Po porządkach w piwnicy wpadł mi w łapki akumulator, o którym dawno temu zapomniałem. Wymontowałem go kilka lat temu z jakiejś centralki bramofonowej, która szła na złom. 12 V, 12 Ah, "ołowiowo-kwasowy", bezobsługowy (fakt, żadnej dziurki, tylko dwa zaciski wystają), firmy "Aritech" BS 130S, made in Taiwan. No i ma tylko ok. 0,5 V na zaciskach. Da się coś z tym zrobić, czy nie warto się bawić?
się odratować taki akumulator?
Aug 15, 2014
2 Replies
Złom.
Ekonomicznie - nie warto. W celach "naukowych" - warto :-) Pod klapką z wierzchu akumulatora są korki do poszczególnych cel. Szczegółowe informacje ożywiania takich akumulatorów masz tutaj:
formatting link
ło mi się ożywić 8 z 10 akumulatorów z wielkiego UPSa Z perspektywy czasu, biorąc pod uwagę poświęcony czas i zaangażowanie, stwierdzam że nie było warto, gdyż nie odzyskały pełnej sprawności. Wiedza - bezcenna Za resztę zapłacisz kartą M..... :-)
Pozdr. Hals.
--- news://freenews.netfront.net/ - complaints: snipped-for-privacy@netfront.net ---
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required