izolować?

May 04, 2014 36 Replies

W dniu 2014-05-04 20:20, Mario pisze:

Tak, tak! Do celów uruchomieniowych zrobiłem sobie niedawno konwerter USB->UART (3,3V). Na kablu jest pudełeczko z PL2303 oraz dwoma transoptorami (Rx i Tx) typu HCPL260L. Działa bez zająknięcia 921,6 kbps, a katalogowo ma do

15Mbit/s. Działa z napięciami 3,3V. Na płytkach wyrobiony w firmie standard złącza gdzie jest Rx, Tx, masa, Vcc. Dzięki temu nie ma problemu z zasilaniem transoptorów od strony USB i układu. 6N137 przy 3,3V zasilania też działał, ale sprawdzałem tylko 115k2.

W robocie miałem izolatory na RS232 i RS485 na tych scalakach, spokojnie wyciągały 38400.

To pewnie musiały być obciążone małymi rezystancjami.

Gdzie kupiłeś scalaki pl2303?

Wygrzebałem całą płytkę z kabla od Nokii serii 6030.

W dniu 2014-05-04 16:03, Akond ze skwak pisze:

zrobiłem kiedyś parę sztuk izolowanych RS232 na CNY17-3 i działały bez problemów na 57600, połowa z nich także na 115200

Tak swoją drogą, to po chwili zastanowienia dochodzę do wniosku, że chyba jednak nie spiszę RS232 całkowicie na straty. Wiem, że port szeregowy obsługiwany przez USB ma sporo zalet - można tutaj wymienić chociażby to, że jest szybszy, a złącze i układ zajmują mniej miejsca na płytce. Ja na dobrą sprawę potrzebuję jednak prostego interfejsu, który da mi dostęp do układu w sytuacji awaryjnej, w razie gdyby inne opcje zawiodły. Stosowanie USB w takim przypadku byłoby lekkim marnotrawstwem, w warsztacie i tak mam komputer z portem COM, a w szufladzie leży kilka sztuk MAX3232 i kilkanaście różnych transoptorów.

W przypadku wspomnianego wcześniej projektu zegara nixie ma to wyglądać mniej więcej tak, że mam zamiar zupełnie zrezygnować z przycisków (no, może z jednym wyjątkiem). Cała konfiguracja i sterowanie będzie się odbywać zdalnie, za pośrednictwem pakietów UDP, a jeśli zasobów wystarczy to przynajmniej niektóre funkcje udostępnię przez prościuteńki interfejs WWW.

Chcę się jednak zabezpieczyć przed sytuacją, kiedy z jakiegoś powodu nawiązanie połączenia po Ethernecie nie będzie możliwe. Wtedy chciałbym mieć możliwość bezpośredniego połączenia zegara z komputerem, odczytania parametrów połączenia, sprawdzenia konfiguracji sieci itp. Do tego wystarczy nawet RS232 pracujący z prędkością 9600 bps. Podobne podejście mam zamiar też zastosować w przyszłych projektach sieciowych (mam tutaj na myśli chociażby planowany sterownik oświetlenia). Trochę szkoda marnować do tego FT232 i izolator magnetyczny...

Intuicyjnie wiem, jak powinien wyglądać taki układ - wolne linie RS232 podłączone przez diody do stabilizatora zasilającego MAX-a, połączenie z MCU np. przez dwie sztuki 3N137. Jednak wolę się upewnić, zanim zacznę eksperymentować. Ktoś może mi więc polecić jakiś sprawdzony schemat? ;)

W dniu 2014-05-05 21:18, Atlantis pisze:

Ja się z sentymentu do RS232 wyleczyłem gdy kilka razu musiałem do klienta jechać ze starym blaszakiem, bo jedyny miał sprawny port RS232.

Ja mam widocznie spaczone podejście, bo robię zazwyczaj urządzenia bardziej komercyjne niż hobbystyczne. Zakładam, że jeśli będzie trzeba się połączyć z nim serwisowo, to lepiej żeby było to możliwe z dowolnego laptopa a nie z tego jednego z RS232, który się kurzy na szafie. Nie dość, że skazujesz siebie na dedykowanie specjalnie tego starego kompa do tych celów serwisowych to jeszcze prawie że uniemożliwiasz wykonanie czynności serwisowych przez kogoś innego.

Izolator magnetyczny czy pojemnościowy jest w cenie dwóch optoizolatorów

6N137. FT232 jest w cenie zbliżonej do w miarę współczesnego MAXa 3221 czy innego chodzącego na 3,3V. A jeśli nawet oszczędzisz na tym z 8 zł to czy warto za te pieniądze robić na siebie zasadzkę w postaci egzotycznego już RS232?

