Za górami, za lasami ¿y³ sobie w najlepsze laptop. Nie brakowa³o mu nigdy pr±du bo baterie mia³ klapniêt± i ¿ywi³ siê z sieci, ale pewnego dnia przysz³y niegrzeczne dzieci i zrzuci³y laptopa ze sto³u... Od tej pory laptop nie by³ juz taki jak dawniej, na jego matrycy widaæ zdublowany obraz. Jego Pan pod³±czy³ biedaka do zewnêtrznego monitora ale nic mu to nie da³o, obraz dalej by³ zniekszta³cony. Prawie nieczytelny. Zarówno w DOS i Windowsie.
Czy w bohaterze bajki umar³ jaki¶ kwarc od uderzenia? Czy takie objawy moga byæ tym spowodowane? Matryca raczej ¿yje skoro to samo jest na zew. monitorze. Mo¿e pomo¿e przelutowanie okolic chipsetu? Na p³ycie g³ównej s± dwa kawarce. Jest jaki¶ 'domowy' sposób na sprawdzenie czy taki osclator dzia³a (dysponuje dwoma multimetrami).
Jesli który¶ z kolegów na tyle dobry i poratuje rad±...
Pozdrawiam