Przyłączenie działki do sieci elektrycznej

May 14, 2024 Last reply: 2 lata temu 12 Replies

Wczoraj "PGE" podłączało nowego sąsiada do sieci. Wkopali nową skrzynkę po drugiej stronie ulicy i podłączyli ją do mojej więc miałem chwilową przerwę.



formatting link
I absolutnie nie mam do nikogo o nic pretensji. Jednak rzuciło mi się coś czym chciałem się podzielić.



Ekipa która przyjechała, to nie byli ludzie z PGE tylko kontraktorzy. Już wcześniej pytałem na różnych budowach i zawsze są to różni podwykonawcy. Prawilni pracownicy PGE przyjeżdżają tylko wtedy kiedy trzeba odczytać licznik lub zgłosi się awarię w zasilaniu.



To jedna uwaga. Druga, dotyczy tego jak wczoraj panowie poradzili sobie z podpięciem drugiej skrzynki do zasilania. Było ich pięciu, absolutnie przemili panowie, podeszli zapytali się czy mogą wyłączyć zasilanie na



15 min, czy wole teraz czy za jakieś 2h...

Dwóch z nich poniżej 30, dwóch koło 40 i jeden solidnie koło 60.



Zgadnijcie którzy nosili skrzynkę i machali łopatami, którzy operowali koparką i pokazywali ręką co i gdzie, a który rozłączał i podłączał zasilanie?



Ja podpowiem tylko tego ostatniego. Ten najstarszy "dziadek", miał taką sporą poduchę którą położył przed moją skrzynką, grubą parę gumowych rękawic i klęcząc na tej poduszce w tych rękawicach, najpierw rozłączył moją skrzynkę "na żywo", potem poczekał aż inni pogrzebali w nowej skrzynce, a potem tak samo załączył zasilanie po mojej stronie.



Być może się nie znam, ale zastanowiło mnie czy taki sposób pracy wybrali sobie sami czy ktoś inny chce zaoszczędzić. A być może to normalna praktyka.


W dniu 14.05.2024 o 13:52, Mateusz Bogusz pisze:

Stare porzekadło mówi. Strzeż się starego w fachu, gdzie umiera się młodo :D

Outsourcing, B2B - takie modne słowa ...

Hm, dziwne, ze tu moda nie zawitała :-)

Skoro są B2B, to w zasadzie robią jak chcą. Aczkolwiek PGE może wymagać jakiś standardów. A - kontraktorzy, ale czy na JDG, czy na etacie/zleceniu u podwykonawcy?

Mogli się też tego na poprzednim etacie nauczyc.

A nawet nie wiem - mają jakieś możliwości odłączenia zasilania, czy to jednak trzeba na żywca zrobic?

To jest drobiazg, ledwo 230V, amerykancy zdaje się na żywca grzebią na

10-15kV. Tzn jak trzeba komus transfomator na słupie zainstalowac/wymienic. Bo od domowej strony te 2*120V to już prawie bezpieczne :-)

J.

W dniu 14.05.2024 o 13:52, Mateusz Bogusz pisze:

Nie bardzo wiem co Cię dziwi i gdzie tu widzisz oszczędności? Bo 5 osób do jednego przyłącza domku to fchooj ludzi. Generalnie 2-3 to obrabiają, dwie osoby przy pracach pod napięciem to minimum, reszta może być do pomocy i/lub innych czynności. Możliwe, że jedynie dziadek miał uprawnienia do prac pod napięciem, do prac koparką jest inny gostek z tej ekipy, a od łopaty jest ktoś inny i każdy szanuje swoją robotę? Natomiast zauważyłem ostatnio taką tendencję, że do prac pod napięciem jest kupa ludzi w wieku 50+, nie wiem czy młodzież nie garnie się do tego fachu czy się boją, czy akurat mnie się ostatnio to przydarza?

in <news:v1vjae$4rin$ snipped-for-privacy@dont-email.me user Mateusz Bogusz pisze tak:

głupie pytanie jasne że teraz. Jeśli coś zepsujecie to macie 2h więcej na naprawę zanim zrobi sie ciemno.

Zwykle jest tak, że starzy zapierdalają i dźwigają bo mają najbliżej do ziemi więc po co ich oszczedzać jak z 10 lat zostało i dwa nie wciągaja kresek z szefowstwem około 40.

