Burza mózgów? Sterownik silnika krokowego.

May 12, 2007 47 Replies

No właśnie ja tez nie bardzo to widzę. Mam do cięcią powiedzmy 6 różnych długości w zakresie od 40mm do 65mm.

Co do gilotyny to faktynie nie musi być ostrze ze skosem. Zreszta nie będzie z nią wiekszego problemu ani z dokładnością bo mam dostęp do frezarki CNC do stali. Ta sprawa mnie nie martwi.

Ciekawy wydaje mi się pomysł wpakowania tam elektromagnesu z rozrusznika. Rzeczywiście jest dość silny a skok mi wystarczy minimalny przecież.

Bardziej martwi mnie sprawa sterowania wysuwaniem drutu. Trochę się elektroniką zajmowałem amatorsko ale sprawy uP są mi dość obce chociaż pomysł z silnikiem krokowym wydawał mi się dość prosty a komputer zdaje się gdzieś na elektrodzie widziałem zaprzęgniety do sterowania silnikiem. Nawet jakiś projekt tam leży.

Ciesze sie, ze zastosujesz cos z moich sugestii. Elektromagnes mozesz zainstalowac do jednostronnej dzwigni; taki od jelcza ma skok rzedu co najmniej 10 mm (chyba) i jesli zastosujesz przekladnie 1 : 3 to uzyskasz skok roboczy 3 mm i sile trzykrotnie wieksza. Ja myslalem o elektromagnesie takim na styk, nie wciagajacym zadnego rdzenia tylko dzialajacego na zasadzie zamykamia obwodu magnetycznego jak w stycznikach. Ale ten od "jelcza" bedzie lepszy. Mozna go ew. przezwoic; sila zalezy od amperozwojow wiec nawiniety cienszym drutem moze byc zasilany pradem bardziej przyjaznym w sensie unikniecia jego zasilania z akumulatora. Natomiast odnosnie "sterowania" dlugoscia odcinkow to upieram sie aby zastosowac normalne mechaniczne wrecz ograniczanie dlugosci. W najprostszym przypadku nie bedzie do tego potrzebny zaden mikrowylacznik; sam pret po dojsciu do bariery z blaszka moze robic za kontakt zalaczajacy stycznik czy nawet bezposrednio elektromagnes. Ponadto zwaz, ze takie rozwiazanie da Ci minimalne straty materialu i czasu gdyz zwalnia Cie od kazdorazowego ustawiania czy programowania dlugosci pierwszego odcinka po wlozeniu nowego preta. Zwalnia Cie to rowniez od koniecznosci zainstalowania ukladow zwlocznych;po odcieciu preta obwod elektryczny zostaje "automatycznie" przerwany i elektromagnes wylaczony. Bedzie to pracowac szybko i niezawodnie jak przyslowiowa sieczkarnia, wada bedzie niestety halas; taki elektromagnes bedzie klapal dosc denerwujaco. Zrob najpierw tak jak radze a potem ew. mozesz to udoskonalac wprowadzajac wysokozaawansowane uklady logiczne. A ha, gilotynke trzeba bedzie od czasu do czasu oliwic... Powodzenia.

No to autor już nie wie czy się nada elektromagnes :).

Fotka będzie, puki co musze sobie w głowie poukładać i na spokojnie przemyśleć jakie rozwiązanie będzie najlepsze. Musze przyznać że dość skutecznie mi namąciliście w głowie.

Pozdrawiam

Ten myk z elektromagnesem rzeczywiście mnei zaintrygował.

Widzisz, na to nie wpadłem. To by było ciekawe rozwiązanie bo w zasadzie sam napęd nei musiałby być specjalnie 'sterowany'. Od biedy można to robić ręką nawet. W końcu stosując metodę z prętem ucinanym jako stycznikiem można by praktycznie wyeliminować konieczność sterowania długością wysuwanego pręta. A obwód który uruchamia elektromagnes w zasadzie zostałby po odcięciu automatyczne rozłączony. Pozostała by tylko kwestia 'zaprogramowania' odstępów ogranicznika od miejsca cięcia. Nie powino być z tym problemów przy odpowiednim wyfrezowaniu stopni w ograniczniku załączającym elektromagnes.

