Re: Miganie żarówkami a ich

Mar 30, 2008 Last reply: 18 years ago 11 Replies

Waldemar napisał(a):




> tak. Choć obecnie instaluje się (przynajmniej u nas) wyłącznie
> sygnalizatory LEDowe. Są co prawda dużo droższe od żarówkowych, ale nie
> są dużo tańsze w eksploatacji. Żarówki trzeba wymieniać co parę miesięcy.

Z tymi miesiącami to przesadzasz. Może wyjatek potwierdza regułę, ale u mnie (tradycyjne żarówki i mechaniczny przerywacz) przez 8 lat nie wymieniłem ani jednej żarówki od kierunkowskazów. Inne owszem, a od reflektorów b. często.

Prawo Murphiego: Jutro będziesz musiał wymienić:)

Pzd Michał

Użytkownik "JMP" <JMP snipped-for-privacy@oop.pl napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@oop.pl...

Podobnie u mnie, maluch rocznik 97 i zarowki kierunkowskazow od nowosci nie wymieniane ani razu.

W maluchu to akurat nie dziwne - sporo z nich w ogole nie miga :-)

J.

Cóż już w starszych maluchach kierunkowskazy mają wbudowany system PWM, ale niestety specjalnie nie widać iż działają, przynajmniej tak twierdzą inni kierowcy... słowem jak w czołgu... ST

JMP schrieb:

SYGNALIZATORY!!!!!

Chodziło tu o lampy w sygnalizatorach, zwanych popularnie światłami. O ile mnie skleroza nie myli, to są one wymieniane 2x do roku.

Waldek

ale Waldemar pisał o ulicznej sygnalizacji świetlnej :)

Dluga zywotnosc w kierunkowskazach potwierdzam, a na ulicach .. hm, nie widuje sie wielu spalonych [chyba sa dwie], ani widok ekipy wymieniajacej nie jest czesty. Moze jednak dluzej wytrzymuja niz pol roku

J.

Co do żarówek na 220V to zauważyłem że zamontowanie układu powolnego zaświecania zdecydowanie wydłuża żywotność żarówki. Rekoredem jest żarówka której żarnik rozpadł się podczas mycia żyrandola. Układ może być bardzo mały, mam taki zakładany na gwint żarówki - amerykański pomysł.

Cześć! Możesz coś więcej na temat tego układu? Jak się nazywa? O ile dobrze zrozumiałem, to jest na 220V. Maciek

Waldemar napisał(a):

Przepraszam Źle Cię zrozumiałem. Myślałem, że chodzi o żarówki w samochodzie.

Jeśli chodzi o samochód, to jestem zwolennikiem jednak starych rozwiązań. Im mniej elektroniki, tym lepiej, aczkolwiek diody LED są do przyjęcia :)

Sam układ jest na 110V, jak napisałem wcześniej to amerykański wynalazek. Ze względu na to że "pracuje ma gwincie gorącej żarówki" jego napięcie przebicia jest z założenia wyższe. Zamontowałem go puszce podtynkowej włącznika żyrandola - przez to działa na 230V. Jest wielkości i kształtu monety dwuzłotowej. Jest to ściemniacz trzypoziomowy z funkcją powolnego rozjaśniania. Czas rozjaśniania to niecała sekunda. Wewnątrz o ile dobrze pamiętam jest jakiś element smd umieszczony pomiędzy dwoma krążkami miedzi.

Niestety nic więcej o nim nie wiem, Conajmnije 5 lat tkwi pod ścianą

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required