Choćby w tym, że chcąc mieć zapasową ładowarkę w pracy musiałeś dokupić za każdym razem nową do kolejnego telefonu. Nie wiem jak Ty ale ja od 1996 roku już "trochę" tych telefonów miałem. I samych ładowarek do Nokii mam 3 z różnymi wtykami.
Od czasu smartfonów nie muszę się zastanawiać, czy kabelek, po który sięgam będzie pasował do telefony, który aktualnie chcę ładować. Bez względu na to, czy to jeden z moich telefonów, telefon żony, telefon syna (jak akurat przyleci odwiedzić) czy kolegi, który przyszedł pooglądać ze mną F1.
Unifikacja mnie naprawdę ucieszyła. Pomimo tego, że niekoniecznie uważam uUSB za najrewelacyjniejszy pomysł - przydałoby się coś z mocniejszymi stykami, na większy prąd. I jeszcze w żadnym urządzeniu gniazdo mi się nie popsuło. W dwóch ładowarkach skutecznie rozdeptałem wtyczki, z czego jedną dało się posklejać. Obie Samsunga.