Szukam zdolnej osoby do naprawy generatora funkcyjnego (Zopan, W-wa, typo POF-10). W zasadzie wszystko w nim dziala poprawnie, ale potrafi przysiac na wyjsciu jakimis wysokoczestotliwosciowymi paprochami. Trzeba by schemat w lapki i przebadac co sie dzieje. Mysle ze zadanie w sam raz dla hobbysty-amatora lubiacego grzebac we wnetrzach nietypowych urzadzen.
Co do warunkow, fajnie gdyby byl to ktos z Bielska-B lub okolicy, gratyfikacje przewiduje, ale prosze sobie zdawac sprawe iz generator nie jest wiele wart i moze sie po prostu nie oplacac go naprawiac - jesli ma to kosztowac wiele. Wymagany oczywiscie oscyloskop (w razie klopotow pomoge).
Czy ktos moze mi pomoc w tym temacie - ja nie znajde czasu na jego naprawe, a i ochoty jakos ostatnio brak. __ Pzd, Irek.N.