Obsesja wymiany liczników

Mar 06, 2020 62 Replies

W dniu 2020-03-07 o 14:04, J.F. pisze:

Może. A może nie :( A może mają na głowie ciekawsze i lepiej rokujące sprawy niż moja faktura za energię zawyżona o np. 3%.

Dnia Sat, 7 Mar 2020 14:57:57 +0100, Michal Jankowski napisał(a):

A czym proponujesz grzac? Farelka ?

Kuchenka jest "za darmo" :-)

J.

Moi lokatorzy gaz używają tylko do gotowania właśnie Zawsze 1-go mi stan licznika podają a ja w eBOK PGNiG to wpisuję Miesiąc w miesiąc 9-10 m3 gazu zużywają a rachunki ok 30 zł(+/-3zł) Wcześniej w poprzednim mieszkaniu używali butle. Na 6 tygodni im starczyła jak zeznają. I to się mniej zgadza. Tak mniej więcej i nam wychodziło gdy swego czasu gaz butlowy używalismy Wtedy ok 60 zł butla 11kg kosztowała. Teraz dość podobnie Więc gaz z rury- mimo abonamentów wychodzi taniej. Co mnie bardzo dziwi bo 11kg w butli to ok 6m3. Czyli te m3 gazu z rury nijak się mają do m3 gazu z butli

Dnia Sat, 7 Mar 2020 08:29:50 -0800 (PST), Kris napisał(a):

Nijak, bo w rurze metan, a w butli propan-butan.

A mol gazu taka samą objetosc ma - a atomow wegla i wodoru w butanie znacznie wiecej niz w metanie.

W dodatku w rurze gaz jakis zaazotowany.

J.

A ile kwh z m3 określa tzw współczynnik konwersji

formatting link
Pobrałem sobie tabelę za grudzień 2019 widzę ze rozrzut jest od 7,86kWh/m3 w Wrocławiu do ponad 12kWh/m3 w Tarnowie Aż takie różnice w jakości gazu sa? I o ile różnice pomiędzy odległymi miastami mogę jeszcze zrozumieć to dziwią mnie różnice w obrębie jednego miasta. Np Poznań- współczynnik konwersji jest tam od 8 do ponad 11,5kWh/m3 Z grubsza licząc różnice za ogrzanie domu w Poznaniu gdzie współczynnik konwersji jest 8kWh/m3 i takiego samego domu w Poznaniu ale przy współczynniku konwersji 11,5kWh/m3 wyjdą spore. W pierwszym przypadku za zużyte 1500m3 gazu naliczą 120000kWh w drugim ponad 17000kWh Licząc kWh z gazu 20gr różnica wyjedzie 2400zł vs 3400zł dla 1500m3 Takie różnice w kaloryczności gazu w obrębie 1 miasta?

W dniu 06.03.2020 o 19:33, Michal Jankowski pisze:

U babci wymieniono niedawno licznik i założono nowy z modułem zdalnego przekazywania danych. Ten cud techniki śledzi zużycie w czasie, maksymalny pobór i ma możliwość zdalnego wyłączenia. Wygoda jest taka, że inkasent może zdalnie odczytać licznik. Minus taki, że Wielki brat ma komplet informacji. Jacek

I jakie widzisz w tym ryzyko dla babci?

W dniu 2020-03-07 o 19:18, Kris pisze:

Wpadną mundurowi o piątej rano i zamkną wnuczkowi plantacje marihuany czy innego specyfiku zakamuflowaną w jednym z pokoi.

Pozdrawiam

Dnia Sat, 7 Mar 2020 09:25:35 -0800 (PST), Kris napisał(a):

Pod warunkiem, ze zuzyjesz 1500m3. Tego lepszego powinienes mniej, a cena za kWh, to rachunki powinny wyjsc bardzo podobne.

Dziwne te roznice. Trzy pomysly przychodza mi do glowy: a) gaz zaazotowany, roznie mieszaja. b) to nie jest okreslone z gory oni to mierza tym swoim legalizowanym sprzetem i tak im wychodzi :-) Stad drobne roznice ... ale przeciez nie te duze

c) to co mierzy licznik zalezy od cisnienia w sieci ... tzn licznik mierzy poprawnie m3, ale 1m3 zawiera inna ilosc gazu w zaleznosci od cisnienia.

formatting link
J.

