bocznik do pomiaru prądu

Mar 20, 2009 15 Replies

Witam. Muszę zrobić pomiar prądu do 20A. Pomyslałem o boczniku, potem jakieś wzmacniacze operacyjne, A/C i procek. Właśnie nie wiem tylko z czego taki bocznik zrobić. Opornik pewnie raczej odpada. Czy może być np: jakiś płaskowniczek aluminiowy? Ewentualnie jaki materiał byłby dobry?



Pozdrawiam Paweł



pawel pisze:

Kupić gotowy

formatting link

np. ACS712 - nie znam nic piękniejszego :)

- M. Augustyniak

pawel pisze:

Kwestia jaką chcesz mieć dokładność, do testów możesz wziąć nawet kawałek drutu miedzianego o rezystancji kilku miliomow (przelicz sobie z rezystywności miedzi i przekroju drutu rezystancje). Oczywiście musisz też uwzględnić straty na takim drucie co być go nie spalił :)

Bardzo dobry. Od razu światełko będzie miał. Może marne bo czerwone, ale zawsze jakieś światełko. Czy Ty k... cokolwiek wiesz o pomiarach że się udzielasz?

Użytkownik "Pszemol" snipped-for-privacy@PolBox.com napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@poczta.onet.pl...

Byś sam sprawdził :-) Słyszałeś, ze z miedzi robi się czujniki temperatury ? Słyszałeś, ze stabilne oporniki robi się z manganinu ? Zobacz w tabelce TWR miedzi, chromonikieliny, kanthalu w różnorakich składach chemicznych. Zobacz się to się ma do TWR oporników SMD po groszu.

Użytkownik "Adam Dybkowski" snipped-for-privacy@45wp.pl napisał w wiadomości news:gr8bj9$9tt$ snipped-for-privacy@news.wp.pl...

Spiek ceramiczny, to nie drut oporowy

n pisze:

Jasne, dlatego było w cudzysłowie. Podobnie jak rezystory w ceramice. Pozostaje pytanie o pomiar rezystancji grzałki w lutownicy i stabilizację temperatury na podstawie tego pomiaru. Czy może jednak jest to robione inaczej (jakaś termopara zatopiona w ceramice)?

Użytkownik "Adam Dybkowski" snipped-for-privacy@45wp.pl napisał w wiadomości news:grb4dv$2jp$ snipped-for-privacy@news.wp.pl...

Co jest w "stabilizującej" grzałce lutownicy nie wiem, nie miałem takiej - najprościej wsadzić do zwykłej bimetal. W zwykłej jest spirala grzejna z marnej chromonikieliny zaprasowana w izolującym proszku ceramicznym (tlenek magnezu + śmieci) i całość w ochronnej metalowej rurce, podobna jak w bojlerze, pralce. Spieki ceramiczne, np. silikaty, mają różnorakie właściwości, o stabilizujących nie słyszałem. Grzałki samoregulujące są na niskie temperatury wykonywane z polimerów

A może chodzi o taki wyłącznik z magnesem wchodzącym w punkt Currie? Magnes w grocie roboczym lutownicy włącza kontaktron gdy jest zimny, załącza obwód prądu w grzałce która ogrzewa magnes do momentu gdy osiągnie punkt Currie i traci swój magnetyzm... Przestaje załączać kontaktron i wyłącza wtedy grzałkę.

Nie wiem jak to działa - po prostu zgaduję na podstawie tego że miałem kiedyś taką lutownicę i charakterystycznie pykała co jakiś czas włączając i wyłączając grzałkę na postoju... nieużywana.

W artykule snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> Pszemol napisał:

To mógłby zrobić tylko raz - po ochłodzeniu się spontanicznie nie namagnesuje.

Raczej magnes ma wysoką temp. krytyczną (względnie jest odseparowany termicznie), a kluczowaniem zajmuje się kawałek ferromagnetyka, który na gorąco robi się para-

Aż z ciekawości rozprułem Wellerke ;) Nie, ewidentnie jest to magnes wprasowany w grot, grot sie nagrzewa razem z magnesem, traci właściwości, druga część sie oddala i odłącza zasilanie za pomocą prymitywnego styku sterowanego cięgnem. Groty mają różne magnesy, o różnych temperaturach wyłączenia.

Andrzej

Tylko ze przegrzany magnes po ochlodzeniu sie spontanicznie nie namagnesuje.

J.

Pszemol pisze:

Takie rozwiązanie nie przejdzie, gdy w stacji masz możliwość regulacji temperatury. Temperaturę przypisaną do konkretnego typu grota (co wg mnie nie jest rozwiązaniem wygodnym) mają chyba tylko Wellery. I ich stacje nie mają możliwości regulacji temperatury.

To brzmi jak coś bardziej przemyślanego niż moja "szybka piłka" :-) Oczywiście masz rację - magnes się nie namagnesuje sam z siebie.

Raczej niemożliwe. Stwierdzasz że w grocie jest magnes bo materiał ferromagnetyczny już się zdążył ochłodzić i namagnesować. Albo śrubokręt czy czym tam testujesz jego magnetyzm jest już namagnesowany i przyciąga kawałek grota pokrytego powłoką ferro.

To jest oczywista oczywistość - ale to nie są magnesy a tylko groty pokryte są ferromagnetyczną powłoką (stopem) który wchodzi w punkt Currie w róznych temperaturach w zależności od swojego składu i tak się reguluje temperaturę średnią grota...

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required