Dlaczego R6 to AA?

Jul 12, 2011 62 Replies

W dniu 13.07.2011 12:11, Adam pisze:

Imo lepiej przyjąć, że bateria to "urządzenie zasilające" złożone z ogniw (w szczególności jednego).

Rozróżnienie na ogniwo ma IMO sens tylko wtedy gdy jego "pojedynczość" ma znaczenie - chyba głównie przy ładowaniu/balansowaniu.

Przy zasilaniu to, czy użyjemy baterię 3 NiMH, czy ogniwo 1 LiIon ma często niewielkie znaczenie. A już w ogóle gdy mamy sytuację pracy na 1 lub 2 ogniwach AA - raz pracujemy na ogniwie a raz na baterii.

Użytkownik J.F napisał:

R6 to te zwykłe baterie cynkowe a LR6, to alkaliczne. Przynajmniej według naszych standardów z czasów PRL. Gdyby były oznaczone "SR", to by były srebrowe a "MR" rtęciowe. Takie oznaczenia obowiązywały zarówno dla paluszków jak i guzikowych. Z instrukcji obsługi lampy błyskowej wyczytałem, że są jeszcze baterie litowe FR6 o rozmiarze AA (w takim razie muszą mieć 1,5V) ale na oczy ich nie widziałem. Zwykłe cynkowe R6 określają w tym samym dokumencie jako ZR6. Poza tym w temacie wątku - jeszcze nie słyszałem, żeby ktokolwiek w sklepie pytał o "ogniwo". Zawsze słychać "bateria" lub "bateryjka" - bez względu na to, czy składa się z pojedynczego ogniwa, czy z zespołu ogniw w postaci baterii. Taki już jest język potoczny i nie warto kruszyć kopii o byle drobiazgi o ile nie wprowadzają ryzyka błędu. Ważne, żeby nie mylić akumulatorków z bateriami/ogniwami jednorazowymi. Maciek

Am 13.07.2011 10:38, schrieb Piotr Gałka:

Idę do klopa i będę zwracał (obiad był taki średni). Jak wrócę, to zwrócę też honor. Fucktycznie tak napisał i ma rację (ja też ;-))

Waldek

Am 13.07.2011 09:51, schrieb Adam:

A w knajpie butelek lub szklanek/kieliszków ;-)

Waldek

U¿ytkownik "Maciek" napisa³ w U¿ytkownik J.F napisa³:

W czasach PRL mielismy alkaliczne ? Chyba "zaden krajowy producent ..."

Faktycznie, zle napisalem, LR to alkaliczne, ale to okreslenie szerzej znane.

formatting link
Z tymi litowymi to chyba czysta strata - bardziej by sie oplacalo zrobic 3V. No i zrobili - CR-V3, RCR-V3. Dobrze ze nie bylo bateryjek 2R6, bo by sie purysci jezykowi zabili :-)

Minie jedno pokolenie i wszyscy beda jezdzic samochodami "w kombi i w dizlu" :-)

Ale to chyba tylko w sklepie, no i w ladowarce ?

i znow technika namieszala, jak wypuscila "akumulatory alkaliczne

1.5V".

J.

U¿ytkownik "Adam" napisa³ w wiadomo¶ci

A w samochodzie, w telefonie, w aparacie to co macie cwaniaczki ? :-)

J.

Użytkownik "Adam" napisał w wiadomości

SJP idzie widac z czasem, postepem i osiagnieciami, i dostosowuje sie do tego jak mowi przecietny czlowiek, niezaleznie od tego ilu profesorow stawia pale za niewlasciwa terminologie.

Ot przyklad dostosowania

formatting link
Nawet nie jest "wulg.".

No, przy baterii wodociagowej mozna by polemizowac, podobnie pewnie przy baterii koksowniczej.

J.

U¿ytkownik "Waldemar Krzok" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@mid.uni-berlin.de...

A w wozku akumulatorowym bateriê baterii ? :-)

J.

J.F wrote: (ciap)

(ciap)

No, wodociągowe są zajebiste, przynajmniej te złocone ;-)

U¿ytkownik "J.F" <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:ivk5cf$r1m$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Cwaniaczki maja :

- samochodzik na kluczyk

- telefon na korbke, a aparat na zebach :D

Chyba nie ma sie az tak o co spierac ;) Osobiscie jesli podkreslam slowo ogniwo, to w domniemaniu mam na mysli pojedyncze ogniwo lub cele akumulatora. No ale w dziecinstwie to mialem tez ruski ³unochod na baterie zasilany ogniwami cynkowo-weglowymi ? zalewanymi smo³± i ojciec kazal mi je zaraz wyrzucac po zuzyciu bo lubialy sie wylewac ;P

Ps. Nie ma to jak czepic sie tematu od strony "akademickiej" ;)

Pozdrawiam

Waldemar Krzok wrote: (ciap)

Wreszcie jeste¶my na w³asciwym tropie! ;-)

U¿ytkownik " Wmak" snipped-for-privacy@gazeta.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:ivjssv$a3f$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

ale wiesz co mówisz, czy mówisz co wiesz ?

