bez włożonej karty SIM

Sep 14, 2011 67 Replies

Pan Pszemol napisa³:

No w³a¶nie siê tego dowiedzia³em. Wcze¶niej nie wiedzia³em. Ale Apple ma jak±¶ maniê nadawania kretyñskich nazw dla swoich programów, po których nijak nie mo¿na skojarzyæ do czego s³u¿±.

Jarek

Mario pisze tak:

Nie ma siê czym chwaliæ. Bezsystemowy, zwyk³y telefon choæ ma WiFi b/g KC910 Renoir

Piotr

W³a¶nie dosta³e¶ cenn± lekcjê ¿ycia: nie oceniaj ksi±¿ki po ok³adce ani programu komputerowego po jego nazwie! :-))

Pan Pszemol napisa³:

To jest lekcja dla wydawców. Podejrzewam, ¿e w ci±gu tygodnia pojawia siê tyle ksi±¿ek, ¿e jeden cz³owiek przez ca³e ¿ycie nie zdo³a ich przeczytaæ. Dlatego ok³adka jest wa¿na. I wszystkie inne informacje, które pomagaj± w selekcji.

Jarek

Trzeba pamiętać że iTunes kiedyś był programem do muzyki. Ale wraz z poszerzaniem funkcjonalności urządzeń, które obsługiwał, zwiększała się też funkcjonalność samego programu. Tak jak z prostego odtwarzacza do muzyki zrobił się mały kieszonkowy komputer, tak z prostego programu do odtwarzania muzyki zrobił się kombajn.

j.

"Pszemol" napisał:

Ale zwrotem "offline" sam się podłożyłeś. Nie tylko mnie zresztą.

Czyli czynność niemożliwą do wykonania w iPhone ;->

JoteR

Pan Jacek Radzikowski napisał:

Akurat tego nie trzeba pamiętać -- to wynika z nazwy. Jeśli teraz jest do czego innego, a nazwa została, to głupio. I trzeba pamiętać.

Nie wiem do czego jest iTunes (chyba mi ta wiedza w ogóle nie jest potrzebna), ale zakładałem, że im lepszy robi się kieszonkowy komputer, tym mniejszego wsparcia z zewnątrz potrzebuje. Z tego co tutaj piszą znawcy, w tym przypadku jest odwrotnie.

Jarek

W dniu 2011-09-14 23:59, Jarosław Sokołowski pisze:

Hehe... to mi przypomniało jak pierwszy raz chciałem skorzystać z iPoda nano. Wrzuciłem MP3 jak na zwykłego pendrive i ... figa. Trzeba wrzucać przez iTunes. Myślałem, że wypieprzę to do kosza.

Pan Grzegorz Jońca napisał:

Też tak myślałem. I właściciel również. Chyba już jest bliski wypieprzenia i kupienia sobie normalnego telefonu.

Co najmniej 2 powody: integracja z desktopem i kopie zapasowe. Niektórzy lubią sobie zsynchronizować np. kalendarz, żeby im telefon przypomniał o ważnym wydarzeniu, np. że zbliżają się urodziny żony. Ew. o pierdółkach typu spotkanie z szefem. Co prawda Prawdziwi Twardziele backupów nie robią, ale telefonów używają też mięczaki.

pzdr. j.

Pan Jacek Radzikowski napisał:

Ja już wymiękłem przy próbie użycia samego telefonu.

In the darkest hour on Sat, 17 Sep 2011 08:51:00 +0200, Grejon snipped-for-privacy@gmail.com screamed:

To mnie właśnie powstrzymało od kupienia większego iPoda.

Niektórzy na świecie, wyobraźcie sobie, przestrzegają copyrightów...

W dniu 2011-09-20 14:39, Pszemol pisze:

I dlatego nie mozna posłuchać kupionej przez siebie muzyki, np płyt CD na mp3. Płać za te same utwory drugi raz!

pzdr bartekltg

Pszemol denied rebel lies:

I dlatego nie możesz sobie wrzucić MP3 z nagraniem własnego brzdąkania na gitarze, albo zgranego z legalnie kupionej płyty?

W dniu 2011-09-20 14:39, Pszemol pisze:

AYP?

W dniu 20.09.2011 14:45, bartekltg pisze:

Niektórzy mają nad głową "millenium copyright act" i jak dzięki wyłączeniu autoruna dla CD zgrali zawartość legalnie kupionych płyt to tym samym popełnili przestępstwo federalne.

Pan Grzegorz Jońca napisał:

Chyba chodzi o to, że nie wszyscy. Tych szczególnie upartych trzeba zmuszać rozwiązaniami technicznymi, jak w iWhateverach.

W dniu 2011-09-20 15:51, Jarosław Sokołowski pisze:

Ale co to za zmuszanie, jeśli przez iTunes przekopiuję dokładnie te same MP3, które bym skopiował bez niego?

W dniu 2011-09-20 15:34, Michoo pisze:

Oby się ta epidemia za bardzo nie rozniosła na inne kontynenty:)

pzdr bartekltg

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required