w sumie ciekawy sprzêcik: ekranik graficzny, piszczyk, parê przycisków i port komunikacji podczerwieni wszystko w jednym pude³eczku za kilka z³otych...
jakby to siê da³o przeprogramowaæ to cudo na w³asn± mod³ê, mo¿na by ca³kiem ciekawe efekty uzyskiwaæ...
przyk³ady: przypiêty do tornistra plan lekcji dzieciaka, informacja o w³a¶cicielu tornistra, dane kontaktowe do rodziców, etc
interesowa³ siê tym tematem który¶ z grypowiczów? realne do zrobienia?
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
P
Pszemol
No w³a¶nie... ale z tego co mi wiadomo to nie da³oby siê.
T
Tomasz Wójtowicz
qlphon pisze:
Oryginalnego japońskiego nie widziałem, ale rozbebeszyłem chińską taniochę. W środku jest jeden scalak z tych najtańszych - zalany czarnym plastikiem. Prawdopodobnie "program" tego tamagochi jest bezpośrednio wycięty w krzemie, więc bez możliwości zaprogramowania czegokolwiek.
Q
qlphon
rozumiem, ¿e z powodów "mechanicznych" by³oby to k³opotliwe i wnioskuj±c dalej "nie warte zachodu"
ale trudno mi uwierzyæ, ¿e kto¶ produkowa³by takie procesorki z zaszytym w strukturze oprogramowaniem...
nie znam sie na wytwarzaniu uk³adów elektroniki u¿ytkowej ale jak czyta³em historie procesorów to intel wygra³ wy¶cig z innymi producentami elektroniki wprowadzaj±c w³a¶nie co¶, co mo¿na by³o zaprogramowaæ ju¿ po wyprodukowaniu (chyba procesory 4040) a nie w fazie projektowania a dzia³o siê to na poziomie kalkulatorów i bardzo prostych urz±dzeñ elektronicznych (sporo prostszych od tamagothi) trudno by mi by³o uwierzyæ, ¿e teraz op³aca siê producentom masowej taniochy zrobiæ taki krok wstecz... ale mo¿e...
P
Pszemol
To nie jest krok wstecz. To jest w³a¶nie najtañsza masówka. Uk³ad programowalny mask±:
formatting link
I
Irokez
U¿ytkownik "qlphon" snipped-for-privacy@poczta.fm napisa³ w wiadomo¶ci news:i9758i$27rc$ snipped-for-privacy@news2.ipartners.pl...
Nie no, robi siê jak najbardziej programowalne ju¿ po wyprodukowaniu Nazywa sie to 'OTP'
Pozdrawiam.
W
Waldemar Krzok
A ASICs istnieją i mają się dobrze. Są też jeszcze procesory z ROMem, bo jak się tłucze powiedzmy milion sztuk na miesiąc to wgrywać za każdym razem program kosztuje za dużo. Więc robi się pierwsze wersje na EEPROMach, potem serię pilotową na OTP a po zdebuggowaniu przez użytkowników w wersji ROM.
Waldek
J
J.F.
4040 [czy 4004] to byl normalny mikroprocesor - bez pamieci programu.
8080 tez nie mial pamieci programu bo to byl normalny uP, dopiero 8048/51 mialy.
Ale wlasnie programowane maska, choc byly tez wersje 87xx. Strasznie drogie, i przez dlugie lata uzywano powszechnie wersji na stale zaprogramowanej, albo z zewnetrznym epromem.
Na dobra sprawe to dopiero Atmel to zmienil na skale masowa.
J.
S
shg
To może nawet nie być mikroprocesor.
Źródłem sukcesu było to, że projekt nowego urządzenia nie był związany z tworzeniem nowego układu scalonego i jego produkcją. Można było produkować nowe urządzenia w mniejszych seriach. Cena jednostkowa mikroprocesora jest stała, niezależna od ilości kupowanych sztuk (pomijając różne marże, rabaty i zakładając że producent przewidział wielki sukces swojego układu i rozłożył koszt amortyzacji na nieskończenie długo). Koszt ASIC-a to zupełnie inna bajka. Produkcja jednej sztuki kosztuje połowę tego co produkcja 30166 sztuk (rzeczywista wielkość tu podana może się wahać), bo trzeba policzyć koszt projektu, wykonanie masek itp. ASIC zajmuje mniej miejsca na krzemie (aczkolwiek pewna granica rozsądku istnieje) niż uniwersalny mikroprocesor, a mniej miejsca = więcej układów na waflu = mniejszy koszt jednostkowy. Pamięć ROM jest tańsza od pamięci programowalnych, wymaga mniej wyrafinowanych technik produkcji. Wytworzenie określonej łącznej powierzchni układów scalonych w tej samej technologii kosztuje tyle samo, nie ważne czy będą to najnowsze mikroprocesory, czy wzmacniacze operacyjne. Do 2008 wyprodukowano szacunkowo 70 milionów sztuk (dane wyssane z Wikipedii) tego ustrojstwa, nawet milion to wystarczająca ilość żeby ASIC był opłacalny
Ani wstecz, ani naprzód. Normalna kolej rzeczy. Kiedyś na dyskach twardych znaleźć można było całą masę niespecjalizowanych układów - pamięć, kontroler (ten akurat był specjalizowany), trochę analogowych bzdetów do odczytu/zapisu, osobne układy do sterowania ruchem głowic i napędem talerzy, teraz to wszystko siedzi w jednym scalaku. Podobnie pierwsze egzemplarze tamagotchi mogły być jeszcze w jakiś sposób programowalne, i/albo kosztowały odpowiednio drożej, bo producent założył że sprzeda się "tylko" milion sztuk. Ale jak tylko zauważono duże zapotrzebowanie, to logicznym posunięciem jest redukcja kosztów i strasznie fajnie jest utrzymać przy tym niezmienioną cenę, istna żyła złota.
