Pamięci 24C04 w małych obudowach SSOP8

Jun 01, 2005 10 Replies

Czy w Polsce któryś z dealerów sprowadza już pamięci 24C04 w obudowie SSOP8 ? Może ktoś zamawiał ?



formatting link
bo przeglądając katalogi producentów w sieci widzę że już prawie każdy takie produkuje. Natomiast w katalogach polskich dystrybutorów (np. TME) układy scalone dzielą się na DIP i SMD. Jeszcze nie wpadli na to że SMD mogą mieć różne wielkości.



Leszek


Zadzwoń do Gammy. AFAIR coś tam mają z EEPROM-ów w SSOP, z tym, że nie jestem pewien czy mają również 24C04.

Żeby tylko to... System rejestracji klientów i składania zamówień przez Sieć to totalna amatorszczyzna.

Regards, /J.D.

TME? Wg mnie jest OK. Popatrz np. na Seguro - tam dopiero jest kaszana (dane adresowe trzeba wklepywać ręcznie przy każdym zamówieniu).

Wolę coś takiego niż jakieś chore rejestrowanie każdego, kto chce coś kupić albo choćby tylko obejrzeć cennik. Zazwyczaj otrzymuje się jakiś identyfikator klienta i hasło, których nigdy nie pamiętam, a całość działa tylko dzięki managerowi haseł w przeglądarce...

Pozdrawiam Piotr Wyderski

AFAIR katalog produktow z cennikiem mozesz w TME ogladac bez logowania sie. Zalogowac sie potrzeba tylko do obejrzenia stanu magazynu i kupowania. Najlepszym rozwiazaniem byloby chyba polaczenie obu strategii: dla przyjezdnych ;) mozliwosc kupowania wpisujac dane adresowe "z palca" lub mozliwosc zarejestrowania sie i potem logowania.

Znacznie bardziej wkurzaja mnie dystrybutorzy, ktorzy: a) nie udostepniaja cennika na www lub b) do obejrzenia cennika trzeba sie zarejestrowac, c) nie maja chociazby minimalnego sklepu internetowego (zamowienia tylko mailem lub faksem), d) tysiace elementow sa podzielone tylko na kilka grup, po kilkadziesiat stron cennika w kazdej grupie.

Przy tym wszystkim interfejs Seguro wydaje sie prawie wzorowy gdyby nie ten brak rejestracji i koniecznosc kazdorazowego wpisywania tych samych danych. Za dziesiatym razem sie pomyle i paczka pojdzie do sasiada...

Ja tam nie widzę na przykład możliwości skasowania pozycji zamówienia, którą np. wprowadziło się przez pomyłkę - IMO bardzo istotna wada. OK - można zadzwonić do ich działu sprzedaży i wycofać tą pozycję, ale sklepy internetowe chyba robi się nie po to, aby klienci i sprzedawcy wzajemnie zawracali sobie d..ę telefonami. :-) Następna sprawa to niejasne określenie minimalnej ilości danego towaru: w opisie podane są ceny np. 10+ sztuk A zł, 25+ sztuk B zł itd, ale w kolumnie "ilość" jest miesce na wpisanie ilości zamawianych sztuk, a trochę wyżej jest napisane np. "wielokrotność 1". Dla mnie wielokrotnością 1 jest np. 5, a dla TME (w tym przykładzie) TME to jest co najmniej 10. :-) System rejestracji klienta też jest ciekawy - trzeba czekać na wiadomość od sprzedawcy z nadanym numerem klienta i hasłem, podczas gdy normalnie system powwinien wygenerować coś takiego w ułamku sekundy.

Nigdy niczego tam nie kupowałem, więc nie będe oceniał funkcjonalności sklepu. Ale ich strona zasze mi się podobała - prosta, schludna i bez żadnych migających dupereli dla małolatów.

Regards, /J.D.

On Thu, 02 Jun 2005 01:06:15 +0200, Adam Dybkowski snipped-for-privacy@amwaw.edu.pl> wrote: [.....]

Hehe, chciałem również o tym napisać w moim poprzednim poście w tym wątku, ale się powstrzymałem. :-) W każdym bądź razie podzielam Twoją opinię. Brakuje też informacji o MOQ dla danego towaru, tudzież o ogólnych warunkach zakupu jak np. minimalna wartość faktury, minimalna "wartość linijki" na fakturze, formy płatności itd. Inna sprawa, że gdy pracujesz w firmie która kupuje np. procesory w partiach po 10k sztuk i masz do czynienia z doborem podzespołów, to trudno jest się opędzić od przedstawicieli dystrybutorów. :-)

Regards, /J.D.

Użytkownik "Jan Dubiec" snipped-for-privacy@SPAMTRAP.slackware.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@hs001.slackware.pl

Wystarczy, że wpiszesz "0 szt." i po linijka znika z zamówienia.

IMO oznacza to, że możesz kupić 10, 11, 12... sztuk. "Minimum" i "wielokrotność" to dwa odrębne pojęcia. Przynajmniej tak wynika z "warunków...": "Minimalną ilość towaru, jaką mogą Państwo zamówić określa najniższa cyfra umieszczona w tabelce ceny przy danym produkcie. Np. 2+ oznacza, że tego produktu można zamówić nie mniej niż dwie sztuki. Dla niektórych produktów oznaczona została "wielokrotność", czyli najmniejsza jednostka, jaką można zamawiać np.: wielokrotność 200 oznacza, że można danego produktu zamówić

200, 400, 600... sztuk. Jednak cena jest podawana za jedną sztukę."

