Jaki maxymalnie prąd mozę popłynąć przez wyświetlacz siedmiosegmentowy LED? Wiem ze katalogowo to 10mA, ale nie mam akurat 500om rezystorka, a chce uruchomić ten wyświetlacz. Mam za to w pobliżu tej wartości 1k albo 100om, z tym że to ma być montowane na płytce, wiec estetyka gra dużą role. Jak dam 100om to nic sie nie stanie? popłynie prad 50mA wtedy.
prąd na wyświetlacz LED.
Jun 03, 2005
31 Replies
albo tez mam diode zenera 700om 5,6V.
Panoramix <panoramix snipped-for-privacy@BEZSPAMUPROSZEo2.pl napisal nam:
rownolegle 2x 1k => 1/R = 1/1000 + 1/1000 = 1/500 => R = 500 ohm
Krzysiek. snipped-for-privacy@dla.zaufanych.zapytaj> napisal nam:
i jak ladnie polaczysz to bedzie estetycznie :)
7seg mentowe spalilem ostatnio 2 - bardzo delikatne cos. Wiec albo dobrze albo estetycznie w Twoim przypadku :)
Jaki ? Nieskończony , ale tylko raz :) Rezystory są tanie jak "barszcz" czemu kombinujesz zamiast wydać kilka groszy ?
Ja bym na segnet nie dawał więcej jak 20mA - szkoda prądu i Ledów.
700om ? Czy ty wiesz co to dioda zanera ?
No element czynny, ale miernik wskazuje 700om. W sumie to musialbym zobaczyc chatrakterystyke zeby cokolwiek stwierdzic. Przyjmuje reprymende ;)
ja założyłem rezystor na wspólną anode. Teraz chyba widze jak bardzo skaszaniłem :/ Przecież istnieje coś takiego jak rozrzut produkcyjny, wiec poszczegolne segmenty będą sie palić z różna intensywnością. A skoro mamy
7+1 segmentów to musi popłynąć 80mA chyba przez anoda prawda?Kurcze juz mi sie nie chce płytki kolejnej robić :( Robie płytki juz od tygodnia i myślałem że wreszcie sie wezme za obudowy a tu lipa :(
A kombinuje, bo u mnie w mieście nie ma sklepu elektronicznego, musiałbym wiec jechać po jeden rezystor (no teraz to juz 8) 80km co mi sie nie specjalnie kalkuluje ;)
Rozrzut zazwyczaj nie jest problemem.
no powiedzmy 70+3mA. W szczycie, bo najgorsze ze ten prad jest zmienny. Musi byc jeden opornik na segment.
A masz pod reka LM317 ? Bo takie brzydkie ale powinno zadzialac rozwiazanie: wywal te rezystory i wszystkie anody je podlacz pod jedno male napiecie. okolo 2V - ale zacznij o 1.5 i powoli podnos.
A w miedzyczasie zamow garsc rezystorkow smd 270 ohm - przetniesz sciezki i wlutujesz w katody :-)
J.
daruje sobie tego LM`a, a juto rano kolega ze szcecina kupi mi garść rezolków smd 500om (są takie?), przetne te ściechy i wbije je tam :)
Ciekawi mnie tylko jedna rzecz. Wyświetlacz jest wielokolorowy. Bo zanim sie spalił pierwszy, to jak podnosiłem mu napięcie na zasilaczu (bez rezolków jeszcze) to zmieniał kolory od czerwonego, przez pomaranczowy, zółty do zielonego.
Jakie są zależności tych napięć i jak to zrobić zby sobie wybierać kolory?
albo moze po kropelce kwasu na ścieżkę? nie bedzie przynajmniej takich powycieranych nieestetycznych miejsc. Da to coś? czy bede czekał cały dzień zanim mi wyżre?
Panoramix <panoramix snipped-for-privacy@BEZSPAMUPROSZEo2.pl napisal nam:
kombinujesz pan jak kuń pod gore. Przetnij dobrze i przypal miesjce lutownica - ladnie odejdzie sama.