@

Wed, 13 Jul 2011 13:52:33 +0200 Maciek snipped-for-privacy@polobox.com napisał:

Nie były tylko są i nie "naszych standardów z PRL" tylko wg. norm IEC. Oznaczenia AA i podobne pochodzą z norm ANSI. Są jescze DIN i inne.

Po prostu jest wiele stanadardów oznaczania - tutaj jest ładna tabelka podsumowująca oznaczenia "paluszków":

formatting link

formatting link
I ogólnie
formatting link
- wybrać Chemistry - Lithium cyllindrical i tam są.

Mnie się zdarza tak zapytać, ale wtedy zdarza się najczęściej że sprzedawca pyta "CO???", więc dla spokoju odpowiadam "Noo... baterię" :-)

Wed, 13 Jul 2011 15:05:08 +0200 "J.F" <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl>

napisał:

Też nie pamiętam takich. Pierwsze ogniwa alkaliczne pojawiły w PL się tak ok. 1990 i były to chyba Energizery. Tak gdzieś od '87-'88 były za to pierwsze sensowne ogniwa cynkowo-węglowe (nie wylewały się) - Panasonic z jabłuszkiem :-)

Z krajowych produktów to były tylko wspaniałe czerwono-niebieskie Centry, które wręcz w standardzie miały uwalnianie elektrolitu do urządzenia :-). Zresztą jak trochę poleżały na półce to też często wylewały. Trochę później pojawiły się jakieś takie białe w plastiku innej krajowej firmy (ale chyba tylko R14 i R20) i one nie wylewały się tak łatwo.

Echh, fajnie tak powspominać...

Tue, 12 Jul 2011 23:54:39 +0200 Adam snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał:

Mnie najbardziej drzaźni podawanie mocy silników spalinowych (a nieraz też i elektrycznych) w koniach mechanicznych zamiast w kW. Nie czuję tej jednostki bezpośrednio, muszę sobie zawsze przeliczyć (choćby z grubsza, w głowie) na kW. Szkoda kurde że w kaloriach na pacierz nie podają... :-)

Pan __Maciek napisał:

A po przeliczeniu ma kW wszystko staje się jasne? Ze znajomości mocy silnika (w samochodzie) w ogóle trudno cokolwiek wnioskować wprost o jakichś innych mierzalnych parametrach. A konie, to chociaż tradycja.

W ciepłownictwie kiedyś używało się kalorii i kalorii na godzinę. Łatwo z tego liczyło się różnicę temeratur i inne podobne rzeczy. Teraz całkiem bez sensu stosuje się dżule. To już ci od prądu są mądrzejsi, bo energię podają w kWh a nie w J.

Użytkownik J.F napisał:

W ofercie były, tylko ich na oczy nie widziałem :-) Nawet w instrukcji polskiej lampy błyskowej było napisane, żeby używać te lepsze ale one równie dobrze mogły mieć napis "Yeti". Centra, czy CLAiO podobno to produkowały. CLAiO = Centralne Laboratorium Akumulatorów i Ogniw. Guzikowe LR i SR na pewno występowały ale dyskusja jest o paluszkach a tych to ja nie widziałem. Ciekawe od czego pochodziła nazwa 6F22, czyli poczciwa 9V? Że 6 ogniw w baterii, to wiem ale skąd to "F22"? Maciek

Użytkownik __Maciek napisał:

Niech będzie ale to było właśnie u nas przyjęte i stosowane już w PRLu.

To ciesz się, że nie wysyła Cię do jubilera w sprawie łańcuszka :-) Mi tam bez różnicy - rozumiem o co chodzi ale się nie upieram i nie będę szukał dziury w całym, spierając o różnicę między baterią i ogniwem. Z bateriami mam tylko dwa problemy i to oba z zegarkowymi/guzikowymi:

1) Szukam srebrowej a pani mi wciska alkaliczną. Wolę żadsze wymiany. 2) Szukam SR41, czy SR1120W a tu zonk - dostawca ma oznaczenia AG coś tam. Maciek

U¿ytkownik "Maciek" snipped-for-privacy@polobox.com napisa³ w wiadomo¶ci news:4e1de6a9$0$2439$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

I ja zazwyczaj szukam srebrnej renaty do swojej podwodnej cebulki Raz na 3 lata spokoj, no a kazde otwarcie w jakims stopniu morduje uszczelke.....

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required