, Metex M-3800

Nov 14, 2024 Last reply: 1 year ago 3 Replies

Ponieważ w większości prostych mierników na ICL7106, które są pędzone z wewnętrznego, kiepskiego napięcia odniesienia, gdzie widać wkurzającą dużą zależność wskazań napięcia mierzonego, jak już bateria 9V siada. Gdy spadnie zasilanie poniżej 7,4V, to miernik zaczyna się podbijać mierzone napięcia. Mając do testu przykładowe wzorcowe napięcie odniesienia 1,2340V uzyskane z TL385, do zmierzenia miernikiem pędzonym nadal domyślnym referencyjnym 100mV uzyskanym z pływającego niestety wnętrza ICL7106, otrzymujemy podbijany pomiar przy coraz mocniej spadającym zasilaniu miernika:



Zasilanie -> pomiar



7,0V -> 1,236V
6,7V -> 1,244V
6,3V -> 1,314V
6,1V -> 1,351V
6,0V -> 1,372V
5,6V -> 1,459V
5,0V -> 1,604V
3,84V ->1,999V
3,58V -> 2,11V

W miernikach gdzie wzorzec napięcia stanowi zewnętrzne napięcie referecyjne z gatunku LM385, itp. pomiar napięcia praktycznie do momentu aż wyświetlacz LCD zgaśnie, nie notuje sztucznego zawyżania napięcia w takt słabnącej baterii. Stąd potrzeba udoskonalenia miernika Metex M-3800 by jeszcze na kończącej żywot baterii nie było kosmicznych odczytów z fałszującym pobijaniem mierzonego napięcia. Metex M-3800 czyli prosty ale sympatyczny miernik 3,5 cyfry na ICL7106.

formatting link
jednak wątpliwość jak rozwiązać podpięcie zewnętrzego wzorca zgodnie z aplikacją producenta kostki ICL7106
formatting link
w Metex-ie widać od linii dzielnika (łańcucha rezystorów R11, R12, VR1, R13) wyprowadzony dodatkową linię przełącznika zakresów (czerwona linia na schemacie miernika z pierwszego linku). A że te przełączniki zakresów na większości schematów nie są podpisane, co na której pozycji jest danym zakresem i trybem, to na razie dukam, do czego ta czerwona linia "zaburzająca" typową linię zasilania przyszłej dodanej diody referencyjnej, wyprowadza napięcie. Obawiam, się że na załączonej funkcji przełącznika, z którą funkcją współpracuje czerowna gałąź na schemacie, to ona mi "ukradnie" trochę prądu jakim chcę zasilić diodę referencyjną i zaburzy stałość Uref w funkcji nagłego spadku prądu diody referencyjnej, bo coś sobie go pożycza za rezystorem karmiącym. Nie wiedząc co to za fukcja na tej czerwonej linii, zastanawiam się czy można ją przewróbką zasilić przez tylko istniejący tam R11 i rozpiąc go już wtedy z R12, a diodę referencyjną zasilić z własnego dzielnika (dobranego już indywidualnie R12 - wpięty już prosto do V+ z pominięcie R11). Za "nowym" dobranym R12 (dobranie na prąd znamionowy diody referencyjnej) wstawiona referencyjna LM385 (tak aby w najbardziej niekorzystym niskim napięciu zasilania, było na referencyjnym gwarantowane nie mniej niż 50uA prądu płynącego przez sam LM385 (uwzględniając prąd dzielnika z podkówką, które kradną dodatkowo diodce prąd). Z LM385 zasilana oryginalna podkówa VR1 200 Ohm (zmierzone 240 Ohm) z dobranym "dolnym" R13, aby finalnie z podkówki na środkowym położeniu ślizgacza uzyskać wzorcowe Uref = 100mV.



R11 byłby wtedy samodzielny (pewnie robi on za ogranicznik max prądu jaki z baterii pociągnie dana funkcja załączona przełącznikiem?) w zasilaniu czerwonej linii na schemacie. Zasila ta czerwona linia jakiś tam niezidentyfikowany póki co zakres na przełączniku, Chyba, że R11 wraz z rezystancją VR1+R13 ma tworzyć niższe napięcie dla funkcji pędzonej czerowoną linią i są niezbędne dodatkowe opory za R11, mimo że potencjalnie tam stabilność i wartość napięcia nie jest istotna aż tak bardzo (?)



Może są gdzieś lepsze schematy M-3800 gdzie podpisano "kuleczki" przełącznika zakresów i pokazano łączniki by było widać co z czym łączone dla wszystkich 30 możliwych pozycji obrotowego przełącznika zakresów. Coś jak tutaj, da się już w tym połapać, bo opisane pozycje przełącznika jakiś taki nieznany miernik o symbolu M-2665K a ze schematem się postarali.

formatting link
Na razie tylko gapię się w ten mizerny schemat M-3800 i wróżę z fusów. Te przełączniki są dla mnie tak zawiłe na schematach większości mierników, także na wskazanym schemacie Metex M-3800, bo nie widać tam w ogóle styków, które jeżdżą po 30 pozycjach, nie ma w ogóle pokazanego w którejś przykładowej pozycji przełącznika (tak jak to pokazywano na przykładzie isostatów czy przełączników zakresów "UKF/Krótkie/Średnie/Długie" na schematach RTV Unitry na włączony wskazanym przykładowym zakresie) i łatwo było wydedukować co z czym łączone w tej i w innej pozycji przełącznika) i pozostaje póki co zdjąć całe pokrętło z blaszkami-łącznikami i dopiero macać piszczykiem po złoconych okręgach i dumać, samemu rozrysować co z czym się łaczy (PCB o tyle kulawe, że nie ma opisów elementów RC i zgadujemy lub dłużej dedukujemy, który to numer elementu ze schematu) i jaki to wtedy jest wybrany zakres woltomierza, omomierza, amperomierza, itd.


W dniu 14.11.2024 o 19:43, jedrek pisze:

Tym się nie przejmuj, to jest dzielnik dla omomierza.

Nie, nic tam nie rób, zostaw tak jak to jest tylko rozetnij ścieszkę od ślizgacza pot do scalaka i tam podłącz referencję jak masz na drugim schemacie, opornik 6,8k podłącz bezpośrednio do V+ przy r11.

A potrzebna przeróbka? Tam chyba jest cos, co pokazuje rozładowaną baterię?

Mówisz, ze on dobrze mierzy nawet jak ma 3.6V zasilania zamiast 9 ?

Bateria wyleje, miernik zniszczy, i tak się skonczą oszczędnosci :-)

Moze to dla omomierza? Wtedy masz opornik referencyjny a nie napięcie ...

J.

Rozumiem, że sprzęt nabrał wartości muzealnej i stąd próba apgrejdu. Ale o ile mi wiadomo, to kolekcjonerzy preferują sprzęty możliwie najmniej zmodyfikowane, najlepiej oryginały. Tak czy siak, sensu ekonomicznego tej operacji za cholerę nie mogę dostrzec. :-)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required