A to mi nie robi różnicy, w pokoju tego nie będe używał :).

Dziękuję pięknie, choć zrobił się z tego projekt w zasadzie mechaniczno-elektryczny a nie elektroniczny ;).

Ten myk z elektromagnesem rzeczywiście mnei zaintrygował.

Widzisz, na to nie wpadłem. To by było ciekawe rozwiązanie bo w zasadzie sam napęd nei musiałby być specjalnie 'sterowany'. Od biedy można to robić ręką nawet. W końcu stosując metodę z prętem ucinanym jako stycznikiem można by praktycznie wyeliminować konieczność sterowania długością wysuwanego pręta. A obwód który uruchamia elektromagnes w zasadzie zostałby po odcięciu automatyczne rozłączony. Pozostała by tylko kwestia 'zaprogramowania' odstępów ogranicznika od miejsca cięcia. Nie powino być z tym problemów przy odpowiednim wyfrezowaniu stopni w ograniczniku załączającym elektromagnes.

A to mi nie robi różnicy, w pokoju tego nie będe używał :).

Dziękuję pięknie, choć zrobił się z tego projekt w zasadzie mechaniczno-elektryczny a nie elektroniczny ;).

w fabrycznych gilotynach to sie robi tak ze chodzi kolo zamachowe napedzane nonstop silnikiem elektrycznym, ruch dzwigni lub przycisku zasprzegla kolo z przekladnia przenoszaca sile/energie na nozyce gilotyny, czestotliwosc cykli ciecia limitowana jest predkoscia obrotowa kola zamachowego...

tutaj moza sprobowac zrobic elektryczny odpowiednik kola zamachowego :) czyli kondensator o znacznej pojemnosci, kotry ladujesz stosunkowo niewielkim pradem, i rozladowujesz podlaczajac elektromagnes wiaze sie z tym co prawda kilka problemow, ale moze warte jest rozwazenia

"Greg(G.Kasprowicz)" <Grzegorz.Kasprowicz_usunto snipped-for-privacy@CERN.CH wrote in message news:f2950k$qko$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

to moze jednak przekladnia srubowa + serwo?

wolne to troche bedzie, ale nie wiem jak duzo czasu ma morghul :)

"Greg(G.Kasprowicz)" <Grzegorz.Kasprowicz_usunto snipped-for-privacy@CERN.CH wrote in message news:f29aeh$mgo$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

wszystko zalezaloby od skoku sruby i rzecz jasna predkosci serwa - ale mogloby byc najprostsze mechanicznie a i sterowanie calkiem sensowne.

Ja mam taką maszynkę w której ucina paski z papieru i coś tam z nimi robi dalej. Sama ucinarka wygląda tak: wałek na dole wałek na górze, pomiędzy nimi papierek, dolny sztywny, górny podłączony do elektromagnesu który na chwilkę dociska i wysuwa papierek. A dalej gilotynka która ucina.

A co powiecie na rozwiązanie z elektromagnesem z rozrusznika?

obawiam sie ze elektromagnes bedzie mial klopot z przecieciem drutu...

Szczerze mówiąc też nie za bardzo wiem, będzie trzeba zrobić test ;]

Jak nie widzisz to przeczytaj po co chce zastosować przekaźnik. a co do długości. Przecież nie będziesz ciął po kolei długości jakie są w jednej antenie. Najpierw sobie poucinasz najdłuższe potem krótsze itd. Tomek

I tak trzymaj. groble buduje się wedle stawu. Nigdy odwrotnie. Tomek

widze ze jestes laikiem w dziedzinie budowy stawow <lol>

No dobra, już doczytałem :). Fakt, rzeczyscie troche ryzykowne byłoby puszczacznie takiego prądu przez tak niestabilne połączenie. A jeszcze zapytam, czy elektromagnes zasilany z 220V o udzwigu

25kg by wystarczył?

Znalazłem takie coś na allegro, kiepskie zdjęcia i nie bardzo widze jak jest zbudowany.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required