Jesli robie lutowanie recznie, bez pieczyka to robie tak: Plytke mocuje w uchwycie lub jak jest duza to lezy na stole. Jedna z dwu padow pod kondziora lub opornika smaruje pasta lub daje kropelke cyny lutownica, drugiego pada zostawiam czystego. Chwytam peseta komponent za komponentem i przytykam do plytki. Druga reka lutuje jeden po drugim z jednej tylko strony, zostawiam druga strone bez lutu. W ten sposob mam polutowane komponenty od tej wygodnej strony dla prawej reki lutujacej i lewej reki trzymajacej w pensecie. Teraz odwracam plytke tak aby niepolutowane pady byly po prawej stronie i juz bez pensety lutuje pozostale pady, majac w prawej rece lutownice a w lewej drucik cyny i jedziemy z koksem, ewentualnie poprawiajac pady wczesniej przychwycone jesli sie nie dolutowaly. Calosc pod mikroskopem 4x lub 8x z oswietleniem bezcieniowym.