"Mrygajacy" telewizor LCD

Jul 05, 2008 36 Replies

Mike3e pisze:

Ale niekoniecznie trzeba kuć. Problem zazwyczaj jest w którymś z gniazdek elektrycznych (niekoniecznie nawet blisko telewizora), albo w którejś puszce, albo w skrzynce z bezpiecznikami/licznikami.

Dlatego nim zawołasz murarza, to zawołaj elektryka.

Elektryk powinien znaleźć i naprawić problem, a nawet jak coś padło w ścianie, to zlokalizuje problem i być może się okaże że wystarczy odłączyć jedno albo dwa gniazdka w mieszkaniu i tak żyć (lepsze to niż kucie), a naprawisz przy okazji remontu.

Często też nie trzeba nić kuć bo przewody puszczone są jakimiś kanałami gdzie wyciągając przewód z jednej strony można przeciągnąć przez kanał nowy przewód przymocowany do końca starego.

U¿ytkownik "Adam Wysocki"

Chyba doliny :-)

Robert

Mylisz się - najgorsze jest włączenie w zerze.

U¿ytkownik "Mike3e" napisa³ w wiadomo¶ci

Jeszcze nie tak dawno mia³em monitor samsunga, w³a¶ciwie dwa z podobnym pronblemem. Te monitory nie znosi³y spadku napiêcia do 210V, wymiana elementów przetwornicy pomog³a. U Ciebie nie musi byæ to samo.

Co do instalacji to w blokach stosuj± do puszek szybkoz³±czki (one jako¶ siê nazywaj±, nie pamiêtam nie istotne), ch³opaki co to uk³adaj± nie bawi± siê w skrêcanie kabelków (stara szko³a) tylko montuj± te z³±czki :) Ja u siebie w domu tego nie stosowa³em i nie wyobra¿am sobie du¿ych obci±¿eñ na tych z³±czkach :).

Zawsze wydawało mi się, że jak włączymy w zerze, to przebieg sobie spokojnie narośnie i nie będzie skoku. Jest inaczej? Dlaczego? To ma związek z reaktancyjnym charakterem obciążenia?

Przy obciążeniu rezystancyjnym lub pojemnościowym.

Tak.

Fizyka jest nieubłagana.

Tak.

Kupile dzis taki za kilkanascie pln w markecie budowlanym. Wedlug instrukcji, na zakresie 750V ma +/- 1,2% dokladnosci. Mierzylem napiecie w gniazdku, do ktorego podlaczony jest telewizor, a zelazko (2200W) podlaczalem w miejsce lampki. Przed podlaczeniem 228V, po podlaczeniu

224V. Spadku prawie nie ma. Nie jest on taki ze tlumaczylby on mrygniecie. :/

musi bo jak ró¿nicówka ma wykryæ up³yw pr±du przez przewód któy przez nia nie przechodzi ?

Przecież Ci tłumaczy, że różnicówka jest właśnie od tego - wykrycia, że oprócz przewodów które "przez nią przechodzą" prąd wypływa *gdzieś jeszcze*. Oczywiście połowę sensu to zżera, bo przepływu prądu do "zerowanej" obudowy nie wykryje (skoro jest połączona z zerem roboczym), dlatego nie moze być takie coś uznane za "skuteczne" zabezpieczenie, ale przepływ "na zewnątrz" przewodów (do kaloryfera, a o tym pise Tomasz) oczywiście tak!

pzdr, Gotfryd

Hasło: "składowa stała". Wszystko zależy od proporcji miedzy indukcyjnością a oporem w skali :) ilości ładunku, który zbierze się w "niesymetrii" przebiegu. Mamy bardzo dobrą cewkę, w rozumieniu "krótki impuls prądu wpuszczony do zwartej cewki będzie płynął wieki", to mamy problem. Ta ćwiartka przebiegu na początku (a raczej wpuszczony w niej prąd, NIE znajdujący przeciwnej składowej "uśredniającej") nie dość że płynie, płynie i przestać nie chce, to jeszcze namagnesowanie może podnieść do progu nasycenia rdzenia... To tak w streszczeniu bez całek i innych wynalazków :)

pzdr, Gotfryd

Tomasz Pyra pisze:

Pisał że neutralnego a nie ochronnego.

xymax pisze:

WAGO

chłopaki co to układają nie bawią się w

Jak dla mnie skręcenie przewodów też zapewnia trwalsze połączenie niż szybkozłączka czy złącze śrubowe. Ale wystarczy poczytać opinie na ISE - niektórzy uznają skręcanie za fuszerkę :)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required