W sumie tak - w końcu to tylko 1 bar. Ale też temperatury bardzo wysokie, a szkło przez to bardziej plastyczne.
Łuk elektryczny z trafo od mikrofalówki, z prądem pierwotnym ograniczonym trzema halogenami 400W, spokojnie potrafi stopić szkło żarówki - sprawdzone.
Swoją drogą, jeśli zrobimy w naczyniu idealną próżnię, to podciśnienie w tym naczyniu wyniesie dokładnie tyle, ile wynosi akurat ciśnienie atmosferyczne (czyli ok. 1 bar)? Niewiele...
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
I
invalid unparseable
Pan Adam Wysocki napisał:
Szkło chętniej pęka na mrozie (sprawdzone!) niż w temeraturze, która sprawia, że staje się nieco bardziej plastyczne.
J
J.F.
Ale w jaki sposob ten luk zrobiony ? Luk ma temperature wysoka, ale rozmiar znikomy.
Mikrofalowka jest ciekawa, bo potrafi dziury w takiej zarowce zrobic, ale czy to skutek plazmy wewnetrznej, zewnetrznej czy stratnosci szkla, to juz nie wiem.
Niewiele jak niewiele. Przykrywka do sloika o srrednicy 15 cm daje juz
180kG sily. A ekran 25" kineskopu musi przeniesc 4 tony ...
J.
H
HF5BS
U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:586e33de$0$15186$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Ekran, to ekran... a dupa?
W
Waldemar
Am 20.12.2016 um 09:54 schrieb Atlantis:
formatting link
Do tego potrzebny jest jeszcze moduł EXP430G2 i masz gotowe ustrojstwo. Z lampkami ;-)
Waldek
V
Vernon L. Pinkley
użytkownik Janusz_k napisał:
Zajrzałem do książek. Widać tam naparowanie próżniowe do czego prądu nie trzeba, potrzebna jest za to wysoka próżnia i podgrzanie metalu do temp. topnienia.
Dalej jest napylanie katodowe. Piszą tak: napięcie > 400V, I = 0,1-1mA/cm2, próżnia już niższa niż z naparowywania, wymagane podgrzanie metalu do temp. topnienia.
Metoda z magnesem jest chyba nowa, nie znałem tego. Tu trza prądu
100x większego na cm2 niż przy napylaniu katodowym (prąd na filmach się zgadza), może te 200V jednak wystarczy?
Teraz pytanie za 100 pkt. czy kompresor lodówkowy zapewni wymaganą próżnię:)
A
Adam Wysocki
W sposób taki, że bierzemy dwa druty, robimy łuk, odsuwamy przewody od siebie, powiększając łuk i kierujemy w to miejsce szkło żarówki, które pięknie się topi :)
Ja robiłem próby z samym trafo, poza mikrofalówką.
Hmm, więc pchając tam 8 bar ciśnienia (czyli 7 bar ponad atmosferyczne) przykrywka będzie musiała wytrzymać 1.26 tony?
Bo, jak rozumiem, nie da się zrobić próżni mniejszej, niz 1 bar?
J
Jakub Rakus
W dniu 12.03.2017 o 20:42, Adam Wysocki pisze:
Zaraz, chwila, próżnia idealna ma 0 bar, 1 bar to przecież jest 1000hPa czyli mniej więcej 1 atmosfera.
A
Adam Wysocki
Kwestia tego, czy mierzymy wzglednie czy bezwzglednie. Jak moj manometr pokazuje 1.5 bara, to jest to 1.5 bara ponad atmosferyczne, czyli 2.5 wzgledem prozni :) dlatego mowiac -1 bar (czyli proznia 1 bar) mam na mysli "1 bar ponizej atmosferycznego"...
J
J.F.
Prozni nie, ale ujemnych cisnieniach absolutnych w cieczach sie mowi i pisze. I to calkiem sporych - sekwoje maja ponad 100m wysokosci.
J.
A
Adam Wysocki
"Jej przepływ nie jest jednak wymuszany przez pompy tłoczące, lecz przez siłę ssącą transpiracji wytwarzaną przez parowanie wody z liści. Pozwala ona uzyskać różnicę ciśnień nawet 4 MPa (40 atm), a to umożliwia wyniesienie słupa wody do wysokości około 120-130 m."
Podciśnienie 40.5 bara... że ta woda się tam nie gotuje...
I
invalid unparseable
Pan Adam Wysocki napisał:
Ogromny skrót myślowy z tymi liśćmi. Transpisacja prowadzi do zagęszczenia roztworu w komórce, a wtedy z komórki poniżej następuje przepływ wody wywołany osmozą. Kaskada milionów osmotycznych pompek ssąco-tłoczących w tej sekwoi siedzi.
A
Adam Wysocki
Hmm, czyli nie można tak naprawdę powiedzieć, że panują tam grube bary, bo różnica ciśnienia między pojedynczymi komórkami jest minimalna i to ich liczba sprawia, że ten słup robi się tak wysoki? To by też znaczyło, że nie ma praktycznego limitu wysokości drzewa?
I
invalid unparseable
Pan Adam Wysocki napisał:
Praktycznie nie ma. W każdym razie nie transport wody w górę ją ogranicza. Nawiązując do tematyki grupy, można powiedzieć, że transport ten dokonuje się lokalnie, osmoza i kapilarność jest jego napędem. To podobie jak z prądem elektrycznym -- nie jest tak, że elektron zapiernicza z prędkością światła z jednego końca drutu na drugi. Kurdupel porusza się ze średnią prędkością ślimaka winniczka, i jedynie lokalne oddziaływania go dotyczą.
J
J.F.
U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan Adam Wysocki napisa³:
Tez mi sie tak wydaje, ale niektorzy sie upieraja, ze tam sa bardzo dlugie rurki. Nie mam jak sprawdzic, wiec nie mam jak zaprzeczyc. Podaja tez inne przeslanki, np odglos przy wierceniu.
Co do wrzenia:
-napiecie powierzchniowe - maly pecherzyk jest zamykany dodatkowo silami spojnosci cieczy, i wrzenia nie ma. Na ile efekt istotny ... przegrzanie cieczy jest znanym zjawiskiem, ale raczej nie az tak.
-odgazowanie cieczy - braku pecherzykow sprzyja odgazowanie cieczy, a taka naplywajaca przez osmoze z korzeni - moze odgazowana dobrze.
Waskie kanaly tez temu sprzyjaja. Ponoc jeszcze wieksze ujemne cisnienia zdarzaja sie w niektorych mineralach. Ja tam nie widzialem takiego, ktory "ciagnie wode" na ponad 10m, ale moze sa. No i sporo mineralow ma jakas tam rozpuszczalnosc w wodzie, wiec nie wiem czy to mozna tak interpretowac.
Doswiadczenia z wirowkami i kapilarami byly, ale w latacch 60-tych, trzeba dobra biblioteke.
J.
I
invalid unparseable
Pan J.F. napisał:
Najdłuższe rurki są chyba w pokrzywie (Urtica dioica). Ale to i tak będzie ledwie z dziesięć centymetrów.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.