Dwa pytania, jedno 7/8 NTG, drrugie w temacie.

Feb 28, 2016 6 Replies

Czo³em - krótko: Szukam inspiracji od tych, co s± lepsi w materia³ach ode mnie. Taka stara pralka, Gorenje PS201. Wszystko cacy, z wyj±tkiem gasika, z którym sobie poradzê, oraz rury ³±cz±cej zasobnik ze zbiornikiem, która pêk³a by³a (sparcia³a...) i s±siadom pociek³o... Nie idzie tego ni w pipê nigdzie. Nie wiem, czy kombinowaæ z jakim¶ posklejaniem (smutne buahahaha) butaprenem wzmocnionym siatk±, tkanin± jak±¶, czy dobraæ inn± rurê, czy szukajcie a znajdziecie, napisano w Biblii. Pytam tutaj, bo wierzê, ¿e kto¶ co¶ podpowie, je¶li tylko wie. Argumenty "po co", "to stare", natychmiast odrzucam - nie to jest pytaniem, sorry. Fotka tej¿e:

formatting link
Nie trzeba logowania. Pêkniêcie jest na górnych karbach pod widocznym u góry wylotem, cieknie jak diabe³, bo naturalnie jest do do³u.



Mam te¿ zapytanie ju¿ tematyczne: Zmajstrowa³em na razie schemat, a potem zamierzam skonstruowaæ fizyczny uk³ad. Kryterium by³o zastosowanie wy³±cznie przeka¼ników. Dla uproszczenia sobie rysunku, wszystkie przeka¼niki s± jednakowe. W³±cznik P kluczuje obwód przeka¼nika PA, bêd±cego "powtarzaczem" w³±cznika i sterem dla pozosta³ych przeka¼ników. Algorytm pracy jest taki - Naci¶niêcie w³±cznika i z³apanie przeka¼nika PA, tworzy obwód dla przeka¼nika PB, który przyci±ga i w³asnym stykiem siê podtrzymuje, jednocze¶nie zamyka siê obwód pr±du zasilaj±cego ¿arówkê. Puszczenie prze³±cznika P zwalnia PA, który, dziêki zadzia³aniu PB, zamknie obwód dla PC, ten przyci±gnie i siê podtrzyma, obwód dla ¿arówki nadal jest zamkniêty. Kolejne naci¶niêcie w³±cznika, dziêki zadzia³aniu PC, utworzy obwód dla PD, który siê podtrzyma, jednocze¶nie dziêki jego zadzia³aniu przerwany zostaje obwód ¿arówki i ta ga¶nie, oraz, po zwolnieniu w³±cznika, zamknie siê obwód dla PE, który stykiem rozwiernym przerwie obwód zasilania uk³±du i wszystko ma "spa¶æ". Schemat uk³adu:

formatting link
równie¿ bez logowania. Pytanie - czy uk³ad da siê zoptymalizowaæ, musi byæ wy³±cznie na przeka¼nikach...? Zmiana stanu ¿arówki musi nastêpowaæ w momencie naci¶niêcia w³±cznika, nie jego zwolnienia. Jest to uk³ad podstawowy, któremu pó¼niej powiêkszê funkcjonalno¶æ, jednak na razie musi dzia³aæ to, do czego zosta³ zaprojektowany. Nie chodzi o styki wisz±ce w powietrzu - tym zajmê siê pó¼niej.


W dniu 2016-02-28 o 03:12, ACMM-033 pisze:

...

Po pierwsze - czy masz do dyspozycji wyłącznie przekaźniki DPDT i czy tylko styk zwierny do sterowania? Według mnie to się powinno dać zrobić na 2, max 3 przekaźnikach, ale może być mało styków jak masz tylko to co widać do dyspozycji. Pierwszy przekaźnik powinien zadziałać "zwyczajnie" jako samopodtrzymujący, puszczenie styku powinno odpalić dodatkowo drugi (też na samopodtrzymaniu), który z kolei powinien pozwolić na wyłączenie całości kolejnym naciśnięciem.

Pozdrawiam

DD

Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" <_dadoro snipped-for-privacy@wp.com napisał w wiadomości news:nau89e$3hp$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...

W tej dziedzinie, to się uprości... Już byłem cokollwiek śnięty i nie chciało mi się bujać do każdej pozycji dać inny układ. To i tak jeszcze wezmę na warsztat...

