Specyficzny czujnik położenia

Sep 05, 2007 28 Replies

no dobra, 1064 to "far far away" i czułość czujnika dąży do zera. Ja bym dał czerwony laser albo lepiej linijkę. Wtedy wystarczy pogrzebać we wskaźnikach laserowych pseudoklasy II (kupiłem parę sztuk "China Export" za grosze i wszystkie były przynajmniej IIIa, "najlepszy" miał prawie

20mW mocy świetlnej).

Waldek

mozesz uzyc linialu od drukarki - pasek montujesz do karabinka, glowice na czyms nieruchomym bedziesz mial dobra dokladnosc rzedu 0.1mm do tego malutki procek i np rs232 a calosc skompletujesz za mniej niz 20zl wliczajac stara derukarke HP690 (na gieldzie chodza po ok 10zl)

Artur Lipowski pisze:

Proponowałbym zrobienie prostego eksperymentu z użyciem zwykłego mikrofonu:

Mikrofon o w miarę dobrej czułości na niskich częstotliwościach należy umocować niedaleko od tyłu kolby karabinka, tak, żeby go nie dotknął w czasie cofania i podłączyć choćby do karty dźwiękowej.

Podmuch powietrza w czasie odrzutu powinien być zarejestrowany jako dźwięk, który przyjdzie szybciej niż dźwięk strzału (szybkość dźwięku w kolbie jest znacznie większa niż w powietrzu) i będzie miał charakterystyczny przebieg, jak też głównie niskie częstotliwości.

Z tego powinno być możliwe wyliczenie zarówno przyśpieszenia, jak też i przemieszczenia i ich zmienność w czasie. Dla polepszenia pomiaru można przymocować do kolby kawałek płaskiej (ale sztywnej) blachy, która zwiększy powierzchnię emitującą falę dźwiękową.

W. Bicz

formatting link

Jesli nie ma zadnych filtrow, to czulosc krzemu (przynajmniej diod Si od Hamamatsu ma peak tak na oko 1000-1020nm). Tam filtrow nie bylo. Aha - to byla po prostu linijka, nic do mierzenia kolorow czy innych 'cudow'.

Kilka lat temu (ok. 5) kupili do firmy walizke pointerow 'CE', wiec mam zrodlo ;-) Kupili, nadrukowali napisy i... i zapomnieli porozdawac dla ludzi ;-)

Uwierzysz, ze prawie polowa nie dziala, albo dziala baaardzo slabo. Szef twardo twierdzi ze wszystkie swiecily przy zakupie. Dyfuzja w strukturze po 5 latach?

Można by to zrobić tak: na karabinku montujemy punktowe źródło światła (diodkę smd), aparat foto (niekoniecznie cyfrowy) montujemy na mechaniźmie poruszającym go ze stałą prędkością kątawą - kterunek np. góra-dół, fotografujemy karabinek z boku, czas naświetlania rzędu sekundy. Reszty można się domyśleć, efektem na zdjęciu będzie wykres położenia karabinka względem czasu. Mirek.

A. Grodecki wrote: ...

Ponieważ pomiar dotyczyłby głównie karabinków "sprężynowych", to z zastosowaniem prostych rozwiązań mechanicznych jest pewien problem. Karabinki tego typu mają to do siebie, że bywają bardzo "narowiste". I to do tego stopnia, że markowe lunety celownicze, które spokojnie wytrzymują na dużych myśliwskich sztucerach stają się tzw. grzechotkami po kilkuset wystrzelonych śrutach.

Pozdrawiam,

Prosciej chyba zmodulowac diode. Jak sie czestotliwosc dobierze, to bedzie wszystko ladnie widac.

Ale bez przesuwania aparatu podczas zdjęcia? No to będziesz miał zamazaną kreskę, bo jak rozumiem karabinek odskoczy i następnie powróci do położenia spoczynkowego. Dodanie modulacji diody jako znacznik czasu - jak najbardziej. Mirek.

Bez.

Cos mi sie wydaje ze karabinek nie wroci _dokladnie_ po tej samej trajektorii.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required