Ogniwa alkaliczne jako serce UPS-a

Sep 12, 2019 8 Replies

Poniższe dywagacje są w dużej mierze kontynuacją tematu: "Ładowanie (?) baterii alkalicznej" i zawartych tam, moich wyjaśnień, dotyczących ładowania nie-ładowalnych, zwykłych ogniw alkalicznych.



Otóż, jeśli wierzyć zapewnieniom producenta ładowarki GJT, to gdy alkaline doładowywać będziemy natychmiast po tym, jak ich napięcie spadnie tycio-tycio, to ilość cykli dla nich będzie bardzo duża. Dlatego więc, jak sądzę, nadają się tam, gdzie zawodzą akumulatorki z efektem pamięciowym. Czyli w systemach zabezpieczających przed zanikiem 230V



No cóż, baterie najnowszych typów są ponoć od tego efektu wolne, tyle, że nie za bardzo lubią częste (a nawet i nie-częste) ładowanie na /ful/. A jaką jeszcze zaletę mają alkaliczne? są dość tanie, w przeciwieństwie do litowo-coś-tam-coś-tam. No, ale nie 10 razy tańsze, niestety.



W dniu piątek, 13 września 2019 00:10:57 UTC+2 użytkownik JaNus napisał:

To mi przypomina historię usłyszaną od kolegi - w jego technikum była praca dyplomowa pt. "Zasilacz o zerowym współczynniku tętnień" - i na obronie zasilacz był pokazany, pomierzony - rzeczywiście napięcie równiutkie - a potem odstawiony do lamusa. Jakiś czas później ktoś robił pracę, do której potrzebował rzeczywiście stabilnego napięcia - i jakiś nauczyciel sobie przypomniał to tamtym zasilaczu. Wyciągnęli go z lamusa, podłączyli, mierzą - niestety 0V. "Szkoda, zepsuł się - ale zajrzyjmy do środka, może naprawimy". Co znaleźli w środku?

Jeśli zasilacz spełniał wszystkie założenia projektowe to nie widze w tym żadnego problemu :-)

c.

Użytkownik "JaNus" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5d7ac26f$0$17365$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

A ja ciagle jestem ciekaw, czy potrafi takie ładowanie "zregenerować" MnO2.

No coz - do UPS to IMO niezbyt. Duzy wsad tych baterii, drogi, awaria pradu rozladuje je mocno, naladować do pelna sie nie da, i juz wydatek.

Ale do podtrzymania RTC czy pamieci ... moze i swietne.

Ciekawe jak dziala ladowarka w trybie podtrzymania i jak baterie to znosza ...

J.

Gdybym za każdym razem do stawał 1zł, gdy słyszę tę historię w wersji "u kolegi w technikum" ...

Też to wielokrotnie słyszałem/czytałem, w różnych wariantach :) I za każdym zastanawiałem się - zakładając że historia jest oparta na jakimkolwiek faktycznym wydarzeniu:

- profesory uwierzyły na słowo, nie chciały otwierać obudowy żeby popatrzeć czy ładnie polutowane?

- nikt się nie spostrzegł, że "zasilacz" działa nawet niepodłączony do gniazdka?

Mateusz

Pewnie był wyłącznik. Sieciowy ;-)

P.P.

W dniu piątek, 13 września 2019 14:56:24 UTC+2 użytkownik Mateusz Viste napisał:

Tak, to zdecydowanie słaby punkt w tej historii, ale w sumie dostrzegalny raczej jedynie dla absolwentów techników właśnie - bo inni takich zwyczajów nie znają. Ja do technikum nie chodziłem, a magisterkę robiłem z czystego software, więc nikt mi nic nigdy nie otwierał ;>

A to już można załatwić odpowiednią socjotechniką - po prostu nie robimy pomiarów przed włożeniem wtyczki do gniazdka ;>

Gorzej, jakby akurat w trakcie pokazu wywaliło korki (oczywiście z powodu zupełnie innego - no, może jeszcze jak jakiś luzak nie zaizolował końcówek kabla sieciowego w środku obudowy i się zwarło) - ale jak tętnienia, to raczej oscyloskop, a nie miernik na baterie, więc kompromitujący obraz też by zniknął.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required