Gdzieś w necie znalazłem układ na 2 przekaźnikach... a jeśli gdzieś brakuje styków, to nie kłopot, dwa przekaźniki równolegle, a potem traktujmy je jako jeden, trochę większy. Klucz w tym, jaki bedzie moment zmiany stanu... Naszła mnie chęć na zrobienie zabawki, gdzie naciśnięcie przycisku w matrycy

5x5, zmieni stan lampki pod spodem i tych na krzyż, albo, wg innego pomysłu, to akurat nie problem, zwiększy się jedynie ilość przekaźników w ostatecznym układzie. Chcę jednakże zrobić to nieco w wersji rozbudowanej (i ostatecznie najprawdopodobniej, uczynię to w postaci elektronicznej, ale najpierw to), gdzie poszczególne oczka, będa połączone liniami, których naciskanie zapali/zgasi oczka na obu jej końcach. Także kombinacja poszczególnych opcji, dla ułatwienia/utrudnienia/urozmaicenia zabawy. Myślałem o przekaźnikach takich, jak MT12, gdzie styków będzie wystarczająco. Elementem rozbudowy będzie np. to, w ilu ruchach ułoży się układankę, oraz wykrywanie, że ułożono wszystko. Oczywiście, jeśli tylko realne, to cały czas na samych przekaźnikach (licznik dekadowy już mi się udało "zrobić" wcześniej). Problemem bardziej byłby łączny koszt przekaźników oraz ich ilość (grubo ponad setkę)... Ale powiedzmy, o to zmartwię się później. Na razie chcę to doprowadzić do stanu końcowego teoretycznie, traktując to po prostu, jako zabawę :) A pierdualia w fazie praktycznej. Będzie zabawa, jak nacisnąć guziczek, a w środku coś zaklekoce :)

I zapewnie nie będzie to takie trudne, tylko chyba musiałbym już posiłkować się dodatkowymi elementami, jak oporniki, kondensatory... to nie problem, przerzutników przekaźnikowych trochę w necie jest, ale wszystkie się czymś wspierają, lub przełączają nie w tym momencie, o który mi chodzi, czyli np, przy puszczaniu przycisku. Albo też ich "status quo" może być w danym momencie różny od oczekiwanego... Będę to jeszcze zgłębiać. W moim ukadzie jedyne niepewne dla mnie miejsce, to przekaźnik, który oznaczyłem PE, którego zadaniem jest przerwać obwód zasilania, muszę rozkminić, czy nie było by dobrze, aby dołożyć mu trochę opóźnienia (wystarczyło by mi, aby tracił swoje zasilanie dopiero po zwolnieniu pozostałych i sprawdzę, czy da się to w miarę prosto uczynić, co dało by pewniejszy "samoreset" układu), czy jego zbyt krótkie zadziałanie nie spowoduje, że sam je straci, a pozostałe nie zdążą jeszcze zmienić swego stanu, więc wróci do zera, ponownie zamykając obwód i tak stając się brzęczykiem... Spróbuję to zbadać w praktyce. Bo jak wiadomo, teoria sobie, a praktyka sobie. Wydaje mi się, że można ograniczyć ilość przekaźników, stosując bistabilne, myślałem o tym, musiałbym tylko rozwiązać problem ich "resetowania" do pożądanego stanu początkowego.

A jak już z tym się uporam (a może najpierw?), to będzie zabawka, gdzie po 3 przewodach, bez filtrów i wyłącznie na elementach pasywnych, przekazywana będzie informacja o jednym z 15 stanów rzeczy... Schemat już rozrysowałem. Odbiornik nie ma własnego zasilania, a działać będzie... Po stronie nadawczej 15 przycisków. Po stronie odbiorczej, połączonej z nadawczą 3 przewodami, 15 lampek. Naciśnięcie przycisku (wersja druga - przełącznik wielopozycyjny, ale nie znalazłem takiego, max. to 12 pozycji, a ja potrzebuję 15 minimum) po stronie nadawczej (tylko jednego - cena za uproszczenie budowy, ale to ma być "taka śmieszna zabawka" tylko) zaświeci odpowiednią lampkę po stronie odbiorczej. Pewnie się domyślacie, jak to ma działać, ale chcę to pokazać osobom, które nie będą mogły doliczyć się przewodów i będą kombinować, w jaki sposób po jednym przewodzie przekazać 5 "stanów", a w rzeczywistości będzie ich 8, bo jeden przewód to masa.

Tak więc, pomysły są, gorzej z energią do działania...

Powitanko,

Jak sparciala, to nie skleisz. Tzn. moze Ci sie uda skleic, by za chwile kleic w innym miejscu. Podaj srednice tych rur, bo ja wlasnie rozebralem pralke Bosha i jeszcze rur nie zdazylem wywalic (a akurat one sa w dobrym stanie). Inna metoda, to kupic 2 kawalki weza na srednice takie, jak trzeba i zrobienie miedzy nimi przejsciowki (a tych jest roznych sporo w dziale rur PCV w kazdym sklepie budowlanym). To wszystko, jesli Ci sie nie uda kupic oryginalu/czegos pasujacego. Stan cybantów wskazuje na wyciek od dluzszego czasu. Krocce nie sa aby skorodowane?

Pozdroofka, Pawel Chorzempa

U¿ytkownik "Pawel "O'Pajak"" snipped-for-privacy@gazeta.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:nav707$qjj$1$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net...

