Mówimy o szkole podstawowej. Obawiam się, że tam nazwa "proporcja" nie jest "rozumiana szerzej". Trzeba by zapytać nauczyciela z podstawówki. Rzecz jest do zrobienia :-)
Rozwiązanie wykorzystuje proporcję, ale obawiałbym się powiedzieć, że "jest z proporcji".
Nie podoba mi się ten styl dyskusji, nie będę kontynuował tego wątku.
P.P.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
"Od zawsze" uwa¿am, ¿e zast±pienie egzaminów wstêpnych wynikami z matury to wyj±tkowa niesprawiedliwo¶æ. Trafiaj± siê lata, ¿e matura (z matematyki) wyj±tkowo ³atwa (chyba 2013), lub wyj±tkowo trudna. Potem wszyscy z rocznika ³atwej matury s± uprzywilejowani. Kto¶ taki wylatuje po roku studiów bo nic nie umie i za rok znów jest na pierwszym roku bo ma wiêcej punktów od lepszych od niego ludzi z kolejnego rocznika. P.G.
I
invalid unparseable
Pan Piotr Gałka napisał:
No bo maturzyści są jak wino...
G
Ghost
U¿ytkownik "Piotr Ga³ka" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:nkdppp$v0n$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net...
Moim zdaniem problem jest w tym, ¿e to jednak uczelnie powinny decydowaæ o tym w jaki sposób weryfikowaæ kandydatów. Ka¿da na w³asn± rêkê i autonomicznie.
P
Paweł Pawłowicz [kropka] pl
W dniu 2016-06-22 o 12:37, Piotr Gałka pisze:
Tu się diametralnie różnimy opiniami.
To święta prawda. Powodem jest procedura tworzenia pytań maturalnych, realizowana na zasadzie "oby było tanio". Moim zdaniem należy zmienić tą procedurę. Natomiast wprowadzanie egzaminów na studia to fatalny pomysł. Uczestniczyłem w egzaminach, jako egzaminator, i dobrze wiem, jakie były naciski na egzaminatorów, aby przysłowiowy bratanek bardzo ważnej osoby zdał egzamin. I nie były to przypadki jednostkowe.
P.P.
P
Paweł Pawłowicz [kropka] pl
W dniu 2016-06-22 o 12:49, Ghost pisze:
Uczelnie (a raczej elity władzy na uczelniach), oczywiście, bardzo naciskają na takie rozwiązanie. Ale to właśnie wprowadziłoby ostrą niesprawiedliwość. Obecna matura nie jest idealna, ale zdecydowanie bardziej sprawiedliwa niż powszechna korupcja w dobie egzaminów na uczelniach. Projekt zmiany procedur maturalnych leży w ministerstwie już od dawna, ale obecne władze mają inne problemy...
¬ród³em dyskusji jest to, ¿e gdyby dziecko maj±ce takie zadanie zapyta³o jak siê do tego zabraæ, to ja nie widzê absolutnie nic z³ego w podpowiedzi: "spróbuj zrobiæ to z proporcji", a Ty zakwestionowa³e¶ dok³adnie tak± podpowied¼ Roberta.
Mo¿e zabrak³o :) po znaku zapytania. P.G.
J
J.F.
U¿ytkownik "Pawe³ Paw³owicz" napisa³ w wiadomo¶ci W dniu 2016-06-22 o 12:49, Ghost pisze:
Czy taka powszechna korupcja ... pamietam czasy, gdy na polibude byl egzamin pisemny z matematyki i fizyki, no i co tu chcesz korumpowac ? Raczej ktos sie tam przeslizgnal po znajomosci.
A potem przyszly takie lata, ze i tak wszystkich chcetnyc przyjeli, bo chetnych bylo za malo :-)
J.
