Witam.
Od razu mowie, ze z elektronika mam niewiele wspolnego, ale lubie sie czasami pogrzebac w nieskomplikowanych rzeczach. Ktoregos dnia wymyslilem sobie, ze chcialbym zrobic podswietlenie do przelacznika w pokoju z diody LED (takiej najzwyklejszej). Niestety z tego co wiem dioda taka dziala przy pradze 3V, wiec jak ja podlacze do 220V to wybuchnie :) Udalo mi sie zaswiecic LED laczac szeregowo diode i 2 oporniczki. Oporniczki maj± w sumie 20,5kOm(?) (mam nadzieje, ze podalem dobra wartosc :) ) Wszystko dziala, tylko, ze strasznie sie nagrzewaja sie oporniki. Co mozna zrobic, aby sie nie nagrzewaly az tak bardzo, bo wtapiaja sie w plastykowa plytke :) Wykorzystac wecej opornikow?? Jezeli jest cos, co tu napisalem nie zabardzo zgodne z prawda, to prosze mnie poprawic :) i w razie czego pomoc, jak zrobic z kilku elementow i tanim kosztem takie podswietlenie (bardzo zalezy mi na LED a nie na neonowkach). Z gory dziekuje i pozdrawiam.