Prototyp jest zbudowany na dwóch płytkach uniwersalnych. Masa i zasilanie jest prowadzone srebrzanką, sygnały za pomocą dużej ilości kynaru. ;) Najpierw powstała płytka z podstawowymi elementami (CPU, zegar, kontroler magistrali, RAM, EPROM, UART/RS232, port równoległy, logika dekodowania adresów) na której przetestowałem działanie systemu. Potem pojawiła się druga płytka z peryferiami (układ graficzny, kontroler klawiatury, kontroler przerwań, RTC i złącze do modułu karty CF). Obydwie płyty są połączone dwiema taśmami ze złaczami pinowymi (dla sygnałów) oraz przewodami rozprowadzającymi zasilanie. Moduł karty CF miał oryginalnie wchodzić bezpośrednio w złącze drugiej płytce. Jednak potem okazało się, że w takiej pozycji nie ma dla niego miejsca w obudowie, którą przeznaczyłem dla tego projektu, wiec finalnie on również jest połączony kawałkiem taśmy sygnałowej.
Wersja "finalna" ma już dwie trawione płytki - jednowarstwowe, z licznymi kynarowymi mostkami po stronie elementów. Masa "wylana". Złacze karty CF jest umieszczone bezpośrednio na jednej z płytek. Docelowo w tej wersji ma się jeszcze pojawić trzecia płytka z kontrolerem wideo i stacji dyskietek.
To znaczy dodać dodatkowe połączenie, niezależnie od istniejącego (masa idąca taśmą do jednej z płytek, przez złącze modułu karty) czy czy raczej przerwać istniejące połączenie i poprowadzić jak mówisz? Chyba to drugie, żeby nie robić pętli, prawda?
Zresztą... Jeśli okaże się, że z obecnie dobraną karta działa poprawnie, to może nie będe kombinował. Co najwyżej za jakiś czas dodam te bufory.