Ciekawe co robił i po co cię rozłączał skoro robili pod napięciem? Tam chyba są tylko mostki do włożenia i przykręcenia nakrętek?

Ale zaoszczedzić w jakim sensie? Przyjechał tłum do ciebie a nie Zdzichu ze szwagrem.

W dniu 14.05.2024 o 13:52, Mateusz Bogusz pisze:

PGE to "robi" tylko licznik, czasem zdarza się że zrobią obudowę przyłącza licznikowego z wyposażeniem, ale to już rzadkość i tylko wtedy gdy jest to opisane w umowie o przyłącze i warunkach przyłączenia.

Zdecydowania większość takich "akcji" opiera się na "warunkach przyłączenia" które wystawia w formie pisemnej PGE wnioskującemu o wydanie warunków przyłączenia. Oni decydują skąd wziąć zasilenie, którędy i jak je poprowadzić do "punktu rozdziału" - czyli najczęściej "skrzynki z licznikiem i zabezpieczeniami przedlicznikowymi".

Kto wykona takie przyłącze to ich zazwyczaj nie obchodzi, aby wykonano to zgodnie ze sztuką oraz co najważniejsze podpisał się pod tym człowiek mający odpowiednie uprawnienia. tyle.

Zależy od firmy. Zazwyczaj ten "co robi" ma odpowiednie papiery i doświadczenie. Zazwyczaj.

Rozłącznie zasilenia w celu podpięcia mostków to raczej normalna praktyka na niskonapięciówkach. Szczególnie jeśli jest taka możliwość - praca w sposób bezpieczny. Są również przypadki kiedy nie można odłączyć zasilenia - wtedy robi się bypas przed punktem rozdziału i po nim w taki sposób aby nie powstała przerwa w obwodzie.

Zrobili wszystko w 2h, może następna robota tego samego dnia wymagała już większej ekipy.

Właśnie nie wiem jak to wygląda, bo ta sekcja w skrzynce ma kłódkę do której nie pasuje klucz do sekcji powyżej.

Wyobrażałem sobie że wystaje tam kabel z ziemi z drutami pod napięciem i jakoś są połączone dalej - do licznika / domu / następnej skrzynki.

Czyli jakbym zakładał gniazdko w ścianie do przewodów pod napięciem. Trzy razy w życiu próbowałem i w dwóch przypadkach RCD wyskoczyło.

W skrzynce ani na słupie nie ma RCD, to nie wyskoczy :-)

Co gorzej, bo i nic nie zabezpiecza ...

J.

W dniu 16.05.2024 o 07:32, Mateusz Bogusz pisze:

Kwestia ile tego kopania ręcznie czy koparką było? U mnie jedno przyłącze, kilka metrów kabla w ziemi, też w niecałe 2 godziny robiła ekipa trzyosobowa. Za to przyłącze wody, które wymagało jedynie dokopania się do rury, założenia zaworu i podłączenia do rury odbiorczej robiła ekipa 5-6 ludzi z pomocą dużej koparki w 6-7 godzin. Z tym, że w jednym czasie robiły cokolwiek max dwie osoby, a reszta podtrzymywała ich na duchu.

Rozumiem że alternatywą byłoby jakieś wyłączanie np. całej ulicy lub kilku gdzieś na transformatorze (tam jest chociaż jakaś wajcha?). Rozumiem więc ten dyskomfort jednostek dla lepszego komfortu większego ogółu.

Zawsze jest.

Sekcyjnie:

- powinne być BMy np gdzieś przy ulicy w szafce z której zasileni są odbiorcy.

- Jeśli zasilenie schodzi ze słupa to na nim powinne być również jakieś "topiki" - przynajmniej kiedyś się dawało - teraz z tego co widzę już praktycznie nie.

- Na 100 % za to będą tzw "zwory" w najbliższej stacji trafo i jeśli to nowsza konstrukcja - "wajchę przełóż" też. W tym przypadku mamy możliwość zarówno rozłączenia jak i stworzenia widocznej przerwy w obwodzie. Jednak tam dostęp ma tylko PGE i wyłączenie odbywa się pod ich nadzorem po poinformowaniu mieszkańców w sposób pisemny (ogłoszenia na słupach o dacie i godzinach wyłączenia zasilania) z co najmniej 2 tygodniowym wyprzedzeniem.

Lokalnie będzie to "dolna część" szafki z punktem rozdziału - tam powinne być chociaż RBK lub pola dla zwór WT-01.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required