Jak legalnie sprzedać własne urządzenie?

May 03, 2005 37 Replies

Witam. Trochę się narobiło z tym CE. Czytam i czytam i głupieję coraz bardziej. Ale ja mam prostszy (chyba) problem. Otóż zrobiłem sobie pewne urządzonko. Urządzonkiem tym zainteresował się znajomy i jego znajomi. Znajomemu urządzonko sprzedałem bez żadnych formalności, bo po co? Znajomi znajomego chcą papier.



Nie prowadzę działalności gospodarczej, więc tylko umowa o dzieło, lub zlecenie.



I tu pytanie. Czy to podlega pod CE?



I tu pytanie. Czy to podlega pod CE?

formatting link

trochę informacji znajdziesz tutaj

formatting link

"józek" snipped-for-privacy@vp.pl pisze:

Fajne, łopatologiczne, ale gdy dotarłem do: "W związku ze zbliżającym się członkostwem Polski w Unii Europejskiej" to wymiękłem.

Przypomina mi to chwile, gdy zdawałem do którejś klasy i babcia przyniosła mi zakurzoną książkę z napisem Fizyka III. Na nic zdały się tłumaczenia, że teraz inne książki itd. O tym, jak ta książka była stara świadczył cyctat: "W nowoprzyjętym układzie jednostek SI..."

Tak więc z racji braku aktualizacji strony podarowałem sobie resztę.

Dzięki - znalazłem 'trochę' Kurcze - nie ma czegoś takiego jak 'CE w praktyce inżynierskiej', lub 'CE dla opornych'? Albo ja już jestem za bardzo zwapniały i nieprzemakalny na wiedzę, albo te wszystkie strony o CE to jakiś prawniczy bełkot! Zupełnie nie dla inżynierów!

Bo jak tak czytam, to wychodzi mi, że urządzenie powinno mieć zawsze i wszędzie CE. Nawet prototyp. A niekompletny prototyp? A niekompletny testowany prototyp?

I w końcu (bo czytam i piszą raz tak, raz inaczej): czy CE oznacza, że urządzenie przeszło testy, czy tylko, że importer/producent zaświadcza, że CE spełnia?

Moim skromnym zdaniem jest tak:

CE powinno miec urządzenie wprowadzone na rynek. Czyli sprzedane, dane, pożyczone komukolwiek (oczywiście oficjalnie). Obojętnie czy jest skończone, czy tylko prototyp (to w końcu tylko umowne określenie twórcy urządzenia).

CE oznacza, że urządzenie spełnia wymagania podstawowe (np. nie zakłóca działających obok komórek). Jeśli importer/producent jest w stanie bez badań udowodnić, że spełnia wymagania, to nie musi badań robić.

Tutaj mała uwaga praktyczna, to jest tylko moje prywatne przekonanie: Jeśli ten dowód polega na wewnętrznym przekonaniu importera/producenta, to dopóki nikt nie zbada, że jest inaczej, to wszystko w porządku. Ale warto przynajmniej zgromadzić dokumentację, o której mówią dyrektywy.

Pozdrowienia, MKi

Wychodzi na to (*), że jak sprzedajesz komponent do jakiejś większej machiny/urządzenia to nie musisz wystawiać CE (no chyba,że klient się uprze), bo i tak urządzenie jako całość ma spełniać tą normę, a nie każdy komponent z osobna.

(*) w zasadzie to powinienem napisać IMHO

W większości przypadków tak jest ale nie zawsze. Np. wszystkie urządzenia podpadające pod dyrektywę R&TTE (np. urządzenia radiowe) muszą obowiązkowo przejść badania w certyfikowanym laboratorium.

Paweł

formatting link
- tu znajdziesz dokladne informacje czy twoje urzadzenie kwalifikuje sie do certyfikacji CE, a prawdopodobnie tak, gdyz jak sie to wszystko przeczyta to ciezko znalezc urzadzenie, ktorego nie da sie tam gdzies podczepic :)

Certyfikacji CE wyroby koncowe. Jesli produkujesz jakies polprodukty to nie musisz poddawac ich certyfikacji CE. Za umieszczanie znakow CE lub znakow łudzaca podobnych do CE grozi kara pieniezna w wysokosc 100.000zl :)

Jednak jesli planujesz sprzedaz swojego wyrobu tylko na terenie kraju mozesz sprzedawac swoje urzadzenie bez certyfikatu CE. W tym przypadku producent wyrobu (czyli ty ) do kazdego produktu zobowiazany jest dolaczyc "deklaracje zgodonosci", za to z kolei jesli bedzie to produkt, ktory bedzie obslugiwany przez pracownikow jakiegos zakladu taka deklaracja moze zostac podwazona przez zakladowego inspektora BHP , co w twoim przypadku raczej nie bedzie problemem...