Tak, ja sobie zdajê sprawê... My¶l by³a o chocia¿ jednym praniu.

TKS! Du¿a ¶rednica ok. 60 mm, ma³a ok. 50. Nie spodziewam siê jednak pasowania, gdy¿ tam chyba nawet mocowanie jest inne. Ile ja ju¿ pozycji przejrza³em, to nie zliczê.

Jak trzeba bêdzie, to chyba tak zrobiê. Na razie jednak siê wstrzymam, bo uda³o mi siê (chyyybaaa) znale¼æ w jednej hurtowni w £odzi, identiko ru³ê, opisan± jedynie w stylu "Rura Gorenje". Ale wygl±d jest niepodrabialny i pasi³o idealnie. Byle przy ewentualnej konieczno¶ci dobierania zapewniæ zakres ruchów umo¿liwiaj±cy rurze zmianê rozmiaru bez naprê¿ania. A bêben potrafi nie¼le fikaæ... Miejmy nadziejê, ¿e zakup siê uda i odwo³am "og³oszenie" jak najszybciej.

W tym ca³a ¶mieszno¶æ, ¿e jedyna korozja, jak± znalaz³em, to jedno miejsce przy zasobniku proszku. A tak pralka wygl±da, jak na tyle lat, zadziwiaj±co dobrze. Tylko gasikowi siê kondzio³ przypali³ i dawa³ dzik± fazê, przez co silnik chodzi³ g³o¶no i prawie nie mia³ mocy. Gasik zrobiê, albo wywalê (raczej to pierwsze). To nie problem zestawiæ 0.1uF i 50omów, byle napiêcie dobraæ i do jakiego¶ pude³eczka, aby wilgoæ nie zjad³a. Gorzej z t± ru± by³o. Choæ pamiêtam, jak siê kiedy¶ dla Gracji (PDG585) naje¼dzi³em, hydrostat, kondensator, pompka odp³ywowa, nawet grza³ka, bo oryginalna zwar³a do masy i silnik mia³ dzik± fazê, hehe, z programatorem na zerze zapiernicza³, jak ma³e autko :) I ju¿ wszystko zosta³o zrobione, wymienione, uszczelnione... Kapie cu¶, tak leciutko, w zasadzie raz, dwa razy na pranie wystarczy³o pod³ogê wytrzeæ i nic poza tym. Co¶ wysz³o zajrzeæ znów, namaca³em miejsce przecieku (powoli kapa³o), my¶la³em przypasowaæ od ¶rodka jaki¶ ok³ad celem uszczelnienia, Mocniej dotkn±³em palcem i ten wszed³ do ¶rodka. O q... na samej rdzy wodê trzyma³o. Zrobi³em "teardown", czyli rozbiórkê, za du¿o pieprzenia, zbyt niepewny efekt, gdybym to chcia³ zakleiæ. A z pewno¶ci± nie by³o by to juz ma³e, niewielkie kapanie... Teraz zbiornik wygl±da jednak na zdrowy... i oby tak by³o. W najgorszym razie rozbiorê na czê¶ci, a korpus z³omiarzowi dam, niech ma na piwo.

ACMM-033 pisze: [..]

Parafrazując grupowych kolegów: Trzeba było poświęć ten czas, który zmarnujesz na takie wynalazki, na coś naprawdę pożytecznego. Np zamiast dłubać to wziąć nadgodziny i kupić pralkę.

Użytkownik "AlexY" snipped-for-privacy@irc.pl napisał w wiadomości news:nb1722$jdc$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

No właśnie. Z pewnością. Zresztą, po wielu trudach udało mi się znaleźć hurtownię z tą częścią i od razu złożyłem zamówienie. W międzyczasie spokojnie sobie "wyrucham" nowy gasik, w miejsce uszkodzonego, bo i jego nie mogę znaleźć, ale, tu złożenie dwójnika z oporka 50 omów i kondziołka 0.1 uF nie powinno chyba należeć do rzeczy trudnych? :) Oczywiście, pamiętam o napięciu pracy... i ono go najprawdopodobniej przebiło - sprzęt pewnie był projektowany na 220V, którego napięciem szczytowym jest ok. 311V, a kondziołek ma maksymalne 320 (swoją drogą, przepraszam, ze coś powiem po francusku, aby zaprojektować układ na granicy możliwości, to trzeba być, pardon le mot, zwykłym fiutem). No i był jeszcze mały margines na bujanie sie tej wartości. A teraz, po podwyżce na 230, szczyt mamy ok. 325V, a więc już przekracza nominał gasika. Z dołożonymi przepięciami, miało prawo nie wytrzymać? Hmm... zdarzyło mi się ujarać LED (o nominale 20 mA) prądem 22 mA... A co do przyczyn, czemu naprawiam te pralkę - mogę powiedzieć, ale nie chcę :P :P "Bo tak!" :P :)))

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required