BQ2057 - ku przestrodze

Feb 25, 2007 11 Replies

Wiedziny potrzebą posiadania ładowarki do dwóch cel Li-Ion(w loggerze GPS) postanowiłem sobie poskładać takową w oparciu o kostkę BQ2057 wyprodukowaną przez Texas Instruments. Zapowiadała się fajnie - prosta aplikacja, normalna obudowa, brak konieczności używania elementów precyzyjnych w celu kalibracji, praca liniowa z zewnętrznym tranzystorem. Niestety ładowarka zmontowana wedle schematu z PDFa nie działała - bez podłączonego akumulatora pobierała mnóstwo prądu(praktycznie do 200mA, powyżej bałem się już testować). Po wymianie scalaka dalej to samo. Po wlutowaniu trzeciej sztuki przylutowałem dodatkowy kondensator filtrujący zasilanie(ceramiczny lizaczek 100nF) bezpośrednio do wyprowadzeń scalaka i pomogło! Oczywiście wcześniej byłjuż jeden kondensator blokujący zasilanie(100nF 0603), tuż przy złączu wejściowym - być może za daleko ale PDF w tej kwestii nie jest zbyt precyzyjny. Postanowiłem sprawdić czy faktycznie to kondensator sprawił, że ładowarka działa - odlutowałem i z powrotem 200mA z zasilania. Po ponownym przylutowaniu - dalej to samo. Wniosek taki, że ten układ jest mocno wrażliwy na filtrację zasilania, lubi się wzbudzać i przy okazji padać. Czy sama ładowarka jest niezawodna i wystarczająco dobra to się okaże później, póki co małe rozczarowanie i nauczka, że "setki" filtrujące zasilanie należy dawać praktycznie bezpośrednio na wyprowadzeniach scalaków ;)


[...]

[...]

Będę odrobinę złośliwy - to jest tak oczywiste, że wcale mnie nie dziwi, że w PDFie nikt się nad tym nie rozwodził.

Dnia Sun, 25 Feb 2007 17:07:37 +0100, RoMan Mandziejewicz napisał(a):

Pozwolisz, że zacytuję wspomnianego PDFa: "In most applications, all that is needed is a high-frequency decoupling capacitor. A 0.1 µF ceramic, placed in proximity to VCC and VSS pins, works well."

Czyli ma być blisko ale jak wiadomo to pojęcie względne :) Dziwi tylko fakt praktycznie natychmiastowego padania układu bez tego dodatkowego kondensatora.

nie dziwuj, tylko posyp łepetynę popiołem, bo to, że przy scalakach kondzioły mają być blisko nich, a nie blisko brzegu płytki, to są podstawy ;PPPP

Witam,

Dnia 25.02.07 (niedziela), 'badworm' napisał(a):

Zgadza się, a w niektórych PDFach wyraźnie piszą, by przylutować możliwie blisko, jak tylko się da (co w sumie jest oczywiste i wynika z aplikacji układu), np.: "All analog and digital supplies should be decoupled to AGND and DGND, respectively, with high quality ceramic capacitors. To achieve best performance from the decoupling capacitors, they should be placed as close as possible to the device, ideally right up against the device."

Dnia Sun, 25 Feb 2007 20:06:31 +0100, Marek Lewandowski napisał(a):

Popiołem ze spalonego scalaka? Niestety już do śmieci poszły ;)

A jestes pewien ze to o wzbudzanie chodzi ?

Bo kiedys mi pamieci [sram cmos] wchodzily w dziwny stan - biora duzo pradu i sie grzeja. Za dlugie przewody od baterii [metr] i/lub za malo elektrolitow ..

J.

Dnia Mon, 26 Feb 2007 07:53:01 +0100, J.F. napisał(a):

Głowy nie dam - przy tych 200 czy 300mA zasilacz laboratoryjny wchodził mi w tryb ograniczenia prądowego, kondensator jest jakieś 2cm od scalaka na płytce. Przewody do zasilacza to może z pół metra. Ładowarka póki co działa a mnie się nie chce ściągać oscyla z szafy by próbować dojść co się faktycznie dzieje :)

Uýytkownik "badworm" snipped-for-privacy@post.pl napisaù w wiadomoúci news: snipped-for-privacy@badworm.pl...

Specjalne high-frequency decoupling capacitors majà odwrotne proporcje (np. nie 0603 tylko 0306) dziæki czemu majà kilkakrotnie mniejszà indukcyjnoúã doprowadzeñ. Zastosowanie peùnego GND plane na warstwie oddalonej od powierzchni pùytki o góra 10 milsów (+ tyle GND plane na top ile siæ da) i ùàczenia via-in-pad minimalizuje indukcyjnoúã caùego obwodu decoupling. Moýe pdf miaù coú takiego na myúli ;-) P.G.

U¿ytkownik "badworm" snipped-for-privacy@post.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@badworm.pl...

(...)

Nie odmawiaj±c w najmniejszym stopniu racji Kolegom, zwracaj±cym uwagê na to, ¿e kondensatory odsprzêgaj±ce daje siê blisko nó¿ek scalaka (a tak¿e, ¿e trzeba odpowiednio prowadziæ masy, zasilania, sygna³y itp), chcia³em tylko dopowiedzieæ, ¿e jednak istniej± mniej i bardziej udane uk³ady. Tak siê sk³ada, ¿e mia³em nieprzyjemno¶æ zastosowaæ w jednym urz±dzeniu totalnie spieprzony przez Texasa scalak. Prawie rok po zaraportowaniu do TI o wadzie, ukaza³a siê nota aplikacyjna informuj±ca jak obej¶æ jeden b³±d hardware. Jeden b³±d z trzech. Kontakt z TI siê urwa³, scalak jest nadal sprzedawany, w niepoprawionej wersji (!). Ostatecznie urz±dzenie nigdy nie wesz³o na rynek, a uk³ad zosta³ zast±piony innym, te¿ Texasa (tak naprawdê Unitrode) - i ten dzia³a idealnie. Jak widaæ, s± sytuacje, gdy mo¿na mieæ pretensje nie tylko do siebie - wiêc mo¿e ten BQ te¿ jest jaki¶ "s³abszy".

pozdrawiam entrop3r

presja rynku powoduje ze coraz wiecej ukladow scalonych jest zaprojektownych zle, do tego zle wytestowanych, podobnie jest z urzadzeniami elektroniki powszechnego uzytku ale tez o zgrozo z profesjonalnym sprzetem, broni sie (ale glowy sobie bym nie dal obciac) elektronika wojskowa i medyczna... takie czasy... pozostaje ponarzekac a potem zacisnac zeby i szukac obejsc problemow... to cena jaka placimy za roznorodnosc podzepolow i nizsze ceny...

badworm napisał(a):

Z zasilaniem nie miałem problemów, choć używałem tej ładowarki przy prądach ładowania rzędu 1,5A. Ciężko było za to zmierzyć prąd wyjściowy amperomierzem, bo dołączenie miernika z długimi kablami pomiędzy wyjście a baterię powodowało powstanie oscylacji o amplitudzie ponad pół V, choć bez tendencji destrukcyjnych. Do pomiaru trzeba było po prostu użyć bocznika i mierzyć napięcie. Ogólnie scalak mimo wszystko jest bardzo fajny, a najbardziej mi się w nim podoba funkcja kompensacji rezystancji ścieżek, styków i wewnętrznego obwodu zabezpieczającego baterii.

Pozdrawiam, Paweł.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required