"W deklaracji powinny znaleźć się następujące dokumenty:

- nazwa i adres producenta (lub jego upoważnionego przedstawiciela) wystawiającego deklarację,

- identyfikacja wyrobu (nazwa, typ, model, numer itp.),

- dyrektywy, z którymi wyrób jest zgodny,

- normy zharmonizowane, z którymi wyrób jest zgodny,

- data wystawienia deklaracji,

- podpis osoby upoważnionej,

- oświadczenie, że deklaracja została wydana na wyłączną odpowiedzialność producenta (lub jego upoważnionego przedstawiciela)

- nazwa, adres i numer identyfikacyjny jednostki notyfikowanej, jeżeli była zaangażowana w procedurę oceny zgodności."

Użytkownik Patryk Sielski napisał:

Zapłać podatek, zgodnie z Ustawą, zadbaj żeby to nikogo nie zabiło, nie poraziło ani nie zakłócało w sposób oczywisty urządzeń radiowych, a resztę z czystym sumieniem OLEJ!

Użytkownik "Mały" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:d58nqt$s66$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...

Według mnie nie ma rozróżnienia kraj/inne kraje unii. P.G.

Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Na początek zastrzeżenie - niczego nie jestem pewien - nie ciągnąć mnie za konsekwencje ! Jest jakaś lista częstotliwości zharmonizowanych w ramach Unii (po rozszerzeniu się rozharmonizowała). Rok temu ją widziałem, ale nie mam czasu, aby to dokładnie zrozumieć. Jak urządzenie stosuje f zharmonizowane do celu do którego to f jest zharmonizowane to chyba producent może sam wystawić deklarację i sprzedawać w tych krajach, które to f zaakceptowały. W pozostałych krajach - trzeba indywidualnie dostać jakiś glejt. Tak mi ktoś klarował i to się wydaje logiczne, ale gdzie to pisze to nie wiem - planuję poczytać kiedyś jakiś quide do R&TTE. W deklaracji R&TTE chyba trzeba podać normy + oświadczyć, że badania były wykonane.

Rozumiem, że chodzi o LVD - chyba masz rację, ale nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam.

Mi wychodzi, że koszty przeprojektowania urządzenia tak, aby spełniło normy są znacznie wyższe niż koszty badań. A kara 100 000 też byłaby dotkliwa.

Ja robię badania w laboratorium Satela (cena za godziny). Jak się dobrze przygotuję (kabelki, złączki itd) to dla prostego urządzenia da się zmieścić w 3 kPLN. Przykładowy raport na stronie (menu po lewej):

formatting link
Ja nie jestem w stanie tylko na podstawie teorii stwierdzić, że moje urządzenie spełnia normy. Popatrz na przykład na emisję w okolicy 400MHz naszego interfejsu I485. RS232 pracował na 115k, izolowany (MAX845) RS485 na 57k, procesor - Atmelek z rezonatorem 3.68MHz, zasilacz liniowy Tatarka. Niewiele brakło a byłoby za dużo.

Długo myślałem i wydaje mi się, że wiem skąd się to wzięło i jak to obniżyć.

notyfikowane

Nie, normy zajmują się tylko zagadnieniami technicznymi. Takie rzeczy są w dyrektywach -> ustawach -> rozporządzeniach. P.G.

Paweł napisał(a):

No jasne. To było, delikatnie mówiąc, uproszczenie. Sam walczę z cetryfikacją wyrobów medycznych. Tu dopiero jest zabawa

- oprócz prostych rzeczy typu szpatułka do języka wszystko musi iść przez jednostę notyfikowaną...

