praktyki w zawodzie elektronika

Mar 13, 2006 47 Replies

witam



Jestem studentem 3 roku elektroniki i chcia³bym na wakacje znale¼æ jak±¶ praktykê w zawodzie. Wie kto¶ mo¿e, jakie firmy chêtnie bior± praktykantów. Mo¿e jaka¶ firma organizuje kursy lub co¶ podobnego.



Pozdrawiam



Sirtap napisał(a):

Jeśli masz już jakieś umiejętności praktyczne w tym zakresie to zorientuj się czy w Twoim regionie nie ma jakieś firmy produkującej urządzenia elektroniczne. Bez podstawowych umiejętności może być ciężko bo w prywatnych firmach nikt raczej nie będzie chciał uczyć wszystkiego od zera.

W tym problem, ¿e praktycznych rzeczy raczej nie umiem. Oczywi¶cie trochê rzeczy umia³bym zbudowaæ, ale nie wiele. Je¿eli firmy nie chc± zatrudniaæ studentów to sk±d bior± siê ludzie z praktyk±? kto¶ musia³ ich kiedy¶ zatrudniæ.

U¿ytkownik "Sirtap" <sirtap snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:dv6p2r$2vo$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Lutuj± w domu od dziecka. P.G.

Zadajesz pytania jak dziecko. Jest to dobre pytanie i sensowne nawet, ale czlowiek w wieku 20+ zyjacy w Polsce powinien wiedziec, ze w polskich warunkach poczatku XXI wieku - jest to glupie pytanie. Powinienes juz od dawna SAMEMU sie tym zajmowac. Za raczke nikt nie poprwadzi :(.

Ta dziedzina elektroniki, która mnie interesuje jest bardzo droga i nie mo¿liwa do nauki w warunkach domowych. Po to studiuje, ¿eby mieæ jakie¶ podstawy, ale wiem, ¿e to jest za ma³o.

U¿ytkownik snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci

Dobre, dobre. A na czym ma cwiczyc student informatyki interesujacy sie jej zastosowaniami w przemysle? Sprezentuje mi ktos PLC? Do tego jakies moduly I/O (najlepiej zdalne), koprocesor sieciowy itp. itd. Poprostu nie zawsze da sie cwiczyc, nawet majac checi.

Jaka to dziedzina?

Twoje pytanie jest dziecinne nie dlatego, ze Ty jestes beznadziejny, tylko dlatego, ze beznadziejny jest ten kraj. Jasne jest, ze nie rodzimy sie z umiejetnosciami typu pisanie, czytanie czy projektowanie.Gdzies trzeba sie nauczyc. Gdyby w Polsce byl dobrze rozwiniety przemysl, firmy inwestowalyby w zdolnych absolwentow, bo to sie oplaca. Ale nie jest. Wiekszosc firm chce gotowych, z doswiadczeniem, tylko nie wiadomo gdzie maja je zdobyc. W tak skonstruowanej rzeczywistosi szanse maja przede wszystkim ci, ktorzy sami z wlasnej inspiracji cos konstruowali, nawet jesli nie zgadza sie to w 100% z ich podstawowymi zainteresowaniami. To pokazuje, ze jestes aktywny, a nie tylko "pijesz wodke" na studiach (wielu ma takie wyobrazenia o studiowaniu, a one nie zawsze sa trafione).

Co wiec proponujesz? Zalamac rece i plakac?

U¿ytkownik snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci

Odpowiedzialem w kontekscie tego: "Powinienes juz od dawna SAMEMU sie tym zajmowac. Za raczke nikt nie poprwadzi :(" Proponowalbym podac pytajacemu jakies propozycje. Chociaz on sam jest bardzo tajemniczy, bo nawet nie powiedzial nam czym sie de facto interesuje i jaka to specjalnosc.

Co nie zmienia faktu, ze w wiekszosci przypadkow, to co zwiazane ze sprzetem, jest zabawa droga (szczegolnie w polskich warunkach, zarobkach i stypendiach).