Czas zarezerwowany dla wywiadowni gospodarczej? ;-)))

Przede wszystkim są _komunikatywni_. Po pierwsze - mail z automatu z potwierdzeniem zamówienia. Po drugie telefon: "nie mamy na magazynie jednej z pozycji - co z tym zrobić?" (a naprawdę chodziło o jakąś duperelę z końcowych linijek zamówienia). Po trzecie: mail z potwierdzeniem: "Miło nam poinformować, że zamówienie zostało wysłane w dniu dzisiejszym. Nr priorytetu poleconego:12345. Przesyłka zazwyczaj dociera następnego dnia, jeśli nie dotrze najlepiej zgłosić się z w/w nr do Urzędu Pocztowego."

Niby drobiazgi a cieszą. :-)

BTW.. Robiłem kiedyś sporo zakupów w MSelektornik, choć denerwował mnie 2tyg cykl uzupełniania magazynu. Ostatnio dotarła do mnie informacja, że to czego nie mają na magazynie w chwili zamówienia napływa od dostawcy w ciągu 3 dni. Poza tym w ofercie przybyło sporo pozycji . IMO - niektóre dosyć ciekawe.

Marek Dzwonnik napisał(a):

Dosyc ciekawy temat sie zrobil z tego watku. Tak sobie mysle, ze powinni go przeczytac wlasciele w/w sklepów.

Ja sam jestem z jednej strony klientem wiekszości sklepów o których piszecie, a z drugiej włascicielem takowego ( i jego projektantem/wykonawcą ). Więc dodam swoje przemyślenia:

  1. Chowanie cennika za loginem - wkurza użytkowników a z punktu widzenia sklepu przydaje się jedynie do zbierania e-mail'i na które potem mozna wysyłać spam reklamowy.
  2. Konieczność rejestracji - ja sam nie pamiętam nigdy żadnych loginów do sklepów on-line i musze zapisywać, ale z drugiej strony jak się często wysyła zamówienia to dużo czasu zabiera takie wpisywanie danych od nowa za każdym razem. Czyli - jak jest sklep z artykułami, które się z zasady kupuje rzadko to login nie ma sensu, jak to jest sklep z elementami do którego się cos regularnie zamawia to już jest wygoda. To z punktu widzenia klienta. Ale patrząc od strony właściela sklepu to niestety login ma same zalety: nie trzeba kasować całej masy zamówień wysyłanych "na próbę" z jakimiś bzdetami zamiast danych adresowych, mozna oglądac historię zamówień ( klient jest w bazie tylko raz ) itp.
  3. Obsługa klienta - automatyczne potwierdzanie zamówienia i mozliwość sprawdzenia jego statusu/kompletności - dla mnie to oczywiste funkcje - nic mnie bardziej nie denerwuje niż czekanie na towar i brak informacji czy w ogóle został juz wysłany.
  4. Jednostki sprzedaży i ceny - tu chyba największe zamieszanie jest: ja przyjmuję założenie, że podana jednostka miary dla zakupu (np. 10 szt.) jest jednoscześnie ilościa do której odnosi sie podana cena jednostkowa i klient wpisując jako ilość np 10 kupuje 10x10szt. Ale tu chyba im więcej precyzji tym lepiej. Czyli np. wyraznie napisane obok pola ilośc "x 10szt." a obok ceny że to cena za 1 szt. alo za 10szt.
  5. Prosta nawigacja po kategoriach: porównując takie sklepy jak np. seguro i TME to widac wyraznie, że jak się chce super logicznie zbudować hierarchię ( TME ) to wychodzi efekt taki ze się trzeba wklikać wiele poziomów wgląb zamin coś się znajdzie. A na Seguro od razu po menu głownym widać co się najczęściej kupuje i co powinno byc na wierzchu.

Ja nie chciałem krytykować sklepów. Z nimi jest jak z MacDonaldem. Każdy umie zrobić smaczniejszego hamburgera, ale stoliki w Mac Donaldzie są zawsze zajęte - bo oni umieją dobrze robić kasę a nie hamburgery.

Tak na marginesie chciałem za pytać gdzie można kupić 24C04 w obudowie SSOP8 bo w Gammie nie mają - trzeba zamówić wagon.

Leszek

Z utęsknieniem czekam aż Seguro będzie pokazywać stan magazynu on-line. Wtedy odpadną przypadki, że coś sobie wybrałem a następnego dnia okazuje się, że jednak tego nie mają (najprostszym rozwiązaniem jest "zniknięcie" ze sklepu internetowego pozycji brakujących). Ostatnio też mnie to spotkało w Seguro. Przydałaby się też możliwość płacenia on-line kartą kredytową lub mTransfer'em. Zautomatyzuje to proces i oszczedzi czekania bo teraz przy platnosci przelewem najpierw trzeba poczekac na odpowiedz z Seguro, czy wszystko maja co sie zamowilo. A to wydluza czas oczekiwania na elementy o kolejny dzien (ja maile czytam poznym wieczorem).

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required