Ty masz podac jakies 4.1-4.2V [ponoc 4.1 znacznie podnosi trwalosc] i poczekac az prad spadnie do paru mA. Wtedy odlaczyc zeby sie przypadkiem nie przeladowal.
A probowales ladowac przez zewnetrzne zaciski ?
J.
Ty masz podac jakies 4.1-4.2V [ponoc 4.1 znacznie podnosi trwalosc] i poczekac az prad spadnie do paru mA. Wtedy odlaczyc zeby sie przypadkiem nie przeladowal.
A probowales ladowac przez zewnetrzne zaciski ?
J.
W instrukcji serwisowej 3510i czytam, że w baterii jest termistor i rezystor stały zależny od pojemności i typu baterii. Dlatego w sumie 4 kontakty.
:-)
Właśnie tak robię teraz, to właśnie opisywałem w poprzednim poście.
Pszemol napisal(a):
No niestety. Jak za dzieckiem gonisz do wody, to czasem, niestety, nie przewidzisz, ze fala ciut za wysoka.
To akurat niemozliwe.
:-)
Przecież tak właśnie teraz robię. Opisałem to w poprzednim poście. Ładowałem przez zaciski zewnętrzne całego modułu baterii mierząc napięcie bezpośrednio na ogniwie aż do uzyskania 4,15V. Telefon zgłasza baterię jako w pełni naładowaną... ciekawe co jest grane.
A to w Bałtyku było? To morze jest słabo zasolone... :-)))
Hej, komórki są coraz mniejsze... jeszcze rok, dwa i przeciśniesz ;-)
Pszemol napisal(a):
W Baltyku.
Zasadniczy problem bylby ze znaleznieniem puszki coli.
Dnia 2004-08-31 00:23, Użytkownik Pszemol napisał:
AFAIK temperatura wnętrza baterii Li-Ion to od 200 st. C (małe akumulatorki) do 300 st. C (duże baterie przemysłowe), bo w takiej temperaturze zachodzi jakieś tam zjawisko związane z jonizacją. Bateria jest oczywiście doskonale zaizolowana termicznie, stąd nie ma praktycznie ucieczki ciepła z wnętrza. Mały rezystor zasilany energią baterii podtrzymuje temperaturę znamionową. Zaletą baterii Li-Ion jest znikomy efekt pamięci, dlatego w przeciwieństwie bateri Ni-MH nie należy dopuszczać do totalnego rozładowania, bo rezystor przestanie grzać, bateria wystygnie i chyba nieodwracalnie się uszkodzi.
To prawie słodka woda... ;-)
Abstynent? No to może puszkę piwa chociaż znajdziesz ;-)
Trochę to niewiarygodnie brzmi... no ale nie mam pojęcia o tej technologii więc chyba powinienem Ci uwierzyć na słowo :-))
Użytkownik "Tomasz Wójtowicz" snipped-for-privacy@no.addr.com> napisał w wiadomości news:ch49gj$g8$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl
Mógłbys podać źródło tych rewelacji?!! Bo jakoś nie znajdują one potwierdzenia w niczym co czytałem na temat Li-Ion.
Jak dotąd nie widziałem żadnej izolacji termicznej.
Zaletą Li-Ion jest znikome samorozładowanie. Znacznie mniejsze niż Ni-xx. Policz sobie jak doskonałą izolację termiczną musiałbyś zapewnić ogniwu, żeby utrzymać je w tak wysokiej temperaturze np. przez miesiąc, tracąc przy tym znikomy procent znamionowego ładunku. A jakoś Li-Ion nie wymagaja przchowywania w termosie. A co z Li-Poly w w formie cienkiej foliowej harmonijki? Zasada działania ta sama, a tym już naprawdę nie ma miejsca na _żadną_ izolację.
Czy nie pomyliły ci się Li-Ion z ogniwami sodowo-siarkowymi?
Użytkownik "Marek Dzwonnik" <mdz@WIADOMO_PO_CO_TO.message.pl> napisał w wiadomości news:4135eea1$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl
Ogniwa NaS - budowa:
Ale jak to dziala - sod sobie przeplywa miedzy komorami ?
J.
Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@4ax.com
Czort wie. Trzeba by poszukać czegoś bardziej szczegółowego. Z obrazka wynika jakby dyfundował przez aluminiową barierę. Może to aluminium jest jakoś specjalnie spreparowane?
To jest "beta alumina" - chyba jakas ceramika, ale i tak mnie fascynuje pomysl gdy w jednej komorze znika a w drugiej sie pojawia - na schemacie nie widac pustych przestrzeni w komorach.
Jeszcze nie do konca rozumiem jak tam prad powstaje, ale to pewnie nieznajomosc elektrochemii.
J.
P.S. Zaraz - jakie sa gestosci sodu, siarki i siarczku sodu - moze to by sie bez tej przegrody dzialalo - separacja w pionie roznica gestosci ..
Z tego co ja sie doczytalem, to po prostu jest Al2O3 czyli tlenek glinu... siarką nasycony jest węgiel a sód, cóż. Metal. A Al2O3 robi za 'elektrolit - separator'. Whoa. Jesli to faktycznie dziala to ... ja cie postrasze :)
eL eS
Dnia 2004-09-01 17:45, Użytkownik Marek Dzwonnik napisał:
A... rzeczywiście. A dokładnie pomyliłem Sód z Litem, to dlatego ta pomyłka. Przepraszam.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required