Nie chcia³em mówiæ, bo pewnie mnie wy¶miejecie. Interesuje siê projektowaniem analogowych uk³adów scalonych (np. ASIC). Sprowadzi³em sobie nawet ksi±¿kê z anglii. Niestety tydzieñ mam tak zawalony (przez wspania³e laborki i sprawozdania, których przygotowywanie zajmuje mi ³±cznie 3,4 dni, a to jeszcze nie wszystko), ¿e ksi±¿ka le¿y i siê kurzy. Mo¿e w jakim¶ normalnym kraju znalaz³bym przy tym praktykê, np. symulacjê uk³adów, pomiar...

Sirtap napisał(a):

Liczysz, że w tej wąskiej dziedzinie znalazł byś praktyki w Polsce?

Najpierw tego dziecka musi sie dorobic... Bo dla niego chyba jest juz za pozno - nawet nie okreslil jakim kawalkiem elektroniki sie zajmuje (swoje lata mam, troche w branzy juz podzialalem ale jako "elektronika" to bym siebie nie okreslil - np. z programowania mikrokontrolerow jestem zielony, nie moja dzialka...).

Moze za naped do lutownicy (po stosownym przeszkoleniu) moglby robic. Bo do powazniejszej roboty to goscia tak niepowazne pytania zadajacego ja osobiscie bym nie wzial.

A co w tym smiesznego? :). Ale w Polsce moze byc ciezkawo...

thx

rozumiem, ¿e ty na studiach nie potrzebowa³e¶ praktyk - od razu siad³e¶ do kompa i pracowa³e¶. Jak to siê mówi - sam wytwarza³e¶ potrzebne 230V :P

Wiem, ¿e pytanie jest trochê naiwne. No, ale có¿ - ¿ycie.

Pytanie by³o czym siê interesujê. Praktykê chcia³bym jak±kolwiek - byle w elektronice.

S± takie firmy w Polsce. Na szczê¶cie na zachodzie jest ich wiêcej. O dziwo, organizuj± praktyki dla studentów (sic!), ale wola³bym najpierw w polsce popracowaæ, ¿eby z pustymi rêkoma nie jechaæ.

Najpierw poćwicz sobie na programach symulujących a potem możesz postarać sie o indywidualny tok i wybrać sobie jakieś przedmioty ze sterowania na politechnice. Możesz spróbować dogadać się z kimś, że mu zrobisz za darmo automatykę w szklarni. Możesz spróbować dogadać się z jakimś dystrybutorem automatyki, żeby dopuścili cię do warsztatów z programowania w zamian za pomoc przy przygotowaniach itp.

Sirtap napisał(a):

a szukałeś czegokolwiek ?

nie wiedząc gdzie mieszkasz ani gdzie studiujesz mogę Ci zaproponować podejście naukowe:

formatting link
(może przekonasz Szynkę, żeby wziął Cię na praktykę, oczywiście darmową)

podejście komercyjne:

formatting link
- szczecin
formatting link
Katowice i Gliwice ALATEK Kraków i Gdańsk

aha, znalezienie tego w googlownicy zajęło mi 10 minut

Co do samodzielnej nauki to będzie trochę ciężej, ale też się da. Są darmowe programy do rysowania layoutów, symulacje zazwyczaj robi się w jakichś odmianach Spice'a. Z softu darmowego duże firmy raczej nie korzystają, więc pozostaje Ci niestety oprogramowanie kradzione (ale też nie wszystko da się zdobyć). Najwięcej i tak będą kosztowały Cię ksiązki.

Młody jeszcze jesteś, więc może wyjedź na jakieś stypendium do jakiegoś ośrodka badawczo-projektowego. Tutaj nic Ci nie polecę. I nie ważne, że pojedziesz zielony zagramanicę. Jeśli mają tam system praktyk, to są przygotowani na takich co wiedzą a nie umieją ;-).

W cuda wierzysz. Myslisz ze tam studenci nie maja co robic ? Owszem, jakbys studiowal elektronike i wybral sobie przedmiot ASIC, to bys mial czas na symulacje, pomiar [mniej, bo przeciez chipa za

100k$ nikt ci nie zrobi] .. na laborce. I musialbys z tego sprawozdanie napisac :-)

P.S. ASIC to raczej uklady cyfrowe, ale moze sie nie znam ..

PPS, ups, analogowy uklad to moze mniej $.

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required