U nas sa to 2 srodkowe z 4 dostepnych. Czy w Niemczech jest jakis inny standard w tym wzgledzie? Chodzi mi oczywiscie o zlacze przy aparacie telefonicznym czy automatycznej sekretarce.
Pozdrawiam FRANC
U nas sa to 2 srodkowe z 4 dostepnych. Czy w Niemczech jest jakis inny standard w tym wzgledzie? Chodzi mi oczywiscie o zlacze przy aparacie telefonicznym czy automatycznej sekretarce.
Pozdrawiam FRANC
FRANC napisał(a):
z tego co widzialem to sa to dwie pary przewodow, srodkowa jedna i zewnetrzna - druga... bo tam wiecej isdn'u jest... czesciej jednak stosowane sa wtyki rj45, ktore pozwalaja prowadzic mase sygnalu...
U¿ytkownik "FRANC" snipped-for-privacy@interia.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:chv9ap$mgp$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...
automatycznej
W analogowych u nas sygna³ jest na parze ¶rodkowej (zwyczajowo czerwono-zielona). Niemcy maj± sygna³ na zewnêtrznej parze czyli na ¿ó³to-czarnej. Jak masz aparat niemiecki lub polski chcesz pod³±czyæ tam to zamieñ sobie pary i po sprawie.
Andrzej Kamieniecki
W Gigasecie Siemensa są wykorzystywane zewnętrzne styki w aparacie, a kabelek dołączony do zestawu jest skrosowany (zew-wew i wew-zew), tak że pasuje do normalnego gniazdka. Pamiętam swoje zdziwienie i zaskoczenie, gdy chciałem ten aparat podłączyć zwykłym dwużyłowym kabelkiem od naszego telefonu.
Pzdr.
Wielkie dzieki wszystkim za szybka odpowiedz.
Pozdrawiam FRANC
dla uzupełnienia: nie ma normy "niemieckiej" na RJ11. RJ11 jest normą amerykańską i u nas niestety różnie łączą. Cywilizowane firmy parę środkową, Siemens zewnętrzną ;-)
Waldek
U¿ytkownik "Waldemar Krzok" snipped-for-privacy@t-online.de napisa³ w wiadomo¶ci news:chvlm3$b37$00$ snipped-for-privacy@news.t-online.com... [ciap]
To ja jeszcze dla uzupe³nienia powy¿szego uzupe³nienia dodam, ¿e nie tylko Siemens, po prostu tak sobie Niemcy utrudnili ¿ycie.
Andrzej Kamieniecki
A to kwestia dyskusyjna, po prostu wiekszosc sprzetu niemieckiego dostosowana jest do sytuacji kiedy w domu mamy wiecej niz jeden odbiornik, tam to jest pomyslane w kategoriach wspolpracy na jednej lini wiecej niz jednego urzadzenia a co wiecej zabezpieczenia sie przed podsluchem, w kazdym razie jakbys mial wlasciwy kabelek to nie mialbys klopotow (w niemczech od razu masz kabelek wlasciwy, wkladasz do do dziurki z wlasciwa literka i telefon dziala ok) a unas pozostaje przerobka
U¿ytkownik "Andrzej Kamieniecki" < snipped-for-privacy@tespol.com.pl>
napisa³ w wiadomo¶ci news:chvm6t$cmu$ snipped-for-privacy@news.dialog.net.pl...
po prostu jest tak, że u nas wprowadzono przed ok. 25 laty nowy rodzaj wtyczek. Podówczas panowała nam jaśnie państwowa telekomuna i nie wprowadzono systemu RJ czy jakiegoś innego (w EU jest przynajmniej kilkanaście różnych systemów), tylko wtyki typu TAE (TAE-F i TAE-N). Telefony były wówczas wyłącznie dystrybuowane przez telekomunę i nie miały rozłączalnych kabli. Inne telefony podłączać nie było wolno. Po wprowadzeniu wolności telekomunikacyjnej i homologacji innych telefonów pojawiły się telefony z wymienialnym kablem. Nowość!! Jakąś wtyczkę trzeba było dać, no to dano RJ11.
Waldek
Wydaje mi się że wiem z czego to wynika.
Takie typowe niemieckie gniazdko to nie jest RJ11 tylko takie inne. Nie znam nazwy. I w nich jest zwykle (w 2 znanych mi przypadkach na 2), że gniazdka te są przystosowane do szeregowego łączenia urządzeń (sztuczna sekretarka, fax, aparat). Na jedną parę styków podawany jest sygnał z linii (bądź poprzedniego gniazdka) a na drugą parę styków urządzenie podaje sygnał do następnego urządzenia (np. sekretarka do aparatu). Gdy nic nie jest włożone w gniazdko, to wewnętrznie zwarte są obie pary.
I pewnie jak zamiast tego gniazdka jest RJ11, to na zewnętrzną parę idzie sygnał z linii a na wewnętrzną sygnał do następnego urządzenia. Wiem, że musiałem przerabiać kabelek kupiony w sklepie, taką przejściówkę z ichniego wtyku na RJ11, właśnie zamieniając pary, aby modem kupiony w Polsce działał tam dobrze.
TP.
U¿ytkownik "PAndy" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:ci0vhk$20p$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
Powiedzia³ co wiedzia³. Po pierwsze to zwracaj siê do autora w±tku bo to nie ja mam z tym problem. Po drugie pleciesz bzdury, jakie zabezpieczenie przed pods³uchem? We¼ dwa telefony, które maj± sygna³ na parze zewnêtrznej, jakim swoim "w³a¶ciwym" kabelkiem by¶ nie ³±czy³ i tak nie zmienisz tego ¿e oba podpiête s± do zewnêtrznych par swoich RJ-tek.
Andrzej Kamieniecki
U¿ytkownik "Tomasz Piasecki" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:ci18ob$81q$ snipped-for-privacy@sol.pop.e-wro.pl... [ciap]
Ot w³a¶nie tak.
Andrzej Kamieniecki
powiedzia.ł dobrze, tylko może go nie zrozumiałeś. Za telekomuny było u nas tak, że jeden i tylko jeden telefon mógł być podłączony do linii telefonicznej na raz. Jak miałeś więcej telefonów w domu, to były one podłączone szeregowo, ale musiały byc podłączone tak, by w chwili podniesienia słuchawki jednego inne były odłączone. Tak samo z gniazdkami, jak telefon był wyciągnięty z gniazdka, to automatycznie przejmował następny aparat w szeregu rolę "mastera". Było nawet tak, że albo przynajmniej jeden aparat był podłączony na stałe, albo był zamontowany stały dzwonek ;-) Czasy na szczęście minęły, ale konfuzja została, bo przyłącza w telefonie normowane nie były i każdy sobie swoją wersję (na etap przejściowy: obce telefony dozwolone na liniach telekomuny) robił. Obowiązkowo musiały mieć one przynajmniej 4 przewodowe połączenie (we i wy linii). Telefony sekretarsko-dyrektorskie miały jeszcze przycisk przełączający (następny przewód). Obecnie stosuje się w 99% DTMF i flash a równoległe połączenie nie jest już przestępstwem to i 2 druty wystarczą a zwarcie mam we wtyczce ;-)
Waldek
U¿ytkownik "Waldemar Krzok" snipped-for-privacy@t-online.de napisa³ w wiadomo¶ci news:ci1aeo$t7a$01$ snipped-for-privacy@news.t-online.com... [ciap]
Ok, w³a¶nie o tym mówiê, ¿e sobie ¿ycie skomplikowali. Ostatecznie rola wewnêtrznej i zewnêtrznej pary nie zosta³a objawiona tylko przyjêta i mog³aby byæ swego czasu zamieniona. Cokolwiek by to u³atwi³o.
Andrzej Kamieniecki
To zdaje sie dziala tak ze linia jest przylaczona tylko do jednego gniazdka. Telefon z odlozona sluchawka zwiera wewnetrzne z zewnetrznymi .. i te wewnetrzne z gniazdka ida na zewnetrzne nastepnego gniazdka. Itd.
Przynajmniej jakos podobnie mialy modemy na rynek niemiecki przed liberalizacja - zamiast gniazdka "phone" byla zaslepka, a funkcjonalnosc zachowana po jednym kabelku 4-zylowym ..
J.
Nieprawda. W telefonach w tamtych czasach można było odrębnie odłączyć jedynie obwód dzwonienia.
Teoretycznie. W praktyce łączyło się gniazda równolegle - monterom nigdy się nie chciało bawić w łączenie szeregowe gniazdek.
Nieprawda. Ostatnie gniazdo w szeregu powinno mieć kondensator. I chodziło tylko i wyłącznie o sprawy techniczne. Ale to tylko i wyłącznie w teorii. W praktyce (j.w.) kondensatory się wywalało z gniazd.
Nieprawda. Telefony były przystosowane do dołączenia dodatkowego przewodu między nimi po to, żeby w przypadku podniesienia słuchawki na jednym odłączać od linii obwód dzwonienia.
Zestawy sekretarsko-dyrektorskie były łączone między sobą przewodem
9-żyłowym.
Sposób wybieranie i flash nie ma nic wspólnego z ilością przewodów. Łączenie równoległe nigdy nie było przestępstwem.
nieprawda nieprawdy. Piszę o Niemczech, bo taki był temat.
Musieli tak łączyć, inaczej by ich poczta pogoniła.
też nieprawda. W Niemczech trzeba było mieć dzwonek. Nawet jeszcze mi się gdzieś taki wałęsa.
Nieprawda.
Albo 6.
u nas tak. Sposób wybierania ma coś wspólnego. Do wybierania impulsowego potrzebne były
4 przewody (2 we, 2wy) oraz ewentualnie przycisk zwrotu rozmowy do centrali (następny), przy czym on też był kaskadowany, czyli mamy nasze 6 przewodów.Jak pisałem, mowa jest o systemie niemieckim za telekomuny. Obecnie wystarczą 2 druty.
Waldek
Użytkownik Waldemar Krzok napisał:
Niemcy bardzo ale to bardzo zasadniczy byli i są w takich sprawach ;) nie to co polska RóbtaCoChceta ;)
eL eS
taaaa, mamy przepisy od tego, jakie przepisy jak interpretować ;-) W każdym razie już za telekomuny wprowadzono "ułatwienia". Wolno było instalować swój telefon (oczywiscie homologowany przez Jedyną) pod warunkiem zainstalowania przez Jedyną odpowiedniego gniazdka. Oczywiście większości to zwisało i zarobiłem na niejedno piwo z zakąską instalując u znajomych "lewe" instalacje. Ponieważ chłopcy Jedynej musieli się zawsze zawczasu meldować, wystarczyło tylko odpiąć resztę obwodu i już było ok. W sklepach były do kupienia telefony marki "Więzień Chiński" po kilka marek, a oficjalne Jedynej, bez pamięci i innych gadżetów były do kupienia po stówie albo i więcej. Na telefonach chińskich było oczywiście napisane, że do sieci telekomuny podłączać nie wolno, ale obok leżała kartka do jakich pinów wtyczki za żadne skarby nie wolno podłączyć przewodów nabytego telefonu, bo inaczej będzie funkcjonować.
Waldek
Pisałeś 'za telekomuny u nas'. Skąd mam wiedzieć, że 'u nas' to 'u Was'?
EOT bo nie chcę ciężkich słów używać - jestem z Opola i problem w skrócie 'nasi wygrali' do dzisiaj mnie drażni.
[...]Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required