No jakoś tak. Sam musiałbym poszukać gdybym miał tak robić :)

W dniu 2014-05-06 19:12, Mario pisze:

W tym wypadku to nie gra większej roli. Projekt jest hobbystyczny, prawdopodobnie powstanie w jednym egzemplarzu, nie będzie konieczności jeżdżenia do klienta, a komputer z RS232 zawsze się znajdzie.

Wiesz, na dobrą sprawę do celów czysto serwisowych mógłbym ostawić sobie kilka goldpinów do podpięcia przelotki RS232/USB <--> USART (TTL). Niemniej to powodowałoby jeszcze większe komplikacje - konieczność rozkręcania obudowy, sprawdzania pinoutu itp. Poza tym przelotka najpewniej nie byłaby izolowana.

Wielce wątpliwe, że by ktoś inny musiał serwisować zegar nixie, który zrobię dla siebie w jednym egzemplarzu. ;)

Jednak optoizolatory można kupić w sklepie za rogiem. Poza tym parę kilkanaście sztuk zostało mi z innych projektów. Na dobrą sprawę pewnie mógłbym wykorzystać nawet ranie transoptory z fototranzystorami, oczywiście schodząc dość nisko z prędkością. Z drugiej strony jednak warto, żeby to chodziło w miarę szybko, choćby taka synchronizacja godziny powinna zajmować jak najmniej czasu.

Parę sztuk MAX3232 leży u mnie w szufladzie. One z tego co wiem działają pod 3,3V.

Hmm... Tak się jeszcze zastanawiam. Czy podejście z użyciem MAX3232 oraz transoptorów jest prawidłowe?pytam, bo słyszałem kiedyś o interfejsach UART-RS232 robionych na samych transoptorach, jednak w tej chwili nie mogę sobie zwizualizować. ;)

W dniu 2014-05-06 19:57, Atlantis pisze:

57600 nie wystarczy na zwykłym, tanim CNY17? podpowiedź - aby to szybko działało musisz ustawić odpowiednio duży prąd kolektora i odpowiednio małe rezystancje obciążenia (popatrz na wykresy w karcie katalogowej pt. szybkość vs Rl i Ic) oraz daj opornik pomiędzy bazą a masą/emiterem fototranzystora (100k na początek)

to popatrz do kwietniowej EdW

formatting link

W dniu 2014-05-06 19:57, Atlantis pisze:

"Podobne podejście mam zamiar też zastosować w przyszłych projektach sieciowych" :)

"Podobne podejście mam zamiar też zastosować w przyszłych projektach sieciowych" Wszystkie twoje projekty są hobbystyczne i robione w jednym egzemplarzu? JA już jestem na to za stary. Lubię elektronikę, ale lubię też gdy przynosi mi dochód :)

Z reguły projekty robię na zamawianych w płytkarniach płytkach z metalizacją otworów. Nie widzę sensu projektować i zamawiać płytki pod to co zalega w szufladzie. A mój sklep za rogiem to TME. Wolę zamówić po południu i następnego dnia o 9 rano w piżamie odebrać przesyłkę niż jechać dwa razy 12 kilometrów do Robotronika i z powrotem i marnować 2 godziny :)

No właśnie z tego co pamiętam to klasyczne MAX232 są na 5V.

formatting link

No ale musisz wytworzyć ujemne napięcie.

W dniu 06.05.2014 22:35, Mario pisze:

formatting link

Nie musi. Jak się spojrzy na specyfikację konwerterów RS232 używanych w PC, to wychodzi że wystarczy zejść poniżej 0,7V. Dla świętego spokoju można oczywiście podkraść napięcie ujemne z któregoś pinu wyjściowego.

W dniu 2014-05-07 08:12, Zbych pisze:

Tyle tylko, że wtedy trzeba będzie jeden pin przeznaczyć na dodatnie napięcie zasilania, drugi na ujemne. Czy każdy pin z osobna zdoła dostarczyć odpowiednio duży prąd? Ktoś może tego próbował w praktyce, istnieją przetestowane konwertery, po których schemat mógłbym sięgnąć nie zastanawiając się czy w ogóle ma szansę zadziałać?

W dniu 07.05.2014 11:40, Atlantis pisze:

Skoro robisz jeden egzemplarz na swoje potrzeby to sprawdź. Ile czasu zajmie ci zmontowanie tego układu ze schematu na pająku?

Dawno temu zrobiłem coś podobnego, do tego:

formatting link
działało (tylko użyłem antycznych CNY17-1).

W dniu 2014-05-07 08:12, Zbych pisze:

Tak to było w MAC-ach. W PC obowiązywał standard z obszarem zabronionym między -3 V a +3 V. Raczej nie zakładałbym, że w PC RS232 będzie chodził na poziomach 0-5 V.

Mario

W dniu 07.05.2014 20:17, Mario pisze:

Standard sobie a praktyka sobie. Sprawdź jakie progi przełączania po stronie "wysokonapięciowej" ma MAX232, albo MC1489, który był kiedyś stosowany w PC.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required