I tak juz ladnie nie bedzie bo myslisz po tym jak zrobisz, ale nie przejmuj sie, ostatnio kilka razy robilem nowe plytki bo zapomnialem dac lustrzana kopie :D
Oj, słabo to widzę... :-(
A czy ty kiedykolwiek coś mocno widziałeś?
No i taka wypowiedź mi sie podoba. DZIEKUJE UPRZEJMIE :)
Za lutowanie SMD biore sie pierwszy raz. Mam dać troche cyny, czy wystarczął te szczątki co są na elemencie? Pokryć go kalafonią co by łatwiej sie przylutował? Są jakieś kursy lutowania SMD, ale po polsku i łatwim językiem?
Nie gniewaj się stary, ale zabierasz się za elektronikę jak ślepy za malowanie obrazów...
Po pierwsze - lutownica z kontrolowaną temperaturą. Po drugie - cieniutka cyna z kalafonią w rdzeniu. Po trzecie - poćwicz trochę na resztkach płytki do wyrzucenia bo pierwsze kilka rezystorów z pewnośćią zniszczysz przy lutowaniu.
Nie wystarczy cyna która jest na elemencie. Nie trzeba pokrywać elementu kalafonią, zwykle prosto ze sklepu jest czysty, czyściejszy niż utleniona płytka po trawieniu...
Ja lutuję rezystory SMD ręcznie w taki sposób: Staruję z gołej płytki z dwoma gołymi padami lutowniczymi... Jeden z tych padów pokrywam kropelką cyny, aby było lekkie wybulenie. Drugi pad zostawiam "płaski", bez cyny. Teraz biorę opornik w pensetę, układam na płytce tak aby napis był "do góry" i ułożony w jedną stronę dla wszystkich oporników (aby łatwo było czytać) i przykładam do płytki jedną ręką. Drugą ręką (u mnie prawą, ale jak jesteś leworęczny to lewa) biorę lutownicę i lutuję w czasie 1-2 sekund jedną stronę opornika. Przy lutowaniu dociskam go do płytki i wyrównuję aby nie było zwarć. W taki sposób "przychwycony" opornik z jednej strony do płytki można już puścić z pensety, wziąć do ręki drut cynowy i zalutować porządnie druga stronę. Teraz można sprawdzić czy pierwsza strona się ładnie na błyszcząco zalutowała nam za pierwszym razem i jak nie to poprawić. I gotowe.
Jeśli chcesz być kiedyś elektronikiem to SZYBCIUTKO ucz się angielksiego! Bez angielskiego nie będziesz elektronikiem - ugrzęźniesz na pierwszym z brzegu datasheet.
Przypomnij sobie siebie jak ty sie zabierałeś alfo i OMEGO.
Z tym narazie bedzie problem, wiec bede musiał poradzić sobie zwykłą małą oporową z zaostrzonym końcem. Jak już wyczuje to myśle że powinno być OK.
Jest
Tego tez jest oporowo ;)
Nie chodzi mi o jego czystość, ale prędkość lutowania. Z autopsji wiem, że jak na elemencie i płytce mam choć warstewke cieniutką kalafonii to lutowanie trwa chwilunie i nie ma zimnych lutów.
OK.
Radze sobie z angielskim, no ale jeszce nie tak biegle jak bym chciał z angielskim technicznym (a konkretnie elektronicznym, bo informatyczny jest ok). Było by mi lżej, gdyby te słówka zajeb... były w słownikach zwykłych, a nie ma. Słownik techniczny kosztuje ponad 100zł- grubo ponad. Ale tak czy inaczej planuje kupić go we wrześniu, wiec to sie napewno poprawi ;) A datasheety czytam normalnie, tylko że zrozumienie jest na poziomie okolo
50-80% i strasznie powolniacko mi to idzie.Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required