Dziędobrywieczór,
mam takową zagwostkę>
kolega w pracy przeszedł na emeryturę i zostawił mi w spadku dokończenie ustrojstwa. Takie coś laboratoryjne, dość zminiaturyzowane, ale elektrycznie składa się z płytki, na której znajdują się ATMEGA32U4 z USB 2.0, które ma zapewnić komunikację plus zasilanie. Procesorek steruje 12 LEDami, dwoma silniczkami, i komunikuje się z układem STM32F103. Oprócz tego są tam jeszcze 4 bariery. Niestety energetycznie USB2.0 tego za wuja pana nie zasili, w porywach mam do 1A. Problem polega na tym, że szef chce tylko jeden kabel i żadnych świństw w rodzaju dwie wtyczki USB na jedną. Pomysł jest taki, by kupić/zbudować międzymordzie, które z jednej strony ma usb 3.2, by można było zasilić większą mocą, a z drugiej strony wyjście 5-12V/1A i na USB2.0, bo komunikacja bdzie i tak dość wolna. Szukałem jakiś hub-ów, ale wszystkie takowe mają zasilanie zewnętrzne. Czy ma ktoś może jakiś pomysł? Urządzenie musi być odporne na biologów.
Waldek