Czyszczenie aparatu

Dec 06, 2006 8 Replies

Witam!



Szukalem troche po necie, ale nie znalazlem odpowiedzi na moje pytania albo wpisywalem zle slowa kluczowe. W kazdym badz razie mam prosbe o pomoc. Mam cyfrowke Canona PowerShot A75 ktora niestety zostala zalana sokiem a przy okazji spadla z biurka. Po wysuszeniu okazalo sie, ze aparat jest sprawny tzn. robi zdjecia, filmy - generalnie wszystko dziala ok tyle tylko, ze wszystkie przyciski przyklejaja sie czasami i ciezko chodza. Podobnie oslona obiektywu - niezbyt chce sie otwierac. Po upadku z biurka czesc obudowy po stronie karty pamieci lekko odstaje (nie chce wciskac na sile) no i lekko przekrzywil sie LCD. Oczywiscie wszystko dalej dziala jak nalezy.



Bylem w serwisie i wycenili mi naprawe/czyszczenie na 200pln co troche mnie zaskoczylo bo uzywke w super stanie na allegro mozna wyciagnac za 350. Co wiecej na 99% nawet nie rozkrecali aparatu, bo przeciez gdyby rozkrecili to nie zlozyli by z powrotem z "krzywa" obudowa.



Stad pytanie. Czy jest jakis sposob/srodek ktorym moglbym sam wyczyscic ten aparat?



Pozdrawiam, bydle



Najlepiej jednak spróbowaæ rozebraæ aparat, albo powierzyæ komu¶ kto zna siê na robocie precyzyjnej. Jaki¶ czas temu znajomy mia³ niemi³± przygodê z nieswoim Nikonem coolpixem, tzn. upad³ mu na beton - rezultat: poniewa¿ ap. by³ w³±czony i mia³ wysuniêty obiektyw, wiêc podczas upadku nieco siê skrzywi³, a i obudowa rozjecha³a siê w jednym miejscu... By³ w serwisie Nikona w Wa-wie gdzie stwierdzono, ¿e naprawa nieop³acalna. Sta³ siê wiêc ów znajomy posiadaczem do¶æ kosztownego "z³omu". Namówi³em go do poeksperymentowania, skoro to i tak z³om. Uda³o siê rozkrêciæ obudowê, choæ trzeba by³o mocno pog³ówkowaæ. Sam obiektyw scalony by³ razem z p³yt± g³ówn±, wiêc bez szwanku nie da³oby siê go wymontowaæ. Postanowi³em zrobiæ ostatni± próbê - z³apa³em skrzywion± czê¶æ obiektywu i spróbowa³em "naci±gn±æ", no i sta³ siê cud, zrobi³o siê ma³e pyk i obiektyw wróci³ do dawnego po³o¿enia, a co najwa¿niejsze dzia³a³. Odstaj±c± obudowê nale¿a³o wcisn±æ na swoje miejsce bo pod wp³ywem uderzenia rozpiê³a siê (nawet nic nie pêk³o, jak pocz±tkowo zak³adali¶my). I tym sposobem aparat jest sprawny, a w serwisie spisali go na straty.

Pozdrawiam

Taki sam aparat, mia³em w kieszeni w koszuli. Podczas szaleñstw na parkiecie tylko smign±³ mi przed oczami a dodatkowo go jeszcze kopna³em i nic.To jednak niezniszczalne aparaty.

A co do chemii, to chyba IPA, czyli alkohol izopropylowy, idealny do elektroniki i optyki.

Tak ale nie jest panaceum na kazdy problem - sprobowalbym mycia w dodzie destylowanej by jakos te slodkosci wyplukac, wiele razy zmienajac roztwor a potem delikatnie suszyl - trudno bez otwierania powiedziec jak bardzo aparat zostal zalany - plytki elektroniki latwo umyc w wodzie desytlowanej a potem odwodnic IPA i wysuszyc, martwilbym sie bardziej o czesc elektromechaniczna i optyke - smary i uszczelniacze moga byc "czesciowo IPA rozpuszczalne" - w kazdym razie troche zabawy z tym jest i moze oazac sie ze naprawde robocizna serwisu warta jest tych 200zl....

A czy IPA nie zezre mi platiku? Nigdy tym sie nie bawilem i nie mam pojecia jak to dziala - w koncu to alkohol jest, nie? Czy samo spryskanie IPA w sprayu guzikow nie wyczysci ich wystarczajaco zeby przestaly sie kleic? Zalanie na prawde nie bylo duze i od razu osuszone.

Byc moze, jednak przy cenie sprzetu uzywanego jest to kompletnie nieoplacalne tym bardziej, ze na pierwszy rzut oka wystarczy przeczyscic przyciski i zaslonke obiektywu. Reszta, nawet jezeli jest zalana to nie przeszkadza to w pracy. Byc moze spowoduje to wieksze zniszczenia, przyspieszy korozje itp ale nie wydaje mi sie, zeby tak drastycznie zmieniejszylo to zywotnosc aparatu. Tym bardziej, ze jego cena spadla i spadac bedzie i pewnie niedlugo (za rok-dwa) za 200 pln kupie sobie aparat o lepszych parametrach niz ten moj.

bydle

No z tym moim canonem tez nic nie jest. Oprocz tego, ze "sie klei" to jest w pelni sprawny.

bydle

Nalezy sie spodziewac ze nie zezre. To w koncu najpopularniejszy obecnie "industrial solvent", i mysle ze by cos napisali na czerwono ze nie wolno uzywac.

Na cukier to raczej polecam wode, poczatkowa zwykla, na koniec destylowana.

J.

Wiem, myslalem o tym. Ale boje sie rozkrecac aparat sam, bo nie wiem czy czegos nie popsuje (kilka rzeczy juz rozkrecilem i nie wszystkie dzialaja ;-) ) a bez rozkrecania to strach i chyba nie ma sensu tego robic.

bydle

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required