Zrobiłem pierwszy niedestrukcyjny eksperyment. Efekty przeszły moje oczekiwania! Otóż rozebrałem pistolet odsysacza. Wygląda on tak:
formatting link
Wykorzystałem kabel miedziany jaki w swoich zasobach losowo wytypowałem, zdjąłem izolację i zrobiłem z niego spiralę. Umieściłem ją na początku (ważne) rurki wylotowej odsysacza:
formatting link
Tu może kilka uwag:
- Dla wygody wymodelowałem go na rurce wlotowej bo tam żadne przewody nie przeszkadzają.
- Długość wyliczyłem z wykradzionego z NASA wzoru: :-D L = długość rurki wylotowej - długość rurki wystającej poza uszczelkę - grubość uszczelki - 1mm.
U mnie L = 10mm - 2.5mm - 1.5mm - 1mm = 5mm.
Ten 1mm nie wiem czy jest potrzebny lecz pomyślałem sobie, że spirala nie powinna dotykać gumowej uszczelki bo jeśli podniesie (w zamyśle) propagację ciepła od grzałki, to uszczelka usmaży się. Ten 1mm ma dać jej szansę na przeżycie mojego eksperymentu.
Zasada działania to po prostu przedłużenie grzałki. Drut przewodzi ciepło lepiej niż jego brak. Lut ma wtedy mniejszą szansę zastygania w chłodnym odcinku rurki. Amen.
A teraz czas na wyniki. Zbudowałem następujące urządzenie:
formatting link
Jego jedyną funkcją jest ulec degradacji. :-) Rezystory przylutowałem nie szczędząc cyny. Wlutowałem ich 6 bo sądziłem, że i tak odsysacz zatka się w połowie. Technika odsysanie: temperatura 340, dotykam lutu aż się roztopi, uruchamiam pompkę wykonując jednocześnie okrężne ruchy nogą rezystora. Potem zabieram odsysacz lecz jeszcze przez 1s pozwalam mu pracować.
Efekt jak tu:
formatting link
Rezystory praktycznie same wypadły. Może ze 2 zawisły na 1 nóżce więc musiałem je lekko pociągnąć - wygięły się. Przesadziłem też z temperaturą - 1 pad odpadł. To kwestia praktyki.
Lut wciągany przez odsysacz przelatywał przez całą rurkę i rozplaskiwał się na tylnej ściance zasobnika. Potraktowałem rurkę wyciorem na koniec
- w zasadzie niepotrzebnie. Niczego tam nie było.
Wniosek: 5mm drutu może dać mnóstwo szczęścia :-D
Nie wiem jeszcze jak zachowa się uszczelka jedna i druga (ta od strony rurki i druga, przylegająca do niej - po stronie zasobnika. Rozgrzanie do 340 stopni nie zaszkodziło im w nowej konstrukcji. Trzeba będzie uważać z wyższymi temperaturami - przypuszczam. Lepiej zawczasu kupić zamienne.
Na koniec pytanie. Jak tą grzałkę wydobyć z lufy pistoletu? Zamiennik wygląda tak:
formatting link
Grzałka wygląda na przyklejoną czymś w rodzaju silikonu kominkowego. Twarde jest to jak skała. Nie mam gwarancji, że jego obtłuczenie pomoże.Nie chcę eksperymentować ale z drugiej strony chcę móc szybko wymienić uszkodzoną grzałkę kiedyś.