Witam.
Zastanawiałem się swego czasu nad tym, ale zrobiłem 'po swojemu' a teraz mnie natchnęło i znowu się zastanawiam.
Zmajstrowałem sterowniczek który włącza pompę CO w zależności od temperatury wody pieca węglowego. Ot taki Atmelek, Dallasek, wyświetlacz LED i element wykonawczy - przekaźnik - najprościej i najtaniej. Aby nie biegać do pompy.
Więc jest tak, że pompa chodzi gdy włączę przekaźnik. Ale nurtuje mnie że w przypadku padu zasilacza sterowniczka - woda sie zagotuje (bo na razie wsio siedzi na UPS'sie). Z drugiej strony działa toto już od 3 lat wpięte 24h/24h pod zasilanie. I jakbym podłączył pompę pod styki NC to przez kilka miesięcy musiał bym zasilać przekaźnik ot tak sobie - hmm... nie namagnesował by się przez lato?
Niektórzy napiszą "MOC3041 + Triak" - ale nie rozwiązuje to problemu padu zasilacza sterownika zimą.
Ma ktoś jakieś doświadczenia z takiej pracy przekaźnika? Pół roku włączony?
Pozdrawiam.