[Kupie] Przyrzady polprzewodnikowe i ukl. scalone - Marciniak

Nov 14, 2006 14 Replies

Witam!



Ma ktos ksiazke w temacie do sprzedania, chodzi mi o wydanie z 1984 roku (czyli chyba najnowsze :) ) ... Jesli komus juz niepotrzebna i tylko zajmuje niepotrzebnie miejsce, to z checia odkupie za rozsadna cene...



Pozdrawiam Nothingman



Jakaś wystawa w Muzeum Techniki? Januszr

U¿ytkownik "JanuszR" snipped-for-privacy@o2.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:ejd5hp$2lp$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

Nie za bardzo rozumiem... Po prostu potrzebna mi ta ksiazka na przedmiot "Przyrzady polprzewodnikowe", jak sie dowiaduje, to chyba najlepsza pozycja do tego przedmiotu...

Pozdrawiam Nothingman

Ależ wiem, pan Marciniak przyłożył się do pracy ćwierć wieku temu i wałkują to bez końca. Potem zdziwienie, że studenci nieprzystosowani. No ale mogło być gorzej, przedtem były lampy. Co do meritum sprawdziłem, niestety wcięło ale kiedy będziesz się szkolił w TTLach mam Pieńkosa, Turczyńskiego. Równie zabytkowy biały kruk. Pozdrawiam JanuszR

U¿ytkownik "Nothingman" <nothingman86{USUN_TO}@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:ejdgkq$5l2$ snipped-for-privacy@news.task.gda.pl...

Tez uwazam, ze jest o jedna z najlepszych pozycji. Dzialanie polprzewodnikow nie zmienilo sie, a dzialanie wydawnictw zmienilo sie i produkuja ksiazki dla odpornych na wiedze. Faktycznie, mozna sie przystosowac i "nauczyc sie" mnemotechnicznie pewnych rzeczy i byc przystosowanym, ale jak sie chce cos naprawde wiedziec, to rzadko mozna spotkac literature z ktorej mozna cos sie nauczyc. I nie tylko elektroniki to dotyczy.

Zbyszek

Nothingman <nothingman86{USUN_TO}@poczta.onet.pl> napisał(a):

Najlepsza pozycja z tego przedmiotu to notatki z wykladów skserowane od kolegów ze starszych lat. Ksiazki można sobie wsadzic głęboko w d..., no może tego Marciniaka przed snem do poduszki, ale jego przedruki znajdziesz w co drugiej ksiazce. No chyba ze obsada sie zmienila i lokalny magik Cooperfield już nie pisze zielona kreda po tablicy i nie mówi sam do siebie na wypadek gdyby ktoś mial dyktafon.

A grupa pme sie nie stresuj, tu sa przemieszani starzy wyjadacze ktorzy zignoruja twoj post i mlodsi ktorzy juz umieja poslugiwac sie klawiatura ale jeszcze im sie myla blaszki w plaskiej baterii.

Nothingman <nothingman86{USUN_TO}@poczta.onet.pl> napisał(a):

Najlepsza pozycja z tego przedmiotu to notatki z wykladów skserowane od kolegów ze starszych lat. Ksiazki można sobie wsadzic głęboko w d..., no może tego Marciniaka przed snem do poduszki, ale jego przedruki znajdziesz w co drugiej ksiazce. No chyba ze obsada sie zmienila i lokalny magik Cooperfield już nie pisze zielona kreda po tablicy i nie mówi sam do siebie na wypadek gdyby ktoś mial dyktafon.

A grupa pme sie nie stresuj, tu sa przemieszani starzy wyjadacze ktorzy zignoruja twoj post i mlodsi ktorzy juz umieja poslugiwac sie klawiatura ale jeszcze im sie myla blaszki w plaskiej baterii.

Działanie podstawowych przyrządów półprzewodnikowych nie zmieniło się. A tego się uczy na początku na półprzewodach. I potwierdzam, książka bardzo dobra do poznania podstaw.

TP.

U¿ytkownik "JanuszR" snipped-for-privacy@o2.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:ejdr1m$gd8$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...

Nieprzystosowani bo nie znaj± dzia³ania diody i tranzystora. Zasada dzia³ania i wystêpuj±ce w nich zjawiska nie zmieni³y siê od tego czasu. Jest to najlepsza pozycja w tej dziedzinie i lepszej chyba nie bêdzie bo kto j± napisze?

i tacy, którzy dla podkre¶lenia swojego istnienia wysy³aj± dwa identyczne posty...

Ale coraz wiecej mosfetow sie uzywa. A te sie zmienily :-)

J.

Chyba nie a¿ tak bardzo jak by mog³o siê wydawaæ. Konstruktorzy walcz± ca³y czas ze zjawiskami ograniczaj±cymi parametry, które by³y znane ju¿ wtedy. Stosujê MOSFET-y i rozumiem ich opisy, znaczenie parametrów, a uczy³em siê tego ponad 20 lat temu w³a¶nie z Marciniaka.

W ksi±¿ce Marciniaka nie ma chyba tylko IGBT.

Kto mial okazje porownac z tworczoscia Swita ten Marciniaka docenic musi - stary tekst zElektroniki PW (czyli tam gdzie prof. Swit wykladal...) - "czytam Swita i nic mi nie swita".

Ja swojego egzemplarza Marciniaka czarnego (bo kiedys byl rowniez tzw. "Marciniak srebrny " - znacznie ciensza ksiazeczka tylko o technice przyrzadow polowych) nie oddam nawet pod grozba uzycia broni palnej.

To "srebrny Marciniak" - w koncu to spec wlasnie od tranzystorow polowych!

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required