Pozdrowienia, MKi

Istnieje coś takiego jak domniemanie niewinności. Deklarację CE przyjmuje się zawsze jako prawdziwą. To organ nadzoru rynku musi udowodnić, że urządzenie nie spełnia odpowiednich norm. Tak więc kupowanie uszkodzonego sprzętu pomiarowego raczej nie ma sensu.

Paweł

Zgadzam sie, tyle ze glupota ludzka nie zna granic i nigdy nie wiadomo gdzie czlowiek te swoje paluchy wetknie. Jesli producent jest w stanie przetestowac swoj produkt to powinno wystarczyc, ze gdzies napisze zgodne z np. PN-EN 50194:2002 i to wszystko CE daje mu jedynie tyle co niepotrzebnie wydane pieniadze :)

A to nie pochodzi przypadkiem z peceta ?

J.

Tylko widzisz:

- jak organ jednak udowodni [rzadkie, ale moze sie zdarzyc], to grozi ci ponoc pare latek. chyba lepiej miec cudzy podpis pod protokolem pomiarow ..

- oprocz udowadniania sa jeszcze zwykle kontrole - a jak taka przyjdzie to zazada papierow. No i teraz czy zadowoli ja gruba teczka czy zaczna ja dokladnie przeglac i sprawdzac czy wlasciwe normy wypisano, czy badania przeprowadzono zgodnie z normami .. i tu az sie prosi zapytac kontrolowanego " .. zaraz .. jak pan te badania zrobil ?" Jak wtedy pokazesz ladna komore bezechowa i stojacych kilkanascie ladnie wygladajacych przyrzadow to wygladasz znacznie wiarygodniej niz "a tu mam miernik uniwersalny" .. ale moze to beda urzednicy a nie nie inzynierowie :-)

A takich "zwyklych kontroli" .. to jest harmonogram w randze bodajze rozporzadzenia ile tysiecy ma ich byc wykonanych w tym roku ..

J.

Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Wewnątrz komory jest tylko I485, zasilacz i po 1m każdego z dwu kabli (RS232 ekranowany). Przy wyjściu z komory kable są bardzo skutecznie filtrowane - inaczej mielibyśmy cały lokalny UKF na wykresie. Przy badaniu R32 (ma interfejs RS232) był tak samo połączony do tego samego peceta i w okolicy 400MHz cisza. P.G.

Użytkownik "Paweł" snipped-for-privacy@neostrada.pl napisał w wiadomości news:d5b0od$gh$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...

Organ nadzoru rynku sprawdza, czy producent zadziałał zgodnie z prawem - zgodnie z odpowiednim rozporządzeniem w sprawie zasadniczych wymagań odpowiednich dyrektyw. Jak tam pisze, że ma zastosować normy to poproszą o dowód zastosowania norm. Jak tam są opisane wymagania na dokumentację techniczną to poproszą o taką dokumentację. Brak dowodu, czy dokumentacji - już winny, nawet jak urządzenie spełnia normy. Jak dowód podejrzany to mogą zarządzić badanie próbki. P.G.

Użytkownik "Paweł" snipped-for-privacy@neostrada.pl napisał w wiadomości news:d5b0od$gh$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...

Właśnie dostałem ofertę abym sobie kupił wydawnictwo pod tytułem Oznaczenie CE (nie mam zamiaru). W ramach reklamy pokazują cytaty z Gazety Prawnej 02.12.2004r. Widać tyle: Kontrole produktów nabywanych przez konsumentów (...) pokazują, że wiele wyrobów n... (urwane - domyślam się że na polskim rynku) nie spełnia zasadniczych wymagań np. oznaczania znakiem CE. (...) Prezes Urzędu Ochrony K..i K.. przeprowadził ponad 2,4 tys. (urwane) i zbadał prawie 9 tys. wyrobów w ramach sprawowanego nadzoru nad rynkiem. (...) Towary były badane m. in. pod kątem zgodności z obowiązującymi w Unii Europejskiej dyrektywami nowego podejścia....

Dla mnie to bzdura, że brak CE jest niespełnieniem zasadniczych wymagań, ale oni tak to (mam nadzieję, że na razie) traktują. Wiem, że duży procent kontroli kończy się zakwestionowaniem wyrobu i zawiadomieniem prokuratury. Pisałem o tym w wątku CE horror.

P.G.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required