Pan J.F. napisał:

Zaazotowanie pochodzi ze złoża. Te polskie miewają duży stopień zawartości azotu, bywa, że powyżej 90%. Ale to miesznie następuje jeszcze przed miastem. W mieście natomiast są rozdzielnie gazu, gdzie można w rurę wpuścić powietrze. Powietrze to też jest w 80 procentach azot, ale to nie to samo. Dobijanie powietrza do rury to tradycyjny sposób robienia wałków przez gazowników. Z tego powodu wprowadzono rozliczenie według kilowatogodzin, a nie kubików. Dlaczego by to mieli robić również dzisiaj? Może złodziejskie przyzwyczajenie, które trudno porzucić?

Nie wiem czy w ogóle mierzą, czy przelczają co im w kupażu wyjdzie.

Nie zależy. Tradycyjnie gazomierze robiono z koziej skórki. Z czego teraz, to nie wiem. W każdym razie z założenia mierzą przepływ, co całkiem nieźle im wychodzi.

W dniu 2020-03-07 o 18:25, Kris pisze:

Dołożę jeszcze Rzeszów, 10,97 kWh/m^3.

Moje pytanie czy *ktoś to kontroluje* ?

BTW: dopiero teraz zobaczyłem że rozliczam się z ZG za kWh ale na podstawie m^3 i współczynnika konwersji.

Dnia Sat, 7 Mar 2020 23:10:42 +0100, Jarosław Sokołowski napisał(a):

Powietrze ? Nie grozi wybuchem w rurze ?

Moze.

No to skladniki powinni przemierzyc.

Ale ten przeplyniety 1m3 zawiera inna ilosc/mase gazy przy innym cisnieniu. Chyba, ze licznik to jakos kompensuje ...

J.

Pan J.F. napisał:

Nie.

Mierzą.

Nie kompensuje. Ciśnienie jest stałe. Za to temperatura się zminia, a to tez ma wpływ. Tego też się nie kompensuje. Podobnie z benzyną na stacji. Hurtowo handluje się w tonach, mierząc objętość i przeliczając do standardowej temperatury 14°C. Ale w detalu już litry. Więc w zimie jest więcej benzyny w benzynie niż w lecie.

Istnieją gazomierze (nawet te miechowe "domowe") z kompensacją temperatury, ale chyba się ich powszechnie nie używa.

MJ

W dniu 2020-03-07 o 15:28, J.F. pisze:

Ale to jeszcze gorsze grzanie niż piecyki katalityczne, więc można sobie więcej szkody zrobić niż 'oszczędności'.

W dniu 2020-03-11 o 07:26, J.F. pisze:

Oczywiście że grozi, dlatego to urban legend, są wyniki pomiaru gazu w rurze i tlenu ani co2 tam nie ma, jedynie azot i śladowe ilosci innych.

2020-03-11 o 07:26 +0100, J.F. napisał:

Wcale nie tak dawno dokładnie o to zapytałem. Jarek (ten z lasku) odpowiedział wówczas że nie, bo do wybuchu potrzeba tego powietrza bardzo dużo, a panowie gazowcy pilnują żeby rury zanadto nie zapowietrzyć. Ktoś tam wtedy wspomniał też o przykładzie odwróconego płomienia - palący się tlen w zbiorniku benzyny czy tam innej nafty.

Mateusz

Pan Mateusz Viste napisał:

To są zupełnie inne rzędy wielkości. Dodatek 5% powietrza już może rozwiązać "przejściowe trudności" związane z deficytem podaży gazu. Przy okazji jest to również 5% więcej kasy z rachunków. Ten dodatek powietrza oznacza 1% tlenu -- a tyle zwykle jest w gazach sztucznie produkowanych, bio-, koksowniczych, miejskich, świeltlnych, drzewnych czy jak je zwał. Stechiometryczne proporcje przy spalaniu gazu, to dwa mole tlenu na jeden mol metanu. A więc 10% metanu w powietrzu. Nawet 80% dodatku powietrza jeszcze mieści się poza zakresem wybuchu.

W dniu 11.03.2020 o 19:38, Jarosław Sokołowski pisze:

Nie chce mi się szukać, ale z tego, co pamiętam górna granica wybuchowości metanu to 15%. Wychodzi, że można dodać koło 60% powietrza. Przy 80% będzie BUM.

P.P.

W dniu 11.03.2020 o 20:37, Paweł Pawłowicz pisze:

" — Atmosfera? — Azotu siedemdziesiąt osiem procent, argonu dwa procent, dwutlenku węgla zero, metanu cztery procent, reszta to tlen. — Szesnaście procent tlenu?! Na pewno? "

:)

MJ

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required