Metoda fotograficzna, pierwsze podejscie

Jun 25, 2005 7 Replies

Witam. Tak więc po raz pierwszy dziś robiłem własną płytke. Myślę, że do etapy naświetlania wszystko było ok. bo po naświetleniu dało się zauważyć rysunek ścieżek na warstwie lakieru positiv. Naświetlony zrobił się fioletowawy, nienaświetlone miejsca pozostały brązowawe tak jak przed naświetlaniem. Naświetlałem na słońcu około



35min. Póżniej zrobiłem rostwór sody kaustycznej. Około 7 gramów (około bo w domu ciężko mi odmierzyć dokładnie) rozpuściłem w litrze wody przegotowanej (według instrukcji). Wrzuciłem tam płytke i hm.. w pierwszej sekundzie kąpieli zszedł cały naświetlony lakier, a kilka sekund póżniej - zanim zareagowałem, zeszło wszystko. Gdzie błąd??

Positiv raczej dobrze naniesiony, bo kupiłem już taką gotową polakierowaną płytkę, więc zakładam, że zrobili to dobrze.



Druk ścieżek na zwykłym białym papierze, naświetlane jak już wspomniałem światłem naturalnym przez około 35 min.



Roztwór wywoływacza nie był całkowiecie wystudzony kiedy go robiłem i kiedy wrzuciłem do niego płytkę. Nie wiem ile mógł mieć stopni, ale jakieś 20 min. stał po zagotowaniu.



Mam jeszcze 2 pokryte positivem płytki więc nie bardzo mogę się jeszcze mylić :) Pomocy!!


Adrian Czapek napisał(a):

za mocny roztwór NaOH, kup lepiej "kreta", daj łyżeczkę na 1 litr i to na pewno jest dobry roztwór, nawet bez gotowania. Byle NaOH nie dostał sie do chlorku, ani chlorek do NaOH bo sięneutralizują. Poza tym może rzeczywiście był za ciepły. Szczerze mówiąc płytki napylam sam więc tutaj nie powiem czym się różnią kupowane płytki od robionych. i jeszcze, możesz drukowac na przebitkowym papierze to będzie szybciej się naświetlało, a dla wyrównania opary z "nitro" dostępne w każdym chemicznym.

W warunkach domowych bardzo łatwo odmierzyć 7g. Bierzesz pręt, listewkę, cokolwiek prostego o długości 40-50cm. Wiercisz 3 otwory - jeden dokładnie w środku, dwa pozostałe na końcach pręta. Wieszasz na drucie przez środkowy otwór. W jeden z bocznych mocujesz drutem lub sznurkiem strzykawkę 10cm^3 a w drugi jakiś pojemniczek - słoik po lekach, woreczek, cokolwiek.

Najpierw równoważysz plasteliną ustrojstwo aby mniej-więcej było w równowadze przy pustej strzykawce i słoiczku. Potem naciągasz do strzykawki 7cm^3 wody a do słoiczka wrzucasz NaOH aż się zrównoważy.

TP.

Słodowy ? ;-)

Z całym szacunkiem. :-)

matador.

Adrian Czapek napisał:

Można powiedzieć z dużym prawdopodobieństwem że miałeś za duże stężenie sody. Temperatura roztworu też nie może być duża. Najlepiej chłodna woda. W gorącej może zejść szybko przy mniejszym stężeniu. Ja to robiłem tak. Rozrabiałem roztwór sody w zimnej wodzie. Stężenie raczej mniejsze niż powinno być. Wg. moich doświadczeń 7g to płaska łyżeczka od cherbaty. No ale zależy jaką kto ma łyżkę ;-) Więc wsypywałem najpierw niecałą porcję. Sprawdzałem rogiem naświetlonego fragmentu płytki czy w ciągu kilkunastu sekund emulsja się zaczyna wypłukiwać z płytki. Oczywiście trzeba poruszać płytką. Jak nic się nie działo wsypywałem jeszcze odrobinę sody, mieszałem dokładnie i kolejna próba. Do tego można użyć kawałek naświetlonej oddzielnej małej płytki. Dzięki temu nie zniszczysz sobie oryginału i dobierzesz stężenie.

A jak!

Wspomniany przyrząd służył mi do wykonania wielu płytek, leży w pudle z rzeczami do trawienia itp. Ale ostatnio na prasowanki się przerzuciłem.

TP.

ciach

kret to zwykly techniczny NaOH

PAndy napisał(a):

ale łatwiej kupić kreta niż zwykly techniczny NaOH, chociaż kret to zwykły techniczny NaOH :-)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required