�
Łukasz Góralczyk
Tutaj coś o ramkach cyfrowych:
formatting link
, można znaleźć coś ciekawego.
Q
qlphon
cycat z Twojego linku: "Due to the very high initial cost and inability to make revisions, the mask ROM is rarely, if ever, used in new designs"
linijkê ni¿ej na tej samej stronie jest o Programmable ROM stawiam na to w³asnie w przypadku tamagotchi
S
shg
"New designs" to znaczy urządzenia nowo projektowane, prototypy. Jak się dopracuje prototyp na PROM / EEPROM / emulatorze, to się robi mask- ROM. Ten koszt nie jest aż taki "very high", jeżeli chodzi o pamięci, to jest tylko kwestia klisz, wzór maski robi komputer.
P
Pszemol
Mówimy o zabawce produkowanej w dziesi±tkach milionów sztuk przy koszcie jednostkowym wyciêtym do ostatniego centa...
Zreszt± nie ma o co siê k³óciæ - ten rom jest tam mo¿e programowalny ale z pewno¶ci± nie kasowalny, wiêc i tak nic nie zaprogramujesz :-P
A
Artur M. Piwko
In the darkest hour on Fri, 15 Oct 2010 03:06:17 -0700 (PDT), shg snipped-for-privacy@gmail.com screamed:
New design w tym przypadku to niestare urządzenie.
S
shg
Mocno naginasz znaczenie słowa "design" w nieodpowiednią stronę. Jeżeli zdanie to miałoby dotyczyć urządzeń wytwarzanych obecnie, to było by nieprawdziwe.
J
J.F.
Nie nagina, tylko tak jest uzywane.
W jakim sensie nieprawdziwe ? Owszem, odeszli od mask rom. Nie oplaca sie. Nie da sie upgrade wgrac.
J.
S
shg
No nie wiem, design raczej bardziej jest związane z procesem twórczym, niż z gotową produkcją / masówką. Nie ma co się zresztą nad tym rozwodzić. Mask-ROM-ów się używa obecnie.
W takim sensie, że obecnie produkowane urządzenia posiadają Mask-ROM. Chociażby bootloadery w niektórych mikrokontrolerach, albo urządzenia, gdzie upgrade nie jest przewidywany i liczy się niezawodność, a urządzenie jest dokładnie przetestowane na sucho, np. w zastosowaniach motoryzacyjnych. Czy aby na pewno się nie opłaca? Nie ma sensu stosować tam, gdzie trzeba, albo przewiduje się zrobić upgrade. Zresztą, po wdrożeniu do produkcji masowej zmienia się maski układów scalonych, co jest dużo bardziej kłopotliwe niż taki mask-ROM, więc da się i się tak robi. Pozostaje tylko kwestia skali produkcji, poniżej pewnego progu się nie opłaca.
A
Artur M. Piwko
In the darkest hour on Sun, 17 Oct 2010 15:41:13 -0700 (PDT), shg snipped-for-privacy@gmail.com screamed:
Tak jest używane. Nie widziałeś nigdy "Not recommended for new designs" np. u Atmela?
S
shg
A co to jest niestare urządzenie? Urządzenie które zostało zaprojektowane dawno temu i produkowane jest obecnie, czy urządzenie zaprojektowane niedawno, czy też może oba? Urządzenie może być stare albo nowe, podobnie projekt. Może istnieć nowe (niestare) urządzenie wykonane według starego projektu i do tego "new design" nie pasuje.
P
Pszemol
O co Ty się właściwie sprzeczasz? :-))) Wiesz jeszcze czy się pogubiłeś?
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.