Jak mogę mając tradycyjnę lutownice pistoletową wylutowac i wlutowac rezystory SMD by je nie uszkodzić, Jerzy Chmiel
rezystory SMD
Jun 04, 2007
21 Replies
U¿ytkownik "chmiel" napisa³
Jak mogê maj±c tradycyjnê lutownice pistoletow± wylutowac i wlutowac rezystory SMD by je nie uszkodziæ, Jerzy Chmiel
samo posiadanie transformatorowej lutownicy nie przeszkadza w lutowaniu elemntow SMD, byle jej nie uzywac :)) H.D.
Dawno temu, do precyzyjniejszego lutowania mocowa³em do koñca grota szpic z kawa³ka miedzianego drutu (fi 1-2) i wio.
Roman
Bez przesady SO8 - SO16 najlepiej mi się starą, dobrą pistoletową Lutolą lutuję. Rezystory, SOT23 i małe kondensatory są za lekkie ale też się da.
Dlaczego?
J.
Transformatorówkê znaczy siê? Bardzo prosto: grot z w miarê cienkiego (ale bez przesady) drutu, na koñcu uformowany w szpic, lutownica dobrze je¶li ma prze³±cznik mocy, wtedy prze³±cz na mniejsz±.
- wylutowywanie: przystawiasz grot do rezystora, w³±czasz, grzejesz, jak odpadnie, to usuwasz pêset±.
- lutowanie: oczyszczone pola lutownicze delikatnie (i cienko!) cynujesz, na to przyk³adasz rezystor trzymany w pêsecie, je¶li masz pêsetê precyzyjn±, to trzymasz go tak, ¿eby potem grotem podgrzaæ ca³y rezystor naraz, je¶li nie, to trzymasz go jak mo¿esz, a lutownic± podgrzewasz najpierw jedn± stronê (i dociskasz), potem drug± stronê (i znów dociskasz). I zrobione.
J.
U¿ytkownik "Jarek P." napisa³
Koszt lutownicy oporowej jest na ogol mniejszy, pozwala stabilizowac temperature, jest tak samo szybka w dzialaniu i najwazniejsze - nie niszczy druku. H.D.
we¼ pod uwagê, ¿e tañsza od transformatorówki lutownica oporowa bêdzie zwykle gówniana, bez ¿adnej stabilizacji i z szybko¶ci± tak te¿ nie ba³dzo - kilka minut na rozgrzanie, kilkana¶cie minut na wystygniêcie potem, podczas gdy trafolec sobie mo¿e ca³y czas gotowy do u¿ycia gdzie¶ z boku warsztatu le¿eæ.
J.
U¿ytkownik "Jarek P." napisa³
Pytales dlaczego ja uwazam, ze oporowa lepsza. Czy masz interes w sprzedazy lutownic transformatorowych probujac zmieniac moje poglady? :))
Ja tylko odpowiedzialem na Twoje pytanie. Ty masz prawo miec swoje poglady i przyzwyczajenia i ja ich nie mam zamiaru zmieniac :)) Moge tylko zdradzic, ze z Twoimi pogladami w mojej instytucji pracy nie znalazlbys :)) H.D.
A i kot do ciepłej transformatorówki może się przytulić ;)
U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisa³
To akurat jest argument :))
Ale w porzadnie zorganizowanym warsztacie lutownica ma swoje miejsce. :)) H.D.
Jasne. Najlepsze to na kocyku obok mnie i koty. Jak znajdę zdjęcie, to dam linka :)
Hello,
Znalazłem:
formatting link
537 KB
Nie, ja pyta³em, dlaczego uwa¿asz, ¿e transformatorowej nie nalezy u¿ywaæ. Twoich pogl±dów broñ bo¿e nie usi³ujê zmieniaæ, polemizujê jedynie z powy¿sz± tez±.
Dziêkujê, pracê mam, nie szukam innej.
J.
Użytkownik H.D. napisał:
W zasadzie to nie tyle lutownica transformatorowa niszczy druk, a operator tejże lutownicy ;-) Ona biedna jest tylko narzędziem w jego niecnych rękach ;-) Od lat lutuję transformatorówką i nigdy nie zdarzyło mi się uszkodzić laminatu, ani jakiegokolwiek elementu. Do lutowania (a zwłaszcza wylutowywania) rezystorów i kondensatorów SMD zrobiłem sobie do transformatorówki grocik w kształcie "widełek". W ten sposób grzeję równcześnie oba końce elementu. Z tą szybkością działania to chyba Kolega przesadził... Chyba, że porównujemy czas zagrzania grota w transformatorówce z czasem wyciągnięcia ciągle włączonej lutownicy oporowej ze stojaka ;-)
Pozdrawiam Grzegorz
Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:
Czyżbym pod sympatyczną kocimordką widział rękojeść słynnej lutownicy "LUTOLA" ze Spółdzielni Pracy "TECHNIKA" w Łodzi ? ;-)
P.S. W zimowe wieczory lutownica zaraz po użyciu delikatnie ląduje na podłodze i grzeje zziębnięte nóżki ;-)
Pozdrawiam Grzegorz
H.D. napisał(a):
nie umiesz? Grunt to odpowiedni grot - najlepiej "cięty" a nie gięty.
MAc
[...]
Fenolowo-papierowego też nie? Nie wierzę...
[...]
A jakażby inna wytrzymałaby 30+ lat? ;)
[...]Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:
Masz na myśli to co było stosowane m.in. w OTV Rubin 714 ? Dało się to lutować bez strat po włączeniu w lutownicy trybu HPWM ;-) Choć po dłuzszym czasie na tych "laminatach" ścieżki trzymały się tylko dlatego, że były do czegoś przylutowane na końcach ;-) Odklejenie ścieżki podczas lutowania, która już wcześniej nie trzymała się podłoża trudno traktować jako uszkodzenie. W takim przypadku to i najlepsza oporówka z super-duper stabilizacją temperatury też nie pomoże :-)
Pozdrawiam Grzegorz
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required