Sorry, za Was tak mecze to bedzie chyba moje ostatnie pytanie co do tego radiomagnetofonu sony, w ktorym czyscilem potencjometry.
Sprawa wyglada ostatecznie tak: jak dziala magnetofon to wszystkie potencjometry dzialaja prawidlowo
jak wlacze radio dzieja sie cuda (odwrotne dzialanie potencjoimetrow, lub nie dzialanie wcale, wylaczanie kolumn itp). szwankuja tak wszystkie potencjometry (balans, eq, glosnosc)
ps. moze fakt, iz wylutowalem z modulu radia plytke do przestrajania na "niski UKF" to spowodowal? (plytke tylko i wylacznie wylutowalem (miala
3 kabelki + mase) nie stosujac nic w zamian). Radio dziala i odbiera stacje, ale totalnie nie ma kontroli nad sila i tonem dzwieku. gdyby potencjometry byly uwalone to nie dzialalo by ok w trakcie odtwarzania kaset...
jakis pomysl?