samo gazu/prądu pójdzie na odzyskanie temperatury.

No nie bardzo - jak wylaczysz to sie wychlodzi troche .. a potem straty spadaja bo mniejsza roznica temperatur. Zima w instalacji CO to moze nie ma znaczenia, ale np podgrzewanie wody do mycia juz warto przemyslec starannie.

Tak samo IMHO z tymi murami - im zimniej w domu tym mniejsze straty. Tyle ze bezwladnosc typowego domu jest za duza zeby z tego efektywnie skorzystac - ale na jakis wyjazd weekendowy moze sie przydac.

Kiedys wymyslono ogrzewanie promiennikami podczerwieni - masz wtedy troche jak na plazy - powietrze niby zimne, ale skora dogrzewana bezposrednio. A straty mniejsze ..

J.

[...]

Mógłbyś się dłuuugo kłócić o to. Na odzyskanie w jakim czasie? Bo mi na przykład jakoś tak wychodzi, że mniej drewna zużywam utrzymując stale żar w kominku niż gdy kominek wygaśnie i mieszkanie się wychłodzi i potem muszę je szybko rozgrzać...

Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:

Przykład nie jest dobry, bo akurat kominek dobrze działa wtedy, kiedy jest dobrze rozgrzany (mówię o kominku z wkładem). W zimnym kominku gazy są niedopalane. Na sam rozruch (rozgrzanie) kominka idzie sporo opału. Z grzaniem gazowym czy elektrycznym jest inaczej, bo tego efektu nie ma.

Pojemności cieplnej wody w układzie CO nie liczysz? Jest naprawdę potężna :-(

Polecam względnie tani "sterownik" Euroster 2000, który pełni rolę termostatu, a jednocześnie pozwala ustawić sobie na każdy dzień tygodnia odpowiedni program, aby oszczędzać gaz np. gdy wszyscy są w pracy i mieć ciepełko, gdy jesteście w domu. Włącza się go szeregowo z zasilaniem pieca gazowego lub pompy wodnej.

g.

A ile masz wody w nowoczesnej instalacji CO? Kilkanascie litrow?

Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:

Nie ma nic do rzeczy. To jest energia, która się nie marnuje. Niedopalone i wywalone kominem gazy to energia utracona, o smrodzie nie wspomnę.

A moglbys to rozwinac? Na przyklad co szkodzi w mieszkaniu utrzymanie temp 15 stopni w dzien i 18 w nocy w sypialni? Wentylacja jest dobra i zadna para sie nie skrapla:)

Pozdrawiam, Janusz

Janusz napisał(a):

Co szkodzi to nie wiem. Wiem tylko, że przy współczesnych instalacjach CO, projektowanych "na styk", okres ogrzewania z 15 do 18 stopni ( czy raczej 20-21 stopni ), przy np. -5 st. na zewnątrz jest upiornie długi i trzeba by odpalać CO dobre kilka godzin przed planowanym przyjściem. Stąd z resztą bierze się idea ogrzewania pogodowego.

W artykule snipped-for-privacy@4ax.com autorem którego mieni się J.F, napisano:

Całkiem jak rozładowanie kondensatora przez rezystor. Po upływie jednej stałej czasowej zostaje ~40% pierwotnej różnicy temperatur.

Bojler u mnie w łazience ma stałą czasową rzędu doby.

No fakt, nagrzanie calego mieszkania wymaga nieco czasu, ale nagrzanie na przyklad tylko sypialni - juz mniej:)

Janusz napisał(a):

No nie wiem. Wydaje mi się że moc grzewcza grzejnika jest niezależna od tego czy grzeje się 1 pokój czy całe mieszkanie.

Zgadza sie. Ale trzebaby zalozyc, ze wszystkie pomieszczenia maja grzejniki,a w korytarzach ich nie ma, wiec trzeba wykorzystywac do grznia powietrza w tch miesjach z powietrza nagrzanego w pokojach... A to skutecznie zwieksza czas nagrzeewania (zwlaszcza, ze wlasnie korytarze czesto maja nieszczelnosci).

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required