Czyszczenie szafy - zegar MC1206

Nov 25, 2017 42 Replies

Elo



Jest chętny do uruchomienia prehistorycznego zegara cyfrowego na MC1206? Z budzikiem.



Płytka drukowana polutowana. Całość w prowizorycznej obudowie. Nie uruchomione od 30(?) lat. Scalak jest na podstawce. Być może uszkodzony. Cosik nie działało w ogóle i potem zabrakło czasu na dopracowanie. Dokumentacja, schematy są.



Oddam za 1 dobre piwo. Jak więcej niż 1 osoba się zgłosi, to będę losował :-)


To ten z tą psychodeliczną melodyjką? ;) Ja dziękuję, ale jak ktoś uruchomi to niech wrzuci na YT - chętnie sobie przypomnę.

Nie wiem, przecież nie działał :-)

Mam w szyfladzie, razem z recznie malowana płytka, nigdy nie odpalony. To już 20 pare lat czeka na power on. No i co z tym zrobić? Statustu retro IC nie osiąga jak intele 4004 za grube tysiaki :/

Ba, moja płytka też ręcznie malowana. Lakierem do paznokci. Takie czasy :-)

W dniu 2017-11-26 o 00:41, Zbynek Ltd. pisze:

A ja zrobiłem pająka, coś tam w nim zmieniłem, ale nie pamiętam już co. I działało to prawie 20 lat :) A jak przestało to już nie zaglądałem tylko kupiłem "nowy lepszy". Działał nie dość że byle jak (najszybszy radiobudzik w okolicy) to jeszcze po dwóch latach przestał.

Pozdrawiam

DD

Uuu Panie, to moja bardziej profesjonalna.

Malowana tuszem na kalce technicznej i robiona fotochemicznie. Właśnie próbowałem ją odszukać na fali nostalgii i gdzieś wcieło przy przeprowadzce :/ Ale o dziwo MC1206 znalazlem :) Może by zrobić zegarek po 20 paru latach... To prawie jak technika lampowa...

Jak już na fali nostalgii... Klasyczny budzik mnie nie budził więc zrobiłem budzik z cyfrowego zegarka ręcznego. Zdejmowana koperta i wkładany w zacisk, skąd sygnał melodyjki był pobierany do przedwzmacniacza małego radia. I dawał czadu. Nowsza wersja - tenże zegarek kładziony na "budziku właściwym" przez generowane pole EM czasie dzwonienia, powodował uruchomienie tegoż i mógł działać aż do wyczerpania baterii. Co po paru godzinach kiedyś jednego za ścianą tak wkurzyło że nawet bezpieczniki mi wyłączył, a tu nic :-D

W dniu 26.11.2017 o 00:41, Zbynek Ltd. pisze:

Mam i ja. Płytka prawie 30 lat temu malowana lakierem spirytusowym (grafionem). Wyświetlacz miałem zrobiony w formie z żywicy z zatopionymi LED-ami w każdym segmencie (w czasie praktyk u automatyków na wydziale produkcji włókna szklanego). Budzik z melodyjki z grającej kartki świątecznej którą kolega dostał od ciotki z Ameryki i jakiegoś wzmacniacza. Obudowa ze sklejki pomalowana bejcą.

g.

Dnia Sat, 25 Nov 2017 22:36:17 +0100, Zbynek Ltd. napisał(a):

O! Swego czasu jechałem specjalnie do W-wy na targ żeby kupić to cudo. Nie było tanie :) Zegar potem działał całe lata na okrągło aż się wyświetlacze LED popsuły więc go skasowałem.

W dniu 2017-11-25 o 22:52, Zbynek Ltd. pisze:

Widziałem takie aukcje na Allegro:

Czytnik e-book. Nowy. Stan idealny. Bez uszkodzeń. Nie działa wyświetlacz. Kup teraz.

Może jeszcze są:)

W dniu 2017-11-26 o 00:41, Zbynek Ltd. pisze:

U nas w podstawówce mieliśmy ZPT na dobrym poziomie. Między innymi robiliśmy taki układzik, co miga diódkami. Samodzielnie wytrawialiśmy płytki i też ścieżki lakierem do paznokci.

Mialem wątpliwą przyjemność kształcić przyszłych nauczycieli techniki. IMHO robienie układów elektronicznych na poziomie lampki i dzwonka a obecnie led i buzzera mieści się w zakresie szkoły podstawowej (a uważam że znacznie więcej się powinno mieścić, wliczając w to arduino).

Niestety nauczyciele byli bardziej zainteresowani robieniem aniołków ze styropianu niż rysowaniem tych kresek i łaczeniem jakiś drutów. Nie ma miejsca na jakieś niebezpieczne zabawki na prąd (jak powiedziała jedna z uczestniczek, "pokopał ją prąd z baterii jak dotykała dzwonka"). Z resztą na nic poza nozyczkami i kolorowym papierem nie było miejsca bo nie było zaplecza (poprzednia dyrekcja wyrzuciła "rupiecie").

Takie czasy. Sorki za offtopic ale jakoś mnie naszło.

Elo

Sebastian Biały napisał(a) :

Ciebie nigdy nie kopnął prąd z baterii 4,5V jak podłączałeś jakąś sporą indukcyjność? Mnie tak. Więc nie powiem, że kobieta coś zmyślała.

W dniu 27.11.2017 o 23:04, Zbynek Ltd. pisze:

Prąd z baterii 4,5V nigdy, ale z tej indukcyjności to jak najbardziej i nie jak podłączałem, tylko jak odłączałem ;-)

Grzegorz Kurczyk napisał(a) :

Wiadomo, że nie z samej baterii, po dotknięciu styków, ale poprzez indukcyjność. Kiedyś jak się bawiłem w eksperymenty. I do dziś pamiętam to zdziwienie :-D

U¿ytkownik "Grzegorz Kurczyk" snipped-for-privacy@control.usun.slupsk.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:5a1d0f05$0$5155$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Go¶æ z radiokursu (na "licencjê") opowiada³, ¿e ktu¶ bateriê 4.5 wzi±³ miêdzy jêzyk, a nasadê ucha, to by³o ostatnie, co zrobi³, na ile to by³a prawda, tego nie wiem, bo nie potwierdzi³em. A mnie, 4.5 kiedy¶ nie¼le huknê³o... Ale tylko raz. Oczywi¶cie kopa od cewki dosta³em tyle razy, ¿e dawno przesta³em ju¿ liczyæ :)

U¿ytkownik "Zbynek Ltd." snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:ovj5ed$r49$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

Ciesz(my) siê, ¿e nie by³a to idealna indukcyjno¶æ, bo by¶ dosta³ strza³a nieskoñczonym chyba napiêciem :)

W dniu 28.11.2017 o 11:36, HF5BS pisze:

Jak tak patrzę na długość "blaszek" w płaskiej baterii... to gościu musiał mieć strasznie długi język ;-P

HF5BS napisał(a) :

Hmmm... Ja po pierwszym razie się nauczyłem, nie dotykać czego nie trzeba :-P

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required