Prosty uklad z tranzystorem.

Feb 07, 2007 9 Replies

Witam.



Mam (prawdopodobnie banalny) problem z tym ukladem



formatting link
W EDW pisze, ze kiedy tranzystor T1 jest zablokowany, rezystory R1, R4 i zlacze baza-emiter T2 tworza dzielnik napiecia. Wiem jak dziala dzielnik napiecia, ale patrzac na tek uklad nie widze go. Moglby ktos z grupowiczow "poprowadzic" mnie jak to zobaczyc. Interesuja mnie te rzeczy i chcialbym to zrozumiec.



Pozdrawiam.



No niby dzielone jest napiêcie zasilania i na kolektorze T1 jest mniejsze napiêcie i tranzystor niskonapiêciowy mo¿e sterowaæ wysokonapiêciowym. Ale nie wiem, czy w kontekœcie artyku³u chodzi w³aœnie o to.

Mówienie o dzielniku w tej sytuacji jest sztuką dla sztuki, bo wyjście dzielnika masz na kolektorze T1. Gdyby w tym miejscu było coś podłączone (np. miernik:-)), to wtedy jest sens o tym mówić i liczyć napięcie z dzielnika.

pozdrawiam

majek

Przez złącze B-E może płynąć prąd (to jest dioda), T1 nie przewodzi, więc prąd płynie przez R1, dalej w R4 (bo w T1 nie może) i wpływa w bazę T2 i do emitera. B-E odkłada się ok. 0.65V, reszta dzieli się R1/R4 jak na dzielniku napięcia, w ten sposób na kolektorze T1 dostajesz jakieś napięcie. Istotne w tym momencie jest, że przez bazę T2 płynie prąd, bo to powoduje, że przez jego kolektor też płynie prąd (o ile może), a może: ściągnie on wyjście do masy. Jeśli R1 i R4 dobrane są tak, żeby T2 wszedł w nasycenie (odpowiednio duży prąd bazy), to wyjście można obciążyć nawet dość konkretnym prądem (jakim - zależy od tranzystora. Dla BC547 powiedzmy, że 100mA).

formatting link
Tutaj jest artykul, str. 19 srodkowa kolumna, 3-ci akapit.

Mozliwe ze cos podrodze pomylilem.

Dzieki, Jak narazie to najlepsze wytlumaczenie tylko ja jeszcze nie moge tego zalapac ... chciaz cos mi zaczelo switac :))

Rozumiem, ze na kolektorze (C) T1 bedzie napiecie z dzielnika R1/R4 w tym wypadku R4 Vc = Vzas * --------- + 0.65 R1 + R4

jezeli tylko T1 jest w stanie odciecia. Rozumiem, ale nie wiem po co mimo wszystko rezystor R4 tam jest skoro i tak bezposrednio na bazie bedzie T2 nap. wyniesie 0.65V spowodu spadku napiecia na R1 i R4 ... pewnie chodzi o dostosowanie pradow, ale to jest mimo wszystko magia dla mnie.

pozdrawiam.

Nie wiem na ile, o ile to jest sztuka dla sztuki ... musialbys pogadac z Piotrem Goreckim, autorem artykulu, ktory zapewne stworzyl ten uklad dla potrzeb artykulu. Mnie jedynie chodzi o rozwiklanie tego problemu, bo troche nie jasno jest top wytlumaczone dla mnie.

Pozdrawiam

Podstaw za Vzas (Vzas-0.65) i będzie dobrze.

R4 jest IMO całkowicie zbędny i stanowi coś wrzuconego odruchowo... Gdyby nie było T1, a wejściem był punkt wspólny między R1i R4, to miałby sens (wejście byłoby mniej-więcej TTL-kompatybilne), ale jako, że tam T1 jest, to R4 jest zbędny... *)

*) mógłby być konieczny, gdyby prąd ,,wsteczny'' bazy T2 przy wyłączaniu był zbyt duży dla T1. Technicznie nieprawdopodobne, bo tak ogromny T2 wymagałby lepszego sterowania niż rezystor, no i po co komu taki układ z tranzystorem wielkości piłki futbolowej?

Rezystor R4 jest dodany, jak pisze autor, tylko po to, aby mo¿na by³o wykorzystaæ sygna³ z kolektora w innym uk³adzie. Przy analizie pracy dwóch tranzystorów zaciemnia to tylko obraz.

Slusznie z wyjatkiem tego R4, ze stanowi cos wrzuconego odruchowo... Otoz ten odruch jest uzasadniony koniecznoscia zabezpieczenia takich ukladzikow przed stanami nieustalonymi i w krancowych przypadkach wzbudzeniem sie ukladu na dowolmej czestotliwosci uwarunkowanej typem tranzystorow, pojemnosciami montazowymi itp. Jest on swoistym dlawikiem lagodzacym przejscia ze stanu zatkanie w przewodzenia, zwieksza czasy narastania impulsow zatem ogranicza wyzsze czestotliwosci pasozytnicze; tak mniej wiecej to rozumie.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required