S
sczygiel
W dniu środa, 22 czerwca 2016 12:05:29 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał:
W takiej podstawówce jest zazwyczaj większe zadęcie i napięcie niż w tym procesie jaki opisujesz. Bo na maturze to jakies odwołania można robić a w takim zadaniu zostaje kopanie sie z upartym nauczycielem który takiej sytuacji nie potraktuje jako zyciowa sytuację z której można zrobić dzieciom przykład jak sobie dawać rade i podchodzić rozsądnie tylko ubije ucznia pałką z krzywą miną i słowani "głupi jestes jak nie umiesz rozwiązać" na ustach. I kop sie z takim...
G
Ghost
U¿ytkownik "Pawe³ Paw³owicz" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:576a6d46$0$15205$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
I ¿e niby podkrêcenie wyniku na maturze to takie nierealne?
Aby zapewniæ powtarzalno¶æ poziomu to chyba wiêksza grupa osób musia³a by byæ w tworzenie zadañ zaanga¿owana, a to zwiêksza szansê przecieków. Innym rozwi±zaniem by³oby wprowadzanie ju¿ po maturze wspó³czynników dla wyników z ka¿dego rocznika (wed³ug jakiego¶ jasnego matematycznego kryterium) wyrównuj±cych te nierówno¶ci poziomów matur.
Nie zna³em tego problemu. Ciekawe czy ³atwiej to rozwi±zaæ, czy zapewniæ jednakowy poziom wszystkich matur.
Tak czy siak problem nierównych poziomów matur powinien byæ rozwi±zany wtedy, gdy by³y one wprowadzane zamiast egzaminów a nie po latach, albo wcale. P.G.
Nie wiem dlaczego uwa¿asz, ¿e mo¿liwo¶æ odwo³ania jest mocno teoretyczna. Wydaje mi siê, ¿e odwo³añ by³o ca³kiem sporo i siê okaza³o, ¿e bardzo du¿a czê¶æ zasadnych. W ka¿dym razie w tym roku jak og³osz± wyniki i arkusze bêd± do wgl±du to maturzy¶ci maj± prawo zrobiæ sobie zdjêcia swoich prac, aby na spokojnie zdecydowaæ, czy jest podstawa do odwo³ywania siê. P.G.
P
Paweł Pawłowicz [kropka] pl
W dniu 2016-06-22 o 13:04, Piotr Gałka pisze:
No to zapytałem matematyka: "proporcja jest gdy:
y1/x1=y2/x2
oczywiście, w miejsce x i y możesz wpisać dowolne zmienne. Ale jeśli wpiszesz różnice, to stwierdzenie, że pierwotne wartości są w proporcji jest błędem." Jeśli dosłownie potraktować propozycję Roberta, to mamy właśnie taki przypadek.
OK :-)
P.P.
P
Paweł Pawłowicz [kropka] pl
W dniu 2016-06-22 o 13:08, Ghost pisze:
Podkręcenie wyniku matury jest skrajnie trudne. Znacznie prościej "wkręcić" na uczelnię kogoś, kto nie spełnia kryteriów naboru. Znam nawet przypadek, gdy na studia dostał się facet, który nie zdał matury z matematyki. I to zgodnie z prawem.
P.P.
P
Paweł Pawłowicz [kropka] pl
W dniu 2016-06-22 o 13:23, Piotr Gałka pisze:
To się nazywa standaryzacja. Amerykanie dali sobie z tym radę, ale to nie jest za darmo, jak u nas. A komisji pilnują faceci z M16.
Znając realia uczelni prostsza wydaje się standaryzacja testów.
Temu nie da się zaprzeczyć :-(
P.P.
P
Paweł Pawłowicz [kropka] pl
W dniu 2016-06-22 o 13:29, Piotr Gałka pisze:
Dotychczas nie wolno było kopiować arkuszy ani robić im zdjęć. Pokazanie pracy nauczycielowi lub niezależnemu ekspertowi było zakazane, mógł ją obejrzeć tylko autor. Co więcej, jeśli nie złożyłeś odwołania natychmiast po ogłoszeniu wyników matury, mogło się okazać, że sprawa została rozpatrzona po zakończeniu rekrutacji na uczelnie. A że były skuteczne odwołania, to sam wiem. Natychmiast po ogłoszeniu wyników pojechałem z córką złożyć wniosek o udostępnienie pracy. Po jej obejrzeniu wspólnie napisaliśmy prośbę o odwołanie. Efekt: do 82% z rozszerzonego angielskiego dodano 12%. Moim zdaniem nie uwzględniono wszystkich uwag, ale wynik 94% był dla nas satysfakcjonujący. Pracę sprawdzał ktoś nie znający angielskiego, zakwestionował poprawność zwrotów podanych w słowniku jako przykłady użycia konkretnych słów.
Ale to, jak bardzo słusznie zauważyłeś, należało zrobić przy wprowadzaniu zewnętrznej matury, nie po latach. Dotychczas chronione były interesy egzaminatorów, kosztem praw uczniów.
P.P.
S
SW3
W dniu 22.06.2016 o 12:49 Paweł Pawłowicz [kropka] pl> snipped-for-privacy@wnoz.up.wroc> pisze:
I na maturze da się uniknąć nacisków a na egzaminach wstępnych nie? Po za tym jak uczelnia nie przypilnuje egzaminów to uczelnia ma nieoptymalnie dobranych studentów a jak są przekręty na maturze to cierpią na tym niczemu niewinne uczelnie.
Matura zamiast egzaminów ma wiele wad, np:
- wyboru studiów dokonuje się znając już swój wynik więc ktoś komu udało się osiągnąć wynik nieco powyżej swoich możliwości może iść na bardziej oblegany kierunek a ten, kto na maturze miał pecha ma zamkniętą drogę. Kilka procent różnicy na maturze to kwestia przypadku (choćby trafienia w pytaniu testowym) a te kilka procent później może być decydujące. W przypadku egzaminów wstępnych każdy ocenia swoje możliwości przed egzaminem, na dodatek można próbować zdawać za rok.
- o przyjęciu na studia decydują wyniki z dziedzin, które nie koniecznie są istotne na danych studiach. Uczelnia może co prawda ograniczyć się do jednego przedmiotu ale nie może dać największej wagi np. pytaniom z anatomii czy rachunku prawdopodobieństwa.
- maturę zdaje się raz, po kilku latach po maturze można większość zapomnieć albo się doszkolić a nie zmienia to szans dostania się na studia
- jeśli ktoś nie zdawał na maturze przedmiotu, który jest istotny przy przyjęciach na dane studia to choćby go bardzo dobrze umiał to nie ma to znaczenia.
P
Paweł Pawłowicz [kropka] pl
W dniu 2016-06-22 o 14:51, SW3 pisze:
Przekręty na maturze są bardzo mało realne. W przypadku egzaminu na uczelni to żaden problem.
Maturę też można poprawiać.
W praktyce nie jest to potrzebne.
Jak napisałem, maturę można poprawiać.
"Jeśli ktoś nie zdawał na maturze przedmiotu, który jest istotny przy przyjęciach na dane studia" to znaczy, że jest idiotą i w ogóle nie powinien studiować.
P.P.
S
SW3
W dniu 22.06.2016 o 15:02 Paweł Pawłowicz [kropka] pl> snipped-for-privacy@wnoz.up.wroc> pisze:
Ile razy i czy w razie gorszego wyniku lub niezdania liczy się nowszy wynik?
A co z tymi co już nic nie pamiętają ale na maturze mieli dobry wynik?
Znaczy po zdaniu matury nie wolno zmieniać planów (np. na pierwszym roku ktoś stwierdza, że wolałby inny kierunek) bo się zostanie zakwalifikowanym do idiotów?
J
J.F.
U¿ytkownik "Pawe³ Paw³owicz" napisa³ w wiadomo¶ci
Za dokladnie, pan spyta jeszcze raz :-)
Mozesz przy okazji spytac o funkcje